Wysłany: 2004-04-27, 21:02 Czy to byla pomoc dla traszek?
W piwnicy mojej rodzinki z Warmii jest mnostwo traszek. Jest to stary poniemiecki dom, okoliczny teren jest podmokly i piwnica jest dosc wilgotna - nawet latem. Wlasnie w tej piwnicy jest latem mnostwo traszek. Za kazdym razem jak jestesmy tam w odwiedzinach co kilka godzin lazimy na zmiane z zona do piwnicy i wybieramy traszki. Wynosimy je na dwor i wrzucamy do podworkowego stawiku. Balismy sie, ze zdechna z glodu w piwnicy.
Czy dobrze robilismy?
ps.Nastepnym razem jak tam bede pstrykne je- moze to jakas rzadka odmiana?
moim zdaniem jak najberdziej jest to pomoc, nie mam pojęcia jak wygl?da ta piwnica, ale chyba pozdychałyby w niej z głodu. Raczej nie jest to miejsce dla nich typowe. A tak w ogule zastanów się którędy one tam się dostaj?, i może pomyl o jakim zabezpieczeniu....
Martwych nie znalazlem, tak samo jak i zadnej dziury ktora moglyby wchodzic. Musi byc jakas szczelina gdzies w zakamarkach. Z zewnatrz domu tez nie bardzo widac zadnej dziury. Ale to takie malenstwa, ze przecisna sie pewno przez otwor wielkosci olowka.
Wiekszosc wynoszonych byla bardzo slaba, niezbyt zwawa i brzuszki bardzo chude. Bede tam za dwa, trzy tygodnie i napisze czy cos sie zmienilo. Aha i bede je wynosil dalej - do pobliskiego bagienka.
moim zdaniem jak najberdziej jest to pomoc, nie mam pojęcia jak wygl?da ta piwnica, ale chyba pozdychałyby w niej z głodu. !:
no chyba niekoniecznie. trzeba uwiadomić sobie - co jedz? traszki w czasie życia l?dowego? Ano różne bezkręgowce szeroko rozumiane. Wszystko drobne co łazi po ziemi. Czyli wpada do piwnicy tak samo jak traszki. Wiec z tym zdychaniem z glodu to przesada, bo co tam zawsze wpadnie. W takim wilgotnym rodowisku mog? egzystowac b. długo bez jedzenia. Gdyby to byla sucha piwnica - wtedy grozi traszkom smierć z suchoci
Czy wrzucanie ich do wody przez całe lato jest dobre to mam w?tpliwoci. Traszki w wodzie siedza glownie wiosna, w sprawach zwiazanych z sexem. W lecie i jesieni? wiod? l?dowy tryb życia - wszędzie tam gdzie wilgotno (dlatego piwnica jawi im się miłym miejscem).
No wlasnie, jest tam ich latem mnostwo. Kilka razy dziennie po ok. dziesiec sztuk przez trzy dni... Ale chyba byly tam martwe (żona zawsze wie lepiej ) Okna piwnicy sa szczelne, raczej robactwa tam za duzo nie ma. Zreszta chyba zdrowa traszka powinna byc zwawa, te lapane nie uciekaly, siedzialy na srodku podlogi, schodow, latwe do zdeptania. Nie znam sie na traszkach, ale chyba nie byly to zbyt zdrowe osobniki...
ALE........jak wejdzie traszka to i robal sie tez dostanie.
sisiek miał rację ze w okresie poza godami zyj? na l?dzie, w miejscach wilgotnych, chłodnych ,zacienionych....zupełnie jak jaki nadbrzeżny olsik
i moze miejsce o takiej czarakterystyce było by lepsze jako letnie lokum tych płazów ogoniastych
Zreszta chyba zdrowa traszka powinna byc zwawa, te lapane nie uciekaly, siedzialy na srodku podlogi, schodow, latwe do zdeptania. Nie znam sie na traszkach, ale chyba nie byly to zbyt zdrowe osobniki...
ABSOLUTNIE NIE. traszki na l?dzie sa nad wyraz nieporadne, powolne i to co opisales cechuje normalne, zdrowe osobniki. Te żwawe to jaszczurki ;]
Wlasnie z braku wiedzy i pewnosci co do tego czy dobrze robilismy zadalem tego posta.
Czyli tak - niewazne , ze szkoda - zostawiac.
Ale czy nie lepiej im by bylo nad bagienkiem - pelno kryjowek w trzcinie, drzewach, wiecej pokarmu i jakas szansa na rozmnozenie. Tylko ciekawe jak z zimowaniem. Podworkowy stawik jest oblozony kamieniami, blisko sa budynki gospodarcze, moze tam? A jesli stwierdzimy sporo martwych? Moze ktos poda linka do strony gdzie sa dobrze opisane traszki.
Zreszta chyba zdrowa traszka powinna byc zwawa, te lapane nie uciekaly, siedzialy na srodku podlogi, schodow, latwe do zdeptania. Nie znam sie na traszkach, ale chyba nie byly to zbyt zdrowe osobniki...
ABSOLUTNIE NIE. traszki na l?dzie sa nad wyraz nieporadne, powolne i to co opisales cechuje normalne, zdrowe osobniki. Te żwawe to jaszczurki ;]
Jest jeszcze jeden aspekt. W piwniczkach najczesciej jest dosc chlodnawo, a to raczej nie sprzyja ruchliwosci stworzen zmiennocieplnych.
Co do płazów, w tym również ogoniastych, to juz w niedługim czasie w sklepiku znajdzie się płyta CD omawiaj?ca krajowe płazy - biologia, ochrona i zagrozenia, bogato ilustrowana zdjęciami i rysunkami. Już teraz zachęcam do jej nabycia, chociaż jeszcze pracujemy nad ni?!
Podsumowujac - wyglad w/g podanego przez Corvusa linka wskazuje na grzebieniasta(99% pamietam grzebien u bardziej kolorowych), ale zachowanie na zwyczajna. Piwnica nie jest wiec zbyt typowym miejscem dla traszki grzebieniastej. Chyba wiec moj pomysl z bagienkiem nie jest zly. Ono nigdy nie wysycha (Ľródła), jest otoczone zarolami, trzcinami i z jednej strony ł?k?. Postanowiłem robic tak - te traszki które będa siedziec na wierzchu, w przejsciu piwnicy - bedziemy wypuszczac do bagienka - nie kazdy z domownikow patrzy na co depta... Te pod polkami, za piecem i w zakamarkach zostawie w spokoju. Zreszta jestem tam latem tylko 3 - 4 razy. Dzieki jeszcze raz za rady
Obiecuje,ze po nastepnym pobycie u wujostwa obejrzycie kilka zdjec traszek.Pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum