Wysłany: 2007-07-12, 21:57 Prośba o pomoc w ochronie "Rzekotkowego Stawu"
Niektórzy już z innych dyskusji znają już trochę wyrywkowo sprawę jedynego w Warszawie stanowiska rzekotki drzewnej. Inni znają dość dobrze i wspierają mnie radami. Właśnie z mężem zrobiliśmy stronę na której opisana jest cała ta sprawa. Serdecznie proszę Warszawiaków o wsparcie "mailowe" w tej sprawie. Czasu jest dużo sprawa ta będzie się pewnie ciągnęła jeszcze co najmniej rok i będzie w najkorzystniejszym wariancie omawiana na kilku kolejnych Komisjach Ochrony Środowiska. Zapraszam do odwiedzenia podstrony:
PS. Z góry informuję że zgodnie z prośbami Forumowiczów nie będę już odpowiadać na żadne posty cacury. Zapoznałam się już z jego opinią o sprawie użytku dla rzekotek i przyjęłam do wiadomości jego punkt widzenia .
Ostatnio zmieniony przez Joanna 2007-08-19, 08:06, w całości zmieniany 1 raz
to bardzo miło, że nie bedziesz już odpowidać na posty cacury (bo ileż można nas męczyc takimi pingpongami, ja juz dawno mam to pewno w Nś ). w związku z powyższym z chęcią preczytam zarzuconą stronkęm, by sobie na spokojnie przemyśleć temat
Dziś w "dzienniku" gazecie codziennej jest duży artykuł na ten temat z pięknym zdjęciem rzekoty, i adresem strony do głosowania szkoda tylko że Warszawiaki wyjechali, a ja też podążam jutro tam gdzie łoni już som - do Zakopca znaczy się. Tylko Orlej Perci zamierzam unikać . Ale tam gprs dobrze działa ponoć więc się nie żegnam.
Myśle, że zarówno dla ludzi, a zwłaszcza dla płazów nie bedzie dobre takie bliskie sasiedztwo.
Jak oni planuja postawić pierwsze budynki w odległoścji tylko 5 m do stawu to pomiajac fakt ciągłego zalania piwnic na wiosne i wilgoci w domu, to jeszcze dojda lm koncerty żab na wiosne (a to nie wszyscy lubia).
Raczej nie obejdzie sie tam bez osuszenia terenu, jeśli ich plan będzie realizowany.
Kampinowski park narodowy jest powiekszany przez wykóp prywatnych ziem co i w tym przypadku byłoby jak najbardziej na miejscu.
Uważam, że tan staw jak najbardziej zasługuje na ochrone, zwłaszcza że takich zbiorników jest bardzo mało w naszym kraju.
Kampinowski park narodowy jest powiekszany przez wykóp prywatnych ziem co i w tym przypadku byłoby jak najbardziej na miejscu.
Osoby które od lat walczą o ochronę przyrody w Warszawie uważaja wykup gruntów za nierealny żeby nie powiedzieć że się śmieją z takich pomysłów, gdyby choć wynikało to z planu zagospodarowania przestrzennego że jest tam jest otulina. Przy Połczyńskiej gdzie rzeczywiście grunty ze stawami mają być wykupione pod park do końca 2007 ponoć... Zobaczymy. W każdym razie dziękuję wszystkim osobom które wysłały petycję i liczę na wysłanie od tych które są na wakacjach i jeszcze tego nie zrobiły. Opinia publiczna to potężna siła. Sprawa jest bardzo nagłośniona, dzwonią do mnie urzędy, właściciele ziemscy, prasa. W najbliższym czasie będzie emitowany reportaż w "Radio dla Ciebie" w którym Paweł Górski będzie opowiadał o Rzekotkowym Srawie znad niego. Udało im się (z panią redaktor) zobaczyć tegoroczną rzekotkę, koparki nad stawem też działały..
Podobno niedaleko tego stawu są jakieś płytkie zbiorniki które wysychają
Nie bardzo wiem o czym myślisz. Zbiorniki w Kabatach wysychają i zrobienie z tym czegoś graniczy z cudem bo nie ma rekultywacji zbiorników w planie rezerwatu, w przeciwieństwie do przebudowy drzewostanu - trochę drzew jest rzeczywiście wycinanych. Podobno działki tam są warte teraz 2500 zl za metr więc taka mała 600 m kw (łącznik z lasem) jakieś 1,5 mln.
Wielkie dzięki za ten link, bo siedzę tu w Karkonoszach, wiem z maili do mnie że się artykuł wczoraj ukazał ale nie potrafiłam go znaleźć i nie wiedziałam czy jeden z właścicieli się słusznie oburzył w liście do mnie. Teraz wiem że niesłusznie bo przekłamań tam nie ma, artykuł jest rzetelny, choć tak naprawdę właściciele nie są tu stroną i sztucznie się z nich stronę robi, niektórzy niedawno dowiedzieli się o rzekotkach tu (po artykule w Passie), nie muszą się znać na ekologii - w przeciwieństwie do urzędników którzy zgodzili się na zabudowę tu.
PS. Szkoda że nie ma zdjęć małych rzekotek które tam widzieliśmy, może są w papierowym wydaniu.
Ja tak sobie czytam z Twojej strony te listy do władz miasta i moim zdaniem jest to napisane niewłaściwym językiem. Piszemy przecież do urzędników!!!
Brakuje na przykład sygnatury wniosku do Rady Warszawy!
Jeśli prosimy to nie o objęcie (jakąś) ochroną tylko o popieramy utworzenie tam użytku ekologicznego i popieramy konkretny wniosek (z sygnaturą).
Możemy jeszcze zacytować podstawę prawną na której się opieramy: Artykuł 42, 44 i 45 Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. (Dz. U. nr 92 poz. 880 z dn. 30 kwietnia 2004 r.)
ktora daje prawo każdemu obywatelowi wnioskować i utworzenie użytku.
Niedawno przeczytałem o takiej zasadzie:
"Jeśli w książce zamieścimy wzór matematyczny, zmniejszy to liczbę czytelników o połowę.
Jeśli we wniosku umieścimy numer ustawy, zwiększy to ilość czytelników cztery razy."
Możemy jeszcze zacytować podstawę prawną na której się opieramy: Artykuł 42, 44 i 45 Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. (Dz. U. nr 92 poz. 880 z dn. 30 kwietnia 2004 r.)
ktora daje prawo każdemu obywatelowi wnioskować i utworzenie użytku.
Zrozumiałam, że w tych artykułach jest napisane że obywatel może wnioskować o utworzeniu użytku, ale tak nie jest. To są artykuły o zasadach funkcjonowania użytku ekologicznego.
amikosik napisał/a:
Brakuje na przykład sygnatury wniosku do Rady Warszawy!
Nie wpisano. Mam pieczątkę z datą, wiec ci urzędnicy nie są aż tak drobiazgowi. Nic jakoś nie da się zmienić w liście, to nie takie proste jak sie wydaje .
Tak, masz rację tam nie ma nic o składaniu wniosków. Kto może składać wnioski określa
Konstytucja, Art. 63.
Każdy ma prawo składać petycje, wnioski i skargi w interesie publicznym, własnym lub innej osoby za jej zgodą do organów władzy publicznej oraz do organizacji i instytucji społecznych w związku z wykonywanymi przez nie zadaniami zleconymi z zakresu administracji publicznej. Tryb rozpatrywania petycji, wniosków i skarg określa ustawa.
oraz KPA art. 241 i 242
Art. 241 kpa stanowi, że przedmiotem wniosku mogą być sprawy ulepszenia organizacji, wzmocnienia praworządności, usprawnienia pracy i zapobiegania nadużyciom, ochrony własności społecznej, lepszego zaspokojenia potrzeb ludności.
Art. 242.
§ 1. Wnioski składa się do organów właściwych ze względu na przedmiot wniosku.
§ 2. Wnioski w sprawach dotyczących zadań organizacji społecznych składa się do organów tych organizacji
Artykuł 42., 44. i 45. Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 r. (Dz.U. z dnia 30 kwietnia 2004r.). Określają, że właściwym adresatem wniosku o powołanie użytku jest Wojewoda lub Rada Gminy które mogą tam ustanowić wymienione zakazy.
Sygnaturę powinnaś mieć na wniosku który został w urzędzie i chyba warto się na nią powołać.
Tak mi się wydaję, że należy cytować przepisy z ustawy o ochronie przyrody, dyrektywy i konwencji, które pozwalają chronić rzekotkowy staw.
Mam na myśli Dyrektywę Siedliskowa "Dyrektywa 92/43/EWG w sprawie ochrony siedlisk naturalnych oraz dzikiej fauny i flory" oraz Konwencję Berneńska o ochronie europejskiej przyrody żywej i naturalnych siedlisk (Convention on the Conservation of Europaean Wildlife and Natural Habitats) z 1979 r., ratyfikowana przez Polskę, podpisaną przez prezydenta.
Joanno, powstawiałem tutaj trochę chaotycznie niektóre cytaty.Jestem jednak pewien, że zrozumiałaś moje przesłanie. List oczywiście nie może zawierać samych numerów art i paragrafów ale na pewno powinień zawierać punkty, które silnie poprą Twój wniosek.
Joanno, powstawiałem tutaj trochę chaotycznie niektóre cytaty.Jestem jednak pewien, że zrozumiałaś moje przesłanie. List oczywiście nie może zawierać samych numerów art i paragrafów ale na pewno powinień zawierać punkty, które silnie poprą Twój wniosek.
Tak się zastanawiam i sercem jestem za tym co piszesz ale rozum podpowiada mi że to zrobi się zbyt skomplikowane do czytania, zwłaszcza po wczorajszym materiale w Pr 3 tv, który był raczej porażką (pokazali zdjęcie żaby trawnej zamiast rzekotki) i generalnie przesłanie było chyba takie ze no, co prawda rzekotki są zagrożone ale za to pustułki i nietoperze sobie radza w miastach . Nie wiem po co kręcili taki materiał. Mogło być jeszcze gorzej bo mogli powiedzieć że blokujemy rozwój Warszawy jak w poprzedzającym go materiale o mostach
W każdym razie tam padła wypowiedź szefa BOŚ że rozszerzenie rezerwatu byłoby bardzo kosztowne ze wzlędu na wykup gruntów, a my przecież nie występujemy o to . Wręcz uważamy że to byłoby w obecnej sytuacji niekorzystne bo zbiornikami Lasu Kabackiego nikt się nie zajmuje i wtedy rzekotkowy Staw już z cała pewnością by wysechł. Podobnie dzielnica na liczne maile wysyła odpowiedź że jest ekspertyza z 2004 roku która każe chronić aktywnie staw, a ludzie nie pytają się czy jest ekspertyza w biurku tylko prosza o objęcie stawu rzeczywistą ochroną. Więc niech urzędnicy skupia się ma meritum.
Artykuły które przytoczyłeś bardzo się przydadzą ale na ewentualnych Radach Miasta kiedy będziemy dyskutować z BOŚ. Tych maili poszła już taka ilość (są podejrzenia że na jeden z adresów juz filtr założyli) że wątpię by jeszcze urzędnicy czytali treść a i ludzie mogą nie chcieć wysyłać czegoś najeżonego odnośnikami do ustaw, bo musieliby najpierw poczytać co tam jest itd.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum