Jak się umie szukać to można jedna jak i 2 zwierze spotkać zarówno w lesie jak i poza nim.
Widzę że nie wszyscy rozumieją rozróżnić liczebności od łatwości obserwacji .
Bardzo często jest zaniżana liczebność wielu zwierząt ze względu na prowadzony ich tryb życia i niedostępność środowiska .
Z tego co zauważyłem to mówimy o dwóch różnych stworach padalec zdecydowanie woli środowisko leśne i obrzeża lasu natomiast zwinka to typowy kseroterm {przynajmniej u mnie}:idea: Na Ponidziu na poludnie od Pińczowa środowisko jest takie że zwinka nie ma czego szukać w lesie{cienisty liściasty} natomiast padalec funkcjonuje właśnie w tym lesie
Generalnie to samo obserwuję, taka tendencja moim zdaniem jest, choć w niektórych środowiskach (zwłaszcza mozaikowe, np. skraje lasu) można spotkać te obydwa gatunki obok siebie.
Odnośnie występowania padalców razem ze zwinkami to widziałem takie stanowiska.
Na zdjęciu jest samica zwinki która wraz z samcem mieszka z padalcami .
Co ciekawsze nie raz widziałem razem z nimi również zaskrońce .
Padalce można spotkać np. pod dużymi pniami.
Odnośnie występowanie zwinki to ja obserwowałem w nasłonecznionych lasach na leśnych polanach (każdy charakter lasu), skraje lasów i pól .
W nienaturalnie gęstych lasach nie widziałem zwinek.
Widzę że nie wszyscy rozumieją rozróżnić liczebności od łatwości obserwacji .
Czyli rozumiem Twoim zdaniem liczebność padalca jest zaniżana
Zarówno padalce jak i zwinki mogą się chowac do kryjówek, nie wiem jak można udowodnić że padalce chowają się "bardziej". Skryte padalce specjalnie nie są, nawet wczoraj w Roztoczańskim widzieliśmy na ścieżce. Okropnie się zdenerwował i zamiast uciekać zaczął się nieporadnie wić w miejscu.....
Wysłany: 2007-08-17, 08:57 nie wiem jak można udowodnić że padalce chowają się "ba
Nie że chować bardziej tylko po prostu nie spędzają tyle czasu poza swoimi norami co zwinki.
Bardzo często kiedy jaszczurki się wygrzewają to padalce są jeszcze w swoich norkach.
Ale o tym już pisałem.
A ja widziałam padalca 25 stycznia, 2 lata temu. Było akurat ocieplenie i biedak wyszedł na słońce, by się wygrzać. No ale się pomylił w ocenie temperatury i nie miał siły wrócić do kryjówki. Wygrzałam go w rękach i dopiero wtedy zaczął się poruszać i schował się pod liście. Wiele razy spotykałam też takie durne padalce, które wygrzewały się wieczorem na drodze i można je było przypadkowo rozdeptać lub rozjechać. Nie wiem jakim cudem ten sprytny gatunek osiąga sukces rozrodczy. Dobrze się mnoży?
W moim ogrodzie na skraju lasu są i padalce i zwinki. Z tym, że zwinka wygrzewa się w słońcu, a padalec siedzi pod liśćmi lub w gęstej trawie.
Raz w wysokiej trawie napotkałam na scenkę rodzajową. 3 padalce, mały trzymał w paszczy dużego, a trzeci, grubas był z nimi ogólnie splątany. Życie padalców jest fascynujące.
_________________ Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszystkie inne możliwości zostały już wyczerpane
Spotykałem ze zwinką, żyworódką i wszystkimi krajowymi wężami. Zależy od miejsca, jeśli warunki dobre dla innych prócz padalca gatunków to i te gatunki tam będą
_________________ Proszę nie podawać na forum dokładnej lokalizacji stanowisk Gniewosza Plamistego i Węża Eskulapa, ze względu na ich ochronę !!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum