Wysłany: 2003-10-31, 17:51 Występowanie i "rzadkoć" nietoperzy
Ożywiamy foru, ożywiamy forum Mam wiadomoć, że odpowiedĽ na to pytanie będzie wymagała napisania wielu linijek, ale mogę poczekać, nie spieszy się Chodzi mi o występowanie i częstoć tego występowania polskich gatunków nietoperzy. Z ptakami sprawa jest prosta - bierzemy np. takiego Jonssona, odszukujemy interesuj?cy nas gatunek i mamy mapkę występowania, status dla Polski i wskazówki, czy gatunek jest pospolity (często z podaniem regionu), rzadki, zalatuj?cy czy np. stwierdzony tylko parę razy. Probowałam co znaleĽć na ten temat, ale po pobieżnym przejrzeniu www.nietoperze.pl oraz specjalnie w celu dokształcenia się wypożyczonej ksi?żki "Poznajemy nietoperze" OTONu stwierdzam, że interesuj?cych mnie zagadnień... nigdzie nie ma. Co najwyżej podane s? preferowane habitaty, ale nic o zasięgu czy "rankingu" rzadkoci. Więc jak to jest?
Moze konkretnie, bo mozna druga ksiazke napisac... O wystepowaniu w ksiazce Poznajemy nietoperze jest napisane akurat tyle, ile bylo wiadomo trzy lata temu. Co do czestosci wystepowania - nie ma takich danych... Nie sa znane zadne metody policzenia nietoperzy na danym terenie, a tylko wtedy mozna np. wyliczyc zageszczenie i porownac jeden gatunek z drugim. Nawet w liczbach wzglednych...
Mozemy sobie ustalic kilka grup czestosci:
najpospolitsze: mroczek pozny, gacek brunatny, borowiec wielki, nocek rudy, na poludniu nocek duzy;
najrzadszy: nocek orzesiony
sporadycznie zalatujace: borowiec olbrzymi, podkowiec wielki.
Reszta gdzies pomiedzy... Ale takie oceny tez sa w ksiazce.
Zatem jak napiszesz konkretniej, to postaramy sie odpowiedziec - powiedzmy tak na strone...
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
O najrzadszych nietoperzach można przeczytać w najnowszym wydaniu " Polskiej Czerwonej Księgi Zwierz?t - Kręgowce " ( Głowaciński 2001). Znajdziesz tam m.in. mapki z zaznaczonymi stanowiskami, rozmieszczenia, zmiany, prognozny dotycz?ce populacji oraz bardzo szacunkowe dane dotycz?ce liczebnoci. Dodam że wypisane do " Czerwonej Księgi..." jest 8 gatunków nietoperzy z czego:
- 3 w kategori : EN( gatunki bardzo wysokiego ryzyka, silnie zagrożone) tj. Podkowiec mały, Nocek łydkowłosy i oczywicie Nocek orzęsiony
- 1 w kategori : VU( gatunki wysokiego ryzyka, narażone na wyginięcie) tj. Borowiaczek
- 2 w kategori : NT( gatunki niższego ryzyka, ale bliskie zagrożenia) tj. Nocek Bechsteina i Mroczek pozłocisty
- 2 w kategori : LC( gatunki najmniejszego ryzyka) tj. Podkowiec duży i Mroczek posrebrzany
Oczywicie od tej chwili mogło się duzo zmienić, zwłaszcza że badania nad nietoperzami s? stale prowadzone, oraz np. dzieki wyodrębnianiu nowych gatunków np. karlika drobnego.
Wysłany: 2003-10-31, 23:43 Występowanie i "rzadkoć" nietoperzy
Rey napisał/a:
O najrzadszych nietoperzach można przeczytać w najnowszym wydaniu " Polskiej Czerwonej Księgi Zwierz?t - Kręgowce " ( Głowaciński 2001). Znajdziesz tam m.in. mapki z zaznaczonymi stanowiskami, rozmieszczenia, zmiany, prognozny dotycz?ce populacji oraz bardzo szacunkowe dane dotycz?ce liczebnoci.
hmm... jak by to powiedzieć... jako tak najdelikatniej... hmm...
może tak: ja bym tej częci księgi nie polecał
Rey napisał/a:
- 1 w kategori : VU( gatunki wysokiego ryzyka, narażone na wyginięcie) tj. Borowiaczek
no, włanie... weĽmy ten gatunek... w częci niżowej gatunek częsty, żeby nie powiedzieć pospolity ajuż na pewno częstszy niż:
Rey napisał/a:
- 2 w kategori : NT( gatunki niższego ryzyka, ale bliskie zagrożenia) tj. Nocek Bechsteina (...)
Rey napisał/a:
- 2 w kategori : LC( gatunki najmniejszego ryzyka) tj. Podkowiec duży (...)
nie mam księgi przy sobie, ale podkowiec duży stwierdzony był w Polsce kilkakrotnie... może jest gatunkiem "najmniejszego ryzyka" bo to granica jego występowania więc jak go szlag trafi to się właciwie i tak nic nie stanie
Rey napisał/a:
Oczywicie od tej chwili mogło się duzo zmienić, zwłaszcza że badania nad nietoperzami s? stale prowadzone
no włanie - najwyraĽniej niektórzy autorzy nie mog? tego zrozumieć...
nie mam księgi przy sobie, ale podkowiec duży stwierdzony był w Polsce kilkakrotnie... może jest gatunkiem "najmniejszego ryzyka" bo to granica jego występowania więc jak go szlag trafi to się właciwie i tak nic nie stanie
Kategorie LC przyznaje się m.in. gatunkom, które w Polsce występuj? na granicy zasięgu, albo wyj?tkowo u nas się pojawiaj?. Tak? kategorię ma też np. puszczyk mszarny, którego lęg w Polsce udokumentowano tylko jeden raz. Kategoria ta wcale nie musi oznaczać że gatunek jest u nas bardzo pospolity . A co do badań to włanie w ostatnim czasie zaznaczył się duży, jesli nie bardzo duży postęp w badaniu nietoperzy i ich rozmieszczenia. Nie wszystkie jednak wyniki zd?rzono opublikować w ksi?żkach i czasem zamieszczone tam informacje trac? na aktualnoci.
Kategorie LC przyznaje się m.in. gatunkom, które w Polsce występuj? na granicy zasięgu, albo wyj?tkowo u nas się pojawiaj?.
jakmówiłem, nie mam księgi przy sobie a niestety nie mam w głowie opisów kategorii ale pewnikiem tak jest
Cytat:
A co do badań to włanie w ostatnim czasie zaznaczył się duży,
nie aż tak ostatnio... nasz zespół robi?c badania nietoperzy występuj?cych w Puszczy Kozienickiej na pocz?tku lat '90 (nie pamiętam - Marfu, przypomnij - 1991-1995?) stwierdził, że gatunek ten wcale nie jest rzadki, a wręcz można go zaliczyć do dominantów. Praca została opublikowana w 1996 roku (szczegóły tutaj). Przez kolejne lata badań w niżowej częci kraju wykazano dostatecznie dobitnie, że gatunku tego na terenach lenych nie można uznać nawet za rzadki. Do roku 2001 (momentu ostatniego wydania PCzKZ) fakty te zostały udokumentowane i uwiecznione w publikacjach, a w czerwonej księdze..? ani widu ani słychu!
Problem polega na tym, że wszystko zaprzysięgło się przeciw borowiaczkowi jest to gatunek niżowy, leny i w dodatku nie hibernuj?cy w Polsce tylko odlatuj?cy do "ciepłych krajów".
Niestety autorowi opracowania nie po drodze było do wszystkich wymienionych cech typowych dla tego gatunku
Poza tym zdecydowana większoć opracowania, z tego co pamiętam, została najnormalniej w wiecie przepisana z poprzedniej edycji i tyle
Nie wspomnę o błędach wynikaj?cych z nieuwagi - mechanicznego kopiowania tekstu z jednego gatunku do drugiego przez co wyszły niezłe "kwiatki"
Cytat:
Nie wszystkie jednak wyniki zd?rzono opublikować w ksi?żkach i czasem zamieszczone tam informacje trac? na aktualnoci.
jak wyżej...
szkoda, bo można było to zrobić na prawdę dobrze...:(
Nic straconego, przecież " Czerwon? Księgę " się uaktualnia( czytaj poprawia ) i można będzie wszystko naprawić . A co do kategori LC to jakoż że posiadam t? ksi?żeczke to zaraz j? zacytujemy
LC - gatunki w kraju niewykazuj?ce na razie regresu populacyjnego i nienależ?ce do zbyt rzadkich, a nawet lokalnie i/lub czasowo zwiększaj?ce swój stan posiadania, a także takie, które reprezentowane s? przez populacje marginalne, ledwie zaznaczaj?ce się i nietrwałe( vide Podkowiec wielki i Puszczyk mszarny ).
Kategorie LC przyznaje się m.in. gatunkom, które w Polsce występuj? na granicy zasięgu, albo wyj?tkowo u nas się pojawiaj?.
Ale taki puszczyk mszarny kiedys gniazdowal... A podkowiec duzy jest w Polsce stwierdzany powiedzmy na zasadzie czeczotki tundrowej - zalecial trzy razy zima... Ponadto raz mogl zaleciec latem, bo bylo stwierdzenie martwego osobnika na strychu koscielnym, a zatem w klasycznie nie zimowej kryjowce... I tyle. Zatem umieszczenie go w Ksiedze jest kompletnym nieporozumieniem.
Rzeczywiscie wyszlo dosc pechowo... Osoba opisujaca gatunki nietoperzy do PCzKZ jest paleontologiem... I na prawde nie ma duzej wiedzy o nietoperzach wspolczesnych. Dlatego ten rozdzial Ksiegi jest zdecydowanie najgorszy. I najgorsze jest to, ze w kolejnym wydaniu pewnie bedzie podobnie.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
Ale taki puszczyk mszarny kiedys gniazdowal... A podkowiec duzy jest w Polsce stwierdzany powiedzmy na zasadzie czeczotki tundrowej - zalecial trzy razy zima... Ponadto raz mogl zaleciec latem, bo bylo stwierdzenie martwego osobnika na strychu koscielnym, a zatem w klasycznie nie zimowej kryjowce... I tyle. Zatem umieszczenie go w Ksiedze jest kompletnym nieporozumieniem.
no, wiesz, tych stwierdzeń w przypadku nietoperzy jest tym więcej im więcej jest chiropterologów i większa exploracja terenu. Wydaje się to logiczne, ale o ile rzadkiego ptaka można zobaczyć przez przypadek jad?c np. Al. Krakowsk?, o tyle za nietoperzem trzeba się specjalnie wciskać i to często w doć nietypowe miejsca
Jeli chodzi o podkowca, to bior?c pod uwagę ich osiadły tryb życia, nie można wykluczyć rozrodczego charakteru jakiej "minipopulacji", zwłaszcza, że został (jak słusznie zauważyłe) znaleziony ostatnio martwy osobnik na strychu.
Ornitolodzy zawsze byli najsilniej reprezentowan? grup? przyrodników. Gdyby tak było z chiropterologami, nie wykluczone, że obecnie posiadalibymy informacje o kilku "wymarłych" koloniach podkowca dużego z terenu Polski
no, wiesz, tych stwierdzeń w przypadku nietoperzy jest tym więcej im więcej jest chiropterologów i większa exploracja terenu. Wydaje się to logiczne, ale o ile rzadkiego ptaka można zobaczyć przez przypadek jad?c np. Al. Krakowsk?, o tyle za nietoperzem trzeba się specjalnie wciskać i to często w doć nietypowe miejsca
Ale jest zasada, ze maja to byc gatunku nalezace do rozmnazajacej fauny Polski. A te musza sie u nas rozmnazac. Chycby nie wiem jak byla zagrozona jemioluszka nikt jej nie wcisnie do Polskiej Ksiegi!
Cytat:
Ornitolodzy zawsze byli najsilniej reprezentowan? grup? przyrodników. Gdyby tak było z chiropterologami, nie wykluczone, że obecnie posiadalibymy informacje o kilku "wymarłych" koloniach podkowca dużego z terenu Polski
Ale nie znamy! Tu trzeba sie trzymac zasad!
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
Jeli moge wcisn?ć trochę od siebie to opowiem taka historię na dobranoc.
Otóż pracowałem kiedy na statku, stalimy w Savannah w USA. Była gor?ca
noc jakie wierszcze głosno cykały,ćmy latały jak oszalałe wokół tego niewielkie nietoperze.Tej nocy skończylimy zaladunek, ładownie zostały zamknięte. Rano płynelimy już przez Atlantyk do Europy.
W jednej z ładowni stwierdziłem dwa nietoperze.
Podróż trwała ok.2 tygodni otwarcie ładowni nast?piło w Ardelstangen w Norwegii. Tam też widziałem jak jeden wyleciał, niestety niebyłem przy otwarciu pozostałych ładowni może było więcej pasażerów na gapę.
Do Gdyni swego czasu przychodziły statki z Meksyku i nie tylko, po zboże....
Ot taka sobie historyjka na dobranoc.
-----------------------------------------------------------------------------------
MARCOLANIUS
A jakim rarytem wsrod polskich nietoperzy jest gacek szary?
Bo to jedyny nietoperz ktorego sam rozpoznalem i nie wiem jakiego stopnia rzadkosc odkrylem....
Wlecial taki kiedys przez okno na korytarz 4 pietrowego budynku, nie potrafil sie wydostac, latal obijajac sie o sciany. Razem z kolegami zorganizowalismy akcje ratownicza ale trudno bylo zlapac skurczybyka! w koncu zarzucilismy na niego jakas szmatke i fruuuuu... wypuscilismy za okno...
Mial wielgachne uchole jak na gacka przystalo, szara siersc, i ...w przeciwienstwie do wiekszosci gacoperzy (bez obrazy mopku ) nawet sympatyczna mordke
w przypadku mopka to prawda... kto go widział to wie, że jest tak paskudny, że aż ładny
Cytat:
A jakim rarytem wsrod polskich nietoperzy jest gacek szary?
gacek szary jest o wiele rzadszy od brunatnego, ale oba gatunki odróżnić od siebie jest bardzo trudno... niestety futerko nie jest tu cech? diagnostyczn?...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum