Jest przypadek wcieklizny w naszym Azylu dla nietoperzy...
klasycznie zarażonym gatunkiem był mroczek póĽny Eptesicus serotinus. Smutne to szczególnie dlatego, że dziennikarze uwielbiaj? takie sensacje i z zapałem staraj? się dowieć jakie krwiożercze bestie te nietoperze. My przez lata budujemy pozytywny obraz a oni dysponuj?c ogromn? broni? jak? s? media potrafi? to obalić w jeden dzień i spowodować niemalże panikę w społeczeństwie...
nie podam Ľródła niestety (to raczej też na zasadzie obicia o uszy ), ale gdzie kiedy stwierdzono przeciwciała przeciwko wciekliĽnie we krwi nietoperza. Oczywicie nie jest to nosicielstwo tylko dowód na to, że nietoperze wciekliznę, uznan? w 100% za mierteln?, s? w stanie przeżyć (!)
W radiu Zet mówili o nietoperzu, którego znalazł jaki chłopiec i chciał ratować. Nietoperek go pogryzł. Ł?cznie kilkanacie osób, które miały z nim kontakt, zaszczepiono. PóĽniej dano wygadać się chłopakom, z czego jeden mówił jak to nietoperz się kiedy jego siostrze we włosy wkręcił...
A nie chodzi o t? historię czasem?
Atak wciekłego nietoperza
W Wołczynie panika. Mieszkańców miasta sparaliżował strach po ataku wampira. W dodatku - wciekłego. Wszystko zaczęło się od gimnazjalisty Remigiusza D. (14 l.). Nietoperz wraz ze swoim pechowym znalazc? trafił do gimnazjum w Wołczynie. Chłopiec wzi?ł jeszcze udział w akademii, po czym zabrał zwierzaka do kolegi, a następnie przyniósł do domu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum