Końcówka niezgorsza - swojego ostatniego dnia mielimy na punkcie 6 gatunków w tym po 2 nocki z dwóch gatunków
Jak również wyci?ganie mroczka póĽnego przez chustę Krotoma, nocne bł?dzenie po naruszewskich laskach w poszukiwaniu ogniska z kiełbaskami, inwazja 4 nietoperzy w jedn? sieć i pęknięcie odci?gu tejże sieci w trakcie jej podnoszenia na koniec, pogryzione paluchy, itd itd itd.............
Po raz drugi było przewspaniale!
PS - Kto ma "Fakt" z wczoraj (przedwczoraj?) z Dodatkiem Warszawskim?
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
pozwolę sobie wkleić tutaj relację z opisu obozu nietoperzowego napisan? przez laika, mam nadzieję, że mopek wł?czył html dla userów, inaczej będzie się krzaczyć (jednak nie, może zd?że przerobic posta w pół godziny )
Noc z życia chiropterologa
Około godziny 19 chiropterolodzy udaj? się na wczeniej ustalone punkty, aby rozstawić sieci. Każdy punkt składa się z trzech sieci. Kilka fotek z tej częci wieczoru.
Następnie niektórzy maj? zwyczaj rozpalać ognisko, a na ognisku jak to na ognisku: kiełbaski, ziemniaczki i piwko, aby w gardle za bardzo nie zaschło 1, 2, 3,
Raz na pół godziny robi się obchód wszystkich sieci i wyjmuje to, co się złapało - nie zawsze jest to nietoperz - czasem jakis paskudny, wielki owad, którego nazwy powtórzyć nie jestem w stanie.
Jeli nietoperz złapie się nisko, nie ma problemu z wyjęciem go z sieci. Czasem jednak jest potrzebna drabina.
Potem złapane nietoperki należy przenieć do obozowiska, by tam dokonać pomiarów. Czasem roztargniony chiropterolog może zapomnieć woreczka, wtedy treba nietoperka wzi?ć w łapkę, lub co bardziej awanturnicze osobniki (gatunki) do plecaczka można włożyć
Dla takiego nowicjusza jak ja, może się wydać zaskakuj?ce, że nietoperze występuj?ce w Polsce to takie małe zwierzaki - bez problemu mieszcz? się w garci.
Każdego nietoperza należało zbadać: okrelić gatunek, płeć, wiek, w przypadku dorosłej samicy zaznaczyć, czy miała w tym roku młode, zmierzyć długoć przedramienia. A jak formalnoci zostały wypełnione, sfotografować bidaka
Około godziny 5:30 należało zwin?ć sieci. I przy okazji wyj?ć z nich resztę wszelkiego rodzaju robactwo (czytaj: zabić i 'wycisn?c' z sieci). Była to dla mnie zdecydowanie najmniej przyjemna częć "dnia" i dlatego zawsze j? "przesypiałam".
Jeli badacze nad ranem zbytnio zamarudzili, była możliwoć, iż z sieci trzeba będzie wyci?gać jakiego ptaka
Potem można było odsypiać pod chmurk? lub wracać do bazy, która mieciła się w szkole podstawowej w Naruszewie.
Moje osobiste odczucia?
Było r-e-w-e-l-a-c-y-j-n-i-e!!!
Na pocz?tku lekki dyastans - potem zakochałam sie w gackach!!! (Gacek brunatny i Gacek szary). nie mogłam się doczekać aż mi specjalici dadz? wyj?ć pierwszego nietoperza z sieci - ale się w końcu doczekałam i wyjęłam Nocka Natterera (dziękuję Marfu ).
P.S. Jeli trafiły się jakie błędy rzeczowe - prostować, prostować
Nawet najlepiej napisana relacja nie odda klimatu naruszewskiego obozu. Tworzyli go przede wszystkim ludzie tacy jak wy - gdyby nie wy, historia nie byłaby mieszna a zdjęcia dobre...
Niemniej jednak Szarle dziękuję
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Tat, tak Ignis - spoznione ale szczere gratulacje za relacje. Co do tego chrzaszcza co to go nie mozesz wymowic, to dyl?ż garbarz (Prionus coriaceus jak by tu zajrzal ktos z entomologow, czyli badaczy owadzich nogow...).
Kessy - Szarle napisala wczesniej, wiec nie chce sie powtarzac.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
Co do tego chrzaszcza co to go nie mozesz wymowic, to dyl?ż garbarz (Prionus coriaceus
Wyplatywanie ich z sieci stanowi dobry trening zanim przyst?pi sie do wyplatywania nietoperzy. Oczywiscie należy tak wyplatywać ćmy i chrz?szcze, aby przeżyły, co nie jest łatwe
_________________ _______________________________________
Ku pamięci Winera
Rzeczywiscie - przecietnie zaplatanego nietoperza chyba latwiej, ale jak sie taki borowiec postara...
Co do faktu, to mial dzisial Grzegorz zalatwic paczuszke...
A przy okazji - kolejna okazja podszkolenia sie z nietoperzy!!!
Mial napisac Mender, lecz skoro nie napisal, to jego strata. Ale ja go rozumiem - pewnie pije ze szczescia
A zatem, w dniach 17-22 VIII w okolicach Lidzbarka Welskiego (powiat dzialdowski, woj. w-m) Dzialdowskie Kolo TP Bocian organizuje akcje skontrolowania 400 skrzynek dla nietoperzy polaczona z klasycznymi zajeciami nocnymi (poza oczywiscie owym okropnym trunkiem z mlekiem). Jak kto chetny - jakies miejsce sie jeszcze znajdzie. Wiem, ze Szarle i Judyta jada, Mender oczywiscie ze swoimi ludzmi tez, ale moze ktos jeszcze. Warunki klasycznie biwakowe, czyli pokoje goscinne w Welskim Parku Krajobrazowym (lozek nie starczy dla wszystkich, wiec karimaty itp.) z prysznicem (info do wiadomokogo - kefirek dla mnie za ten prysznic!).
Jak jakies pytania - smialo. Na razie bede zagladal tu czasami.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
Zdaje się, że Krotom się zapowiadał... Mnie niestety nie będzie z wami ciałem - będę w tym czasie na Akcji Bałtyckiej
Ale na pewno będę z wami duchem i mylami! Mam nadzieję, że nie zapomnicie o mnie i dostanę jakie SMSki z relacjami jak się bawicie...
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum