Wysłany: 2005-07-05, 19:06 Płazy i Gady - zdechlaki
Nie powiem, pomysł na ten temat wskoczył mi dzis do głowy jak na pieszej całodniowej wycieczce na prz?dki widziałem "padniętego" padalca... i totalnie rozjechanego duzego zaskrońca Ten ostatni był tak rozjeżdzony, że miał gruboć może kartki z zeszytu normalnego szkolnego
rozpacz
Nie widzę sensu pisać o każdej rozjechanej żabce natomiast to co dzieje się na Carskiej drodze przy Biebrzańskim PN jest naprawdę smutne i mylę, że godne uwagi. Odcinek w okolicy ambony z widokiem na Bagno Ławki zawsze jest usiany martwymi zaskrońcami w dużej iloci.
Słuszna uwaga - ale co do wiosennych skrzyżowań szlaków migracyjnych płazów z drogami już sens widzę - przynajmniej w okolicach gdzie prężniej działaj? załoganci zaangażowani w stawianie płotków .
A może stworzymy dział o owadach zdechlakach? ;) Kiedy czytałam artykuł (chyba w SE) o rozpoznawaniu rozbryzgów na szybie samochodowej. Jaki lad zostawia pasikonik a jaki motylek... Bardzo ciekawe.
[ Dodano: 2005-07-09, 16:20 ]
Chodzi mi o pisanie o "każdej rozzjechanej żabce".
Natomiast sam temat bez fotek - co do koncepcji - popieram.
Jak kto jest miłonikiem amfibio- i herpeto- albo ochroniarzem
- tu jest jego miejsce pewnie...
w sobotę na lokalnej drodze w podbrodnickiej miejscowości natknąłem się na dwa (~50 i ~75 cm) zaskrońce, które zginęły jednej nocy w odległości ~20 m od siebie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum