Zwinki wybierają suche nasłonecznione stanowiska a padalca można spotkać wszędzie ( nie wiem jak jest w miastach).
Ja myślę że padalców jest więcej dlatego, że nie maja specyficznych wymagań środowiskowyc ( moje obserwacje).
W górach widziałem również dużo padalców a zwinek niewiele .
Zdecydowanie częściej żyworódki w górach spotykałem niż zwinki .
W górach widziałem również dużo padalców a zwinek niewiele .
Zdecydowanie częściej żyworódki w górach spotykałem niż zwinki .
W górach tak, ale większość naszego kraju jest nizinna. Myślę że dalsze rozważania nie mają sensu, bo nasz kraj nie jest dobrze przebadany jakościowo jeśli chodzi o występowanie gadów, a co dopiero ilościowo, ja tam tak często padalców nie widuję, znacznie częsciej jaszczurki z nóżkami i zaskrońce, a sporo jeżdżę.
Myślę jednak, że zwinki są pospolitsze od padalców.
Możliwe, że padalców jest dużo ale zwinkę widuję w miejscach leśnych kilka na dzień, a padalca udało mi sie spotkac tylko 2 razy. A przeciez odwiedziłem nie jeden las. Według mnie częsciej spotykane są nawet zaskrońce. Chodź może ich być mniej od padalców, w końcu padalec prowadzi dość skryty tryb życia.
To że padalec nie jest często spotykany to wynika z jego tryby życia .
No ależ on dzienny tryb życia prowadzi jak inne wspomnane tu gady. Mało skryty jest, często wygrzewa się na ścieżkach czy drogach samochodowych i tak ginie. Nawet nie ma prawa być bardziej pospolity niż szybkie biegające zwinki - taki powolny, nawet nie umie dobrze wpełznąć na zbocze - jakie ma szanse ucieczki?
Wysłany: 2007-08-14, 22:16 Mało skryty jest, często wygrzewa się na ścieżkach czy droga
Nie zgodzę się . On jest spotykany na drogach na których (często) dosłownie ledwo słońce dociera przez liście drzew. W tak mało nasłonecznionych miejscach zwinki nie uświadczysz .
Bardzo dużo padalce są w ukryciu przez co nie jest tak łatwy do obserwacji .
Poza tym samo to że padalec jest jajożyworodny to chyba mówi samo za siebie.
Myślę, że padalec predzej lubi drogi leśne niż zwinka nawet, jeśli nie dochodzi tam słońce.
A poza tym to prawda, że zwinka jest o wiele szybsza od padalca i przed większoscią samochodów uda jej się uciec.
Nie wie od kiedy to gady na widok samochodów uciekają .
Czasem uciekają, ale mi chodziło raczej o ucieczkę przed drapieżnikiem. Muszę co prawda powiedzieć że nigdy nie widziałam rozjechanej zwinki, zas padalce nie raz, pamiętam że kiedyś w Białostockim wręcz masowo. One jakieś takie bezbronne są.
Wysłany: 2007-08-15, 21:04 One jakieś takie bezbronne są.
Widziałem sporo padalców z tzw. drugim ogonem ale zwinek jeszcze więcej .
Może dlatego, że jak już jakiś drapieżnik dorwie takiego padalca to rzadko mu się jeszcze wyszarpie.
Z tego co zauważyłem to mówimy o dwóch różnych stworach padalec zdecydowanie woli środowisko leśne i obrzeża lasu natomiast zwinka to typowy kseroterm {przynajmniej u mnie}:idea: Na Ponidziu na poludnie od Pińczowa środowisko jest takie że zwinka nie ma czego szukać w lesie{cienisty liściasty} natomiast padalec funkcjonuje właśnie w tym lesie Co nie zmienia faktu ze zwinek spotykałem setki jednorazowo a padalców jest sporo mniej tak do 3-4 w najlepszym wypadku dziennie
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum