PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nietoperz wpadł mi do mieszkania
Autor Wiadomość
Anna P 

Posty: 3
Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2016-07-30, 09:50   

Jak dokładnie łapie, nie jestem w stanie powiedzieć. Najpierw jest głośne BUM na dachu, a potem dumny z siebie kot w dużym pokoju.
Mieszkamy na poddaszu, kot na dach wychodzi oknami. Przy obecnej pogodzie, raczej nie wyobrażam sobie spania przy pozamykanych oknach. Także trzymanie kota w domu odpada :( Wszelkiego rodzaju kocie odstraszacze za szybko chyba na ramie okiennej wietrzeją. Plasterki cytryny, też egzaminu nie zdały.
 
 
Nika73 

Posty: 1
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2016-07-30, 14:16   Proszę o pomoc!!!

Witam, przed chwilą się tutaj zarejestrowałam, więc mam nadzieję, że piszę w dobrym miejscu... Dziś przed 6 rano znalazłam nietoperza... w muszli toaletowej :shock:
niestety... zanim go zobaczyłam, półprzytomna skorzystałam z toalety :oops: i spuściłam wodę :roll: i dopiero wtedy go zobaczyłam... Dzięki Bogu nie spłynął choć jest malutki i przeżył. Nie było pod ręką rękawiczek, więc mąż włożył do muszli mopa- Gacek złapał się go i potem na łopatkę od kociej kuwety udało się go przełożyć. Mąż wyłożył go na zewnętrzny parapet od strony podwórka- tam skąd przyleciał i gdzie gacki latają nocami ale maluch wpełznął znowu na futrynę okna od strony mieszkania i próbował się wspinać do góry, jednak opadał bo nie miał sił. Było już jasno więc włożyliśmy go do kartonu po butach z dziurkami małymi i wodą, i jeszcze dałam rozdrobniony kawałek surowej piersi z kurczaka :? choć on chyba musi mieć żywe białko... ?

Nie wiem jak on wpadł do tej muszli... w sumie miał dużo szczęścia, bo mam w mieszkaniu 3 koty i psa i żadne z nich go nie znalazło ( a koty mają kuwety obok toalety )
Nie jest ranny, ani pokaleczony, rozkładał łapki jak wchodził na róg futryny- błona wygląda na całą- jest natomiast wycieńczony, przerażony i cały mokry wciąż- po kilku godzinach zajrzałam - żyje, oddycha, nie rusza się- nic nie pił ani nie jadł i jest... no bardzo malutki jest ciemny i ma mało meszku- nie jest tak ofutrzony jak te na zdjęciach- prawdopodobnie jest tegoroczny- młody.

Nie wiem, czy coś z nim robić teraz- w dzień, czy poczekać do nocy i wody podać, próbować go wypuścić? Czy zanieść na strych, gdzie jest bardzo ciepło ( ale tam może jakiś sąsiad go zabić... ) postaram się zrobić zdjęcie i wstawić ale nie chcę go stresować niepotrzebnie. Może on jest mały i wymaga opieki jeszcze? Za kilka dni wyjeżdżamy na urlop, są miejsca gdzie można je oddać, żeby fachowcy się zajęli jego powrotem do natury? Proszę o rady i pomoc.
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-07-31, 13:39   

Anna P napisał/a:

Mieszkamy na poddaszu, kot na dach wychodzi oknami. Przy obecnej pogodzie, raczej nie wyobrażam sobie spania przy pozamykanych oknach. Także trzymanie kota w domu odpada :( Wszelkiego rodzaju kocie odstraszacze za szybko chyba na ramie okiennej wietrzeją. Plasterki cytryny, też egzaminu nie zdały.

Wcale się nie dziwię, że jak ma możliwość pohasania po dachu i połapania nietoperzy, to byle cytryna go nie odstraszy :P A jak z moskitierą? Właściciele kotów często siatkują okna i balkony, żeby kot nie mógł swobodnie wychodzić. Jeśli tutaj chodzi tylko o okna, to podejrzewam, że da się zamontować jakąś siatkę bez konieczności wiercenia framugi ;) Swoją drogą, kot jest szczepiony, jak tak te nietoperze łapie?
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
Anna P 

Posty: 3
Skąd: Przemyśl
Wysłany: 2016-08-01, 20:14   

Kot szczepiony od małego. Nawet jak mógł wychodzić tylko na balkon, to tak dla zasady był kuty co roku. Nie zaszkodzi, a pewność jest.
Niestety w oknach dachowych nie da się założyć siatki. Albo ja takiej nie znalazłam...
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-08-01, 21:51   

Anna P napisał/a:
Niestety w oknach dachowych nie da się założyć siatki. Albo ja takiej nie znalazłam..
Możesz jeszcze popytać na jakimś kocim forum - zaglądam od czasu do czasu na jedno takie, i z tego co zauważyłam, są bardzo dobrze zorientowani w szczegółach technicznych siatkowania/moskitierowania okien :)
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
tranndd44 

Posty: 5
Skąd: Opole
Wysłany: 2016-11-24, 14:36   

Bo siatka na balkonie i w oknach w domu kociarza to podstawa:)
_________________
cv szablony
 
 
karolinalawen 

Posty: 3
Skąd: Poland
Wysłany: 2017-08-30, 16:11   

mój kot kiedyś polował na nietoperze i o mały włos nie przepłaciłby za to życiem - mianowicie spadł z trzeciego piętra i o dziwo nic mu się nie stało... =P :mrgreen:
 
 
hiacynta 

Posty: 3
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-09-21, 11:04   

Do mojego domu kiedyś też wpadł latem nietoperz, wieczorami w mojej okolicy lata dużo , bardzo dużo nietoperzy, na szczęście nie byłam sama w domu, bo nie wiem co bym zrobiła, boję się siedzieć w jednym domu z nietoperzem :shock: :mrgreen: :mrgreen: , na szczęście dał się złapać mężowi, który wypuścił go i mały bezpiecznie wrócił do siebie ;)
 
 
MrG 

Posty: 148
Skąd: Wlkp

Wysłany: 2018-12-01, 23:28   

7 dni temu do mieszkania z balkonu zostały wniesione kwiaty do domu, w miejsce gdzie jest 12 stopni. No i okazało się, że w tych kwiatach nietoperz chciał przezimować. Wczoraj i dzisiaj temperatura w miejscu gdzie są kwiaty wzrosła do 17 stopni i nietoperz wylazł, a wcześniej został oblany wodą jak kwiaty były podlewane. Polazł czy poleciał do wazonu z uschniętymi trawami i próbował tam się schować. Został przeniesiony do miejsca gdzie jest wilgotno i 10 stopni to postanowił się schować tam w jakieś zakamarki. Został przeniesiony do pudełka, dano mu wode, dwie muchy. Podczas jego łapania był żywotny, ale nie latał. Idzie ocieplenie wypuścić go bez jedzenia czy napaść i dopiero potem wypuścić? Nie mam teraz dostępu do mączniaków. Jedynie może uda mi się glukozę skołowac jutro. Na samej glukozie da radę?
Na fotce wygląda nie wygląda na tłuściocha, choć mało się znam więc mogę sie mylić.

niet-7.jpg
Plik ściągnięto 11 raz(y) 99,91 KB

 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5434
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2018-12-04, 20:54   

no z pewnością najlepiej byłoby go podkarmić mącznikami... glukoza nie za wiele da. To mroczek późny więc gatunek zimnolubny i wytrzymały na zmiany warunków pogodowych
_________________
Błażej Wojtowicz®
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy

MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.