Jakby został włączony do rezerwatu, to nie można by prowadzić żadnych działań rekultywacyjnych ani czynnej ochrony?
No byłoby to utrudnione, choć z pewnością nie niemożliwe, bo rezerwat podlega pod jakiś 10-letni plan (ponoć ustanowiony przez ludzi z Łodzi którzy wygrali przetarg ) i można robić tylko te zabiegi które są w nim zapisane. Np - ścinają sporo drzew bo przebudowywują drzewostan. Było w planie to można. Raz gmina pogłębiła jeden zbiornik w rezerwacie LK (bo trzeba było to zrobić) to później była niezła chryja.... Teraz się boją.
Nie wiesz do kiedy obowiązuje ten plan? Jeżeli teraz włączono by staw do rezerwatu, to może przy ustalaniu nowego planu uwzględniłoby się płazy i ich zbiorniki? Chyba, że sytuacja stawu jest taka, że nie dotrwa on (wyschnie) do zakończenia obecnego planu.
_________________ Proszę nie podawać na forum dokładnej lokalizacji stanowisk Gniewosza Plamistego i Węża Eskulapa, ze względu na ich ochronę !!!
Nie wiesz do kiedy obowiązuje ten plan? Jeżeli teraz włączono by staw do rezerwatu, to może przy ustalaniu nowego planu uwzględniłoby się płazy i ich zbiorniki?
Nikt nic nie włączy. Konserwator i Biuro Ochrony Środowiska się wypowiedzieli odmownie. Zostali Radni Miasta i Urząd Gminy Ursynów a oni chyba nie mają takich kompetencji.
Wężosław napisał/a:
Chyba, że sytuacja stawu jest taka, że nie dotrwa on (wyschnie) do zakończenia obecnego planu.
Staw ma być w związku z naszymi mailami bezwzględnie pogłębiany w przyszłym roku po sezonie (pierwszy pomysł urzędników był że w kwietniu ruszą prace ), więc raczej nie wyschnie. Możliwa jest nawet opcja droższa z wykorzystaniem jakiegoś systemu pomp. Chodzi o to jak będzie z otoczeniem wokół stawu, bo akurat rzekotki potrzebują więcej wilgoci w środowisku niż inne polskie płazy i wycięcie krzaków wokoł oraz zbudowanie drogi obok im nie posłuży.
Ostatnio zmieniony przez Joanna 2007-10-28, 08:52, w całości zmieniany 1 raz
Czy cały staw będzie pogłębiony ?
Do jakiej głębokości będzie poglębiony staw?
"Chodzi o to jak będzie z otoczeniem wokół stawu, bo akurat rzekotki potrzebują więcej wilgoci w środowisku niż inne polskie płazy i wycięcie krzaków wokoł oraz zbudowanie drogi obok im nie posłuży."
Myśle, że ucierpią na tym nie tylko rzekotki, ale wszystkie lokalne płazy.
Otoczenie zbiornika jest bardzo istotne dla płazów, zwłaszcza rzekotek które uwielbiaja sie wygrzewać na rosnących w pobliżu roślinach.
Nie wiem co za pomysł z wycięciem tych krzaków.
Jak oni zrobią wszystko tak jak planują to w najlepszym wypadku zmniejszy się ilość osobników z wszystkich gatunków.
Nie wiem co za pomysł z wycięciem tych krzaków.
Jak oni zrobią wszystko tak jak planują to w najlepszym wypadku zmniejszy się ilość osobników z wszystkich gatunków.
W tym roku rozpoczęto jakieś tajemnicze wycinki pasów zarośli i zdrowych drzew wokół samego rzekotkowego Stawu. Nikt na razie nie wie, czy to inicjatywa prywatnych właścicieli do których te działki należą (wiem skądinąd że gmina potrafi gospodarować się także na prywatnych gruntach). Wygląda to nieciekawie. No ale na dzień dzisiejszy płazy mają się jeszcze świetnie, ostatnio mieliśmy tam warsztaty terenowe z liczną grupą studentów SGGW. Były chyba bardzo owocne, sporo gatunków można było obejrzeć w jednym miejscu i nauczyć się rozpoznawania. Znajomy filmowiec kręci tam też film o Rzekotkowym Stawie (będzie z nami podczas rekultywacji na jesieni).
Równocześnie dano mi do przeczytania artykuł, którego treść potwierdził w rozmowie ze mną jeden z radnych, że gmina dostała 1,7 miliona złotych na utworzenie parku wokół drugiego, obetonowanego stawu położonego z 500 m od głównego stanowiska rzekotek, przy blokach mieszkalnych. W planie jest plac zabaw i inne atrakcje - uwaga z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska dlatego że tam szczątkowo (w liczbie prawdopodobnie kilku osobników w tamtym roku) występuje rzekotka. Staw ten jest obecnie w kiepskim stanie, szuwar, który nieśmiało zaczął w tamtym roku odrastać zostal przycięty równiutko z linią lustra wody, napuszczono tam ryb. Stworzenie tam trochę lepszych warunków (nasadzienie krzeków na brzegu i roslin wodnych w stawie) nie powinno kosztować więcej niż kilka tysięcy ale powinno nastapić szybko - w tamtym roku. Teraz zaczyna być troszkę za późno..... Podkreślam ze miasto twierdziło ze nie ma pieniędzy na wykup gruntów wokół rzekotkowego stawu by stworzyć połączenie z Lasem Kabackim, a taka spora działka nie kosztowałaby więcej.....
Tu jest zdjęcie zbiornika który ma być tak kosztownie zagospodarowany
Na brzegach zbionika widziano jakis czas temu martwe traszki jakby tam się coś stało z wodą...
Jeśli mogę coś doradzić to zaangażowanie w większym stopniu mediów. W polskich warunkach sa znacznie skuteczniejsze niż działania o chrakterze prawnym, szczególnie w poczatkowej fazie. Przerabiamy to we Wrocławiu z ropuchą zieloną i na razie dość skutecznie. Bez mediów (dwie lokalne stacje TV, kilka lokalnych i ogólnopolskich stacji radiowych, prasa) nie byłoby żadnych szans.
_________________ dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
Jeśli mogę coś doradzić to zaangażowanie w większym stopniu mediów.
Dzięki też mam wrażenie że trzeba je będzie znów chyba uruchomić....., aczkolwiek w "początkowej fazie" to media się nieźle wciągnęły. Efekt jest taki ze decydenci obiecują że będa się konsultować a robią co chcą za plecami.... To chyba też zależy od konkretnych osób które podejmują decyzje w danej gminie np. na sąsiednim Potoku Służewieckim należącym do Mokotowa rekultywacje są przeprowadzane sensownie, szuwar im nie przeszkadza, odmulają ile trzeba a u nas w gminie gdzie wyjściowo mamy dużo cennych stanowisk płazów (brak tylko paskówki i dalmatyńskiej z nizinnych) - jakoś wyjątkowo nieudolnie to wychodzi
[ Komentarz dodany przez: Hubert: 2008-04-07, 23:49 ] Wiem, że to duperel, ale teraz Warszawa to jedna gmina podzielona na dzielnice
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum