Wysłany: 2004-07-26, 21:32 Inicjatywa ochrony płazów jako mała sensacja w TVP
W dzisiejszych głównych wiadomociach wieczornych TVP podała informacje o ustawieniu znaku ostrzegawczego "Uwaga płazy" w Gorzowie Wielkopolskim. Komentarz dla znaj?cych trochę zagadnienia zwi?zane z płazami był żenuj?cy. W komentarzu był znak "Uwaga żaby", po czym pokazane były ropuchy (szare i zielone) przechodz?ce przez jezdnię, które podobno wędrowały w celu odbycia godów (Ufff....). Czy kto zna może bliżej co to za inicjatywa? Oczywicie osobicie polecam taka inicjatywę, a omawiany znak powinien być oficjalnym znakiem drogowym ustawianym w tysi?cach miejs w naszym kraju!
Polecam Wszystkim zamówienie w naszym sklepiku płyty CD o płazach, gdzie można dowiedzieć się podstawowych informacji nt. biologii krajowych płazów i jakie można podejmować inicjatywy służ?ce ich ochronie.
Fotografowalam dzi znowu nieszczęsne ropuszki w naszym basenie Napucili więcej wody i pełzn? odważnie po ciankach do góry, ale tam albo się chowaj?, albo... wysychaj? Chcemy z koleżank? wydłubać zrobienie jakich podestów dla maluszków, serce się kraje jak się widzi malutk? ropuszkę pływaj?c? brzuchem do góry bo już siły nie miała albo powysychane wiórki bo kolejny stopień za wysoki żeby wskoczyć...
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
No włanie, to przykład pułapki ekologicznej. Ropuchy zielone wchodz? do takich basenów, ale potem nie mog? wyjć. A jako gatunek staja sie w niektórych okolicach b.rzadkie. A może trzeba jak? mał? akcje zorganizować, ci?gn?ć jakiego dzinnikarza lokalnej gazety i to pokazać!
Akcja była, ale na mał? skalę - 2osobowa, więc nie warto było spraszać mediów Koleżanka i ja wyławiałymy kijanki żeby przenieć do jeziora do parku. Niestety był upał i większoć padła po drodze Mam nadzieję, że kilka chociaż z tych co przeżyły dotrwało do stadium ropuszki...
Mylałam o tym wiele, bo złociło mnie że problem istnieje od lat, i to na terenie UMK, praktycznie koło wydziału BiNoZ, a NIKT Z TYM NIC NIE ZROBIŁ! Zamierzamy w przyszłym roku wybierać skrzek - o wiele łatwiej niż wyłapywać potem kijanki Pytanie tylko - czy to ma sens? Tzn czy przeniesienie skrzeku do innego zbiornika wodnego nie spowoduje jego zniszczenia b?dĽ uszkodzenia? Bo jeli nie, to akcja wyławiania na pewno zostanie "rozkrzyczana" na większ? skalę... Zdjęcia dzisiaj robiłam włanie w celach dokumentacyjnych - może uda się zrobić te podesty, a dokumentacja przyda się gdybymy szukały sponsorów...
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum