Czy można coś zrobić żeby ten rezerwat powiększyć o to miejsce, właśnie ze względu na występujące tam gniewosze i inne gady?
Dobrze informację taką zgłosić do konserwatora przyrody któremu dany obszar podlega. Może jak nie rezerwat to choć użytek ekologiczny. Dobrze też żeby były jakies dowody że rzeczywiście gniewosz tam występuje. Mam nadzieje że działania osób które są u Ciebie na etatach by chronic przyrodę są bardziej energiczne niż w moim mieście .
Z Instytutem jesteśmy w stałym kontakcie, co widać np. po bibliografii w Atlasie .
Sorry, jakos niezręcznie to wyszło, tak myślałam .
Cytat:
Instytut nie będzie bezkrytycznie zaznaczał w Atlasie stanowisk szczególnie gatunków rzadkich i często mylonych z innymi na podstawie każdego sygnału, bo okaże się, że gniewosza mamy w co drugiej wsi .
Jasne, to jest problem ale jakoś te wszystkie informacje o rzadkich gatunkach albo o ciekawych lokalizacjach które przeszły przez moje ręce są ze zdjęciami
Cytat:
Od dłuższego czasu zbieramy dane dla Dolnego Śląska i mam nadzieję, że w przyszłości zaowocuje to dokładnym opracowaniem płazów i gadów tego terenu. Są to lata pracy, a każda informacja o rzadkich gatunkach się przyda. Respektujemy prawa autorskie do stanowisk , mamy na to rubryczkę .
A nie będziecie ich chcieli jednak zachować dla siebie aż do czasu publikacji ?
Mam nadzieję wkrótce na większą akcję związaną ze zbieraniem danych, mam nadzieję, także przy pomocą tego forum.
Ja od dawna namawiam kogo mogę. Teraz by zmniejszyć ryzyko pomyłek działa juz klucz herpetologiczny. Nie wszystkie zdjęcia jeszcze wprowadzone a niektórych po prostu jeszcze nie mam np. Wężosławie - gniewosza własnie
Czy można coś zrobić żeby ten rezerwat powiększyć o to miejsce, właśnie ze względu na występujące tam gniewosze i inne gady?
Dobrze informację taką zgłosić do konserwatora przyrody któremu dany obszar podlega. Może jak nie rezerwat to choć użytek ekologiczny.
Tylko użytek ma mały reżim ochronny i jeśli jest to cenne stanowisko gadów, to jednak rezerwat byłby najodpowiedniejszą formą. Rozszerzenie rezerwatu, nawet jeśli ma on inny typ, jest jak najbardziej możliwe.
Joanna napisał/a:
Mam nadzieje że działania osób które są u Ciebie na etatach by chronic przyrodę są bardziej energiczne niż w moim mieście .
Małe to pocieszenie, ale są miejsca gdzie jest jeszcze gorzej
(pytam z nadzieją, że ta mapka z salamandry jest niedokładna i a nóż akurat w mojej okolicy coś ominęli.... )
Generalnie oni z zasady starali się byc niedokładni na tej mapce - ze względu na kolekcjonerów Nie wiem czy w ogóle brali pod uwagę te powiaty bo mapka dotyczy Polski Środkowej (tzn, jeszcze bardziej środkowej ), bardziej adekwatna jest mapka zamieszczona w "Atlasie ..." Głowacińskiego i Rafińskiego - cos tam w tych okolicach lub pobliżu jest zaznaczone. Warto poszukać jak by była okazja .
A nie będziecie ich chcieli jednak zachować dla siebie aż do czasu publikacji ?
To się nazywa czujność obywatelska . A dlaczego Atlas ma większe prawa do zbierania informacji o Dolnym Śląsku niż my, Dolnoślązacy ?
A na poważnie. Atlas stara się jednak korzystać głównie z danych publikowanych lub z maszynopisów opracowań faunistycznych. To oczywiste, bo to daje jakieś prawdopodobieństwo rzetelności. Oczywiście dostępność techniki fotografowania jaka obecnie ma miejsce zapewne ułatwi weryfikację, choć i ona musi też musi być jakoś weryfikowana. Zdjęcie można zrobić w dowolnym miejscu a stanowisko podane, aby "wejść do historii", choćby jako nazwisko w spisie. Naprawdę, są tacy ludzie. Jeśli tylko Atlas prosi (a prosi) to dane przekazujemy. Wynika to z faktu, że Atlas ma bardzo ogólny charakter. Tam wręcz unika się podawania szczegółowych lokalizacji (popatrzcie na koła obrazujące rozsiedlenie żółwia błotnego), natomiast płazy i gady Dolnego Śląska w zamyśle będą bardziej uszczegółowione, opisane środowisko, liczebność, zagrożenia. To wszystko jest w Atlasie na bardzo ogólnym poziomie, bo Atlas to cała Polska. Więcej nie napiszę, bo jeszcze nie jest wszystko dograne. Na razie proszę o info na temat gniewosza na Dolnym Śląsku, bo weryfikacja jego występowania jest bardzo trudna i często zajmuje sporo czasu.
_________________ dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
Atlas stara się jednak korzystać głównie z danych publikowanych lub z maszynopisów opracowań faunistycznych.
Nic mi na ten temat nie wiadomo a jestem czas jakis czas w kontakcie z profesorem Głowacińskim. Wręcz przeciwnie. Zresztą Forumowicze moga potwierdzić że IOP cieszy się z ich danych i dziękuje. Przy takim podejściu nastepne wydanie bedzie takie samo jak to. No bo ile jest takich prac herpetologicznych publikowanych w Polsce? Mało ale wciąż za dużo booo... kto na świecie w porzadnym czasopiśmie weźmie Ci faunistykę rezerwatu "Żabie Dołki" ? Faunistyka to jest zadanie dla amatorów - entuzjastów i tak jest na całym świecie. Czasami piszą do mnie ludzie studiujący i te tematy magisterek czy licencjatów które im wymyślaja promotorzy są... godne końca 19 wieku... Jedna nawet chciała kupić ode mnie dane morfometryczne. Pisała prace na zlecienie dla kogoś . Inna chciała przekopiować fragmenty mojej strony w swojej pracy semestralnej - oj rosną nam specjaliści
Poza tym np. moja praca opublikowana w Ekologii Polskiej i dotycząca 76 zbiorników z terenu Warszawy nie weszła do Atlasu - dzieki temu nie ma np. traszki grzebiniastej w ogóle w okolicach Warszawy czy w promieniu 70 km od niej. Podobnie brak w bibliografii innych prac faunistycznych które znałam. Tak że z tą rzetelnoscią poprzedniej wersji ....
Ponawiam propozycję żeby słać do Atlasu a poza tym na UWr czy gdzie kto chce.
Robert Maślak napisał/a:
Zdjęcie można zrobić w dowolnym miejscu a stanowisko podane, aby "wejść do historii", choćby jako nazwisko w spisie.
Wiesz.... nie przesadzajmy to trochę nadmierna nieufność, mysle ze wejść do historii mozna w jakis bardziej spektakularny sposób np. dopisać swój życiorys w Wikipedii czy założyć bloga (to było odnośnie tej plagiatującej dziennikarki co to o niej głośno ostatnio)
Cytat:
A dlaczego Atlas ma większe prawa do zbierania informacji o Dolnym Śląsku niż my, Dolnoślązacy ?
Bo Atlas będzie miał więcej danych, będzie bardziej dostępny i z pewnościa bardziej popularny .
Przecież nie napisałem, że Atlas nie cieszy się z danych amatorów. Wręcz przeciwnie, pisałem, że warto takie dane zbierać. Prosze więc nie wyrywać moich wypowiedzi z kontekstu i manipulować nimi . Uważam, że należy ludzi zachęcać do zbierania takich danych. Tyle tylko, że warto, aby robili to ludzie posiadający wiedzę lub/i należy te dane weryfikować. Kiedyś słynny polski herpetolog zlecał robienie prac magisterskich w różnych częściach Polski i studenci mieli dobre prace, rzadkie gatunki, słowem to co profesora by zadowalało. Prawda potem okazała się inna. Sama przytaczasz przykłady prób oszustwa. Jeśli Atlas bezkrytycznie ma zamiar publikować każde doniesienie, no to będziemy mieli najlepszy Atlas w Europie , ale czy coś rzeczywiście wart. Mam wątpliwości. Nie wiem czy lepszy Atlas z pustymi polami czy z wypełnionymi, ale wątpliwej wiarygodności. Do opracowywania rozmieszczenia płazów we wschodniej części Niemiec pracowało kilkuset amatorów, Tyle tylko, że dobrze zorganizowanych i przygotowanych. Rozróżnienie żaby trawnej i moczarowej wcale nie jest takie łatwe, nie wspominając o żabach zielonych.
Gdy chodzi o publikacje, to sądzę, że jest w Polsce trochę czasopism choćby regionalnych, ale tez ogólnopolskich, w tym popularnonaukowych, w których można takie doniesienie opublikować. Wiem, że dla ludzi pracujacych naukowo nie jest to żadna atrakcja, ale w końcu nie trzeba pisać tylko dla "Nature" . Poza tym jest kilka programów związanych z inwentaryzacjami, monitoringiem, Naturą 2000. Są to dane niepublikowane. Często tez jakieś dane pojawiają się na konferencjach. Atlas wszystkie te dane zbiera i bardzo dobrze.
To, ze niektóre prace nie weszły, to zapewne wynik przeoczeń. Ja byłbym jednak ostrożny w ferowaniu wyroków, tym naprawdę zajmuje się garstka osób. Przykro, że dotknęło to akurat Ciebie. Wiem, że się przy tym nieźle napracowali, ale nikt nie jest nieomylny.
Jestem pewien, że te tematy magisterek nie są z mojego instytutu .
_________________ dr R.Maślak
Uniwersytet Wrocławski
Mi nie jest przykro - ja znam te dane. Po prostu o czymś to świadczy.... Zresztą wyjaśniałam te kwestie z profesorem Głowacińskim który przejął projekt. Nawet przedtem się dziwił że osoby z Mazowsza są tak "leniwe" - nie wiedział o danych. Osoba kierujące projektem się zmieniła i wierzę że teraz tak nie będzie.
Cytat:
Jestem pewien, że te tematy magisterek nie są z mojego instytutu .
Na szczęście dla nich nie wiem skąd. Pewnie z jakichś prywatnych uczelni. Zazwyczaj jestem cierpliwa, ale takie trutnie gonię ostro
do pracowników UWr. nieodgadniony brak zaufania...
Ależ dlaczego, nawet bardzo Was cenię za akcję z Zoo Po prostu jestem za ogólnym dostępem takich podstawowych danych faunistycznych. Stasznie mi się podoba ten projekt z internetową baza danych, ktory ostatnio rzuciłam nowopozananemu internetowemu znajomemu i to że po 2 dniach przesłał mi link do gotowego "chodzącego" projektu. Nawet nie wiem czy on chodzi na to Forum i czy mogę zdradzić szczegóły, które bardzo mi się podobają. Musze zapytać.
Cytat:
Gdy chodzi o publikacje, to sądzę, że jest w Polsce trochę czasopism choćby regionalnych, ale tez ogólnopolskich, w tym popularnonaukowych, w których można takie doniesienie opublikować. Wiem, że dla ludzi pracujacych naukowo nie jest to żadna atrakcja, ale w końcu nie trzeba pisać tylko dla "Nature" .
Tu nie chodzi a atrakcyjność. Nie wiem jak jest na uniwersytetach (tu jest ważna funcja dydaktyczna) ale dobre placówki PANowskie rozliczane sa ostro za jakość pism w których publikują ich pracownicy. Odzwierciedla się to w punktach kabeenowskich. Jeśli się "zapuszczają" - są likwidowane lub przejmowane.
Cytat:
Poza tym jest kilka programów związanych z inwentaryzacjami, monitoringiem, Naturą 2000. Są to dane niepublikowane. Często tez jakieś dane pojawiają się na konferencjach. Atlas
Akurat te dane w częsci podejrzewam są bardzo nierzetelne. Poruszaliśmy juz tu nieraz te tematy. Chodzi o pieniądze. Dostają je ci którzy chcą najmnniej - tyle że nie starcza to czasem na wyjazdy w teren, więc posiłkują się starymi danymi i .... fantazją. Urzędy też proszą np. o monitoring płazów po sezonie rozrodczym - więc co moga dostać?
Ostatnio zmieniony przez Joanna 2007-03-02, 07:47, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum