PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nietoperz wpadł mi do mieszkania
Autor Wiadomość
WJG 
Rzekomy Dewastator


Posty: 1812
Skąd: Gorlice/Kraków
Wysłany: 2013-02-06, 09:16   

Iv napisał/a:
Dlaczego raz piszecie, ze nie wejdzie, a za chwile wchodza w srodku zimy do mieszkania :( ((

A gdzie pisaliśmy, że 'nie wejdzie' ? Spłycasz, sprawa rozchodziła się o co innego.
Jak mam Ci wytłumaczyć, że nie mogę tego ocenić nie znając uwarunkowań w okolicy, nie wiedząc czy w okolicy były już jakieś stwierdzenia. Mogę sobie w tym momencie powróżyć z fusów.

Tak - jest wścieklizna. Nie - nie zarazisz się od nietoperza wchodzącego do mieszkania. Jakby tak było to osoby, od których odebrałem nietoperze z Krakowa już by biegały z pianą na ustach po krakowskim rynku...
_________________
Niewłaściwy pogląd na naukę zdradza się
w dążeniu do tego, by mieć słuszność

K. Popper
 
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5419
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2013-02-06, 11:46   

Iv napisał/a:
a dopiero twierdziliscie, ze nietoperze w bloku w Warszawie sie nie pojawia, tymczasem jakis wysyp doslownie


wysyp to może być grzybów w lesie. Popadasz w paranoję... to z całą pewnością bardziej zagraża Twojemu zdrowiu niż potencjalna wścieklizna ;) Nigdzie nie twierdziliśmy, że się nie pojawią bo to by przeczyło istnieniu tego tematu oraz kilku naszych wystąpień na konferencjach naukowych :D

Iv napisał/a:
Teraz sie znow boję.


a kiedykolwiek przestałaś? uuuuu zatem osiągnęliśmy niewyobrażalny sukces :res:

Iv napisał/a:
czy jest duze prawdopodobienstwo, ze w bloku 10 pietrowym wejda do mieszkania na 3 pietrze ?


hmm... trzeba by to policzyć. Nie mam dokładnych danych ile jest mieszkań, pomieszczeń gospodarczych, handlowych, biznesowych w biurowcach itp. ale przypuszczam, że grube miliony (poszukaj takich danych to pomogę policzyć dokładniej). Pod ręką nie mam też niestety danych z kliniki dla nietoperzy z lat ubiegłych kiedy to trafiały do nas wszystkie nietoperze z Wa-wy ale z tego co pamiętam do ww. obiektów wpada rocznie średnio kilkanaście nietoperzy. Spośród nich nie przypominam sobie przypadku wścieklizny (a wszystkie, które padały np. z powodu syndromu kota były poddawane badaniom). Tak więc policz sobie zakładając, że w Wa-wie jest tylko milion obiektów a rocznie wpada do nich 20 nietoperzy (z których jak dotąd żaden wściekły)... myślę, że kilkaset razy bardziej prawdopodobne jest, że przejedzie Cię metro, potkniesz się i zabijesz o krawężnik chodnika lub spadnie Ci na głowę meteoryt niż zarazisz się wścieklizną od nietoperza, który potencjalnie odwiedzi Twoje mieszkanie :] Ale to i tak bez znaczenia i mój wywód nic nie zmieni bo nie tu leży podłoże Twojego problemu ;) fobii nie leczy się w ten sposób
_________________
Błażej Wojtowicz®
MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-06, 12:25   

Macie racje, w dodatku nocna panika jest złym doradcą,
spytam zatem tak-czy ktoś orientuje się , jak wygląda sytuacja w okolicach Królikarni w Wawie-jakie są tu gatunki i czy te właśnie przenoszą wsciekliznę. Drugie pytanie czy moskitiera na tzw rzepę stanowi dla nich jakąkolwiek barierę ( biedronki wpychają się mimo niej ),
a trzecie pytanie czy malutkie nietoperki , gnieżdzące się w szczelinach podbitki na działce w lesie w okolicach Radomia , zatem maleńkie -czy ten gatunek może przenosić? dodam, ze w okolicy są lisy, ale co roku wykładana jest szczepionka-o ile ma to jakies znaczenie w tym przypadku.
Raz juz mialam sytuację, że na dzialce w nocy przy szeroko otwartym oknie wpadl, a w sumie to bylo tak, ze na parapecie koczowal kot , obudzil mnie straszny wrzaski i pisk i nietoperz latał jak opetany pod sufitem , podejrzewam, ze kot go złapal i wciagnal z tego okna, bo w podbitce byly liczne gniazda. Teraz kota nie ma, a w oknach moskitiery , na rzepe wiec niekoniecznie 100 % szczelne.

CZy pobyt nietoperza w mieszkaniu nie wymaga potem specjalego dzialania pod wzgledem dezynfekcji? nie zostawia materialu zakaznego , jak slina na firance itp?

tak, wyobraznia podpowiada mi, ze nietoperz wejdzie , schowa sie i dziabnie w nocy dziecko -jest to efekt wiadomosci z netu. A wWawie -jak juz tu pisaliscie, byla juz wscieklizna u nietoperzy wszak.
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5419
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2013-02-06, 18:48   

Iv napisał/a:
czy ktoś orientuje się , jak wygląda sytuacja w okolicach Królikarni w Wawie-jakie są tu gatunki i czy te właśnie przenoszą wsciekliznę.


nie, tak samo jak nie wiemy ile meteorytów spadło przez ostatnie 1000 lat w okolicy Królikarni ;)

a trochę bardziej serio: w Wa-wie teoretycznie może być większość krajowej chiropterofauny. Był tu stwierdzony nawet (pierwszy i zarazem jeden z dwóch dotychczas stwierdzonych w Polsce) karlik średni :] Co do:

Cytat:
jakie są tu gatunki i czy te właśnie przenoszą wsciekliznę


to jak na tak przerażoną osobę powinnaś mieć tą wiedzę już od dawna w 1 palcu! na tym forum jest na ten temat niemal wszystko - wystarczy poszukać.

Iv napisał/a:
Drugie pytanie czy moskitiera na tzw rzepę stanowi dla nich jakąkolwiek barierę


tak, owszem, stanowi jakąkolwiek barierę :]

Iv napisał/a:
zatem maleńkie -czy ten gatunek może przenosić?


j.w. powinnaś to wiedzieć już dawno - nietoperze to ssaki, a one wszystkie, bez wyjątku mogą przenosić wściekliznę. Jednak najczęściej nosicielem tego wirusa jest jeden gatunek, i nie jest to malutki nietoperz (choć w podobnych do opisanych przez Ciebie warunkach potrafi zakładać kolonię rozrodczą). Podaj lokalizację to może uda mi się podskoczyć w lato i to sprawdzić.

Iv napisał/a:
dodam, ze w okolicy są lisy, ale co roku wykładana jest szczepionka-o ile ma to jakies znaczenie w tym przypadku.


nie ma to najmniejszego znaczenia i to też powinnaś już wiedzieć - poszukaj na forum o różnicach wścieklizny występującej u nietoperzy i pozostałych ssaków w tym u lisa.

Iv napisał/a:
CZy pobyt nietoperza w mieszkaniu nie wymaga potem specjalego dzialania pod wzgledem dezynfekcji? nie zostawia materialu zakaznego , jak slina na firance itp?



nie i mam chyba deja vu... jesteś jednak niereformowalna...

Iv napisał/a:
tak, wyobraznia podpowiada mi, ze nietoperz wejdzie , schowa sie i dziabnie w nocy dziecko


tak, zdecydowanie, bo nietoperz nie ma co robić w życiu tylko marzy o zaczajeniu się na Twoje dzieci i zjedzeniu je na kolację...

ale jak mówiłem - my tu prości przyrodnicy a nie psychoanalitycy ;) to bardziej dla nich okazja do wykazania się ;)
_________________
Błażej Wojtowicz®
MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-06, 19:21   

Dziekuje za odpowiedz

szczerze to tak sobie mysle, ze chyba celowo tak piszecie , aby spoleczenstwo nie panikowalo tak jak ja :)
a prawda jest taka, ze w nocy moze sobie wejsc smiertelne zagrozenie i schowac sie w domu.
 
 
BJK 


Posty: 5892
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2013-02-06, 20:31   

Iv napisał/a:
a prawda jest taka, ze w nocy moze sobie wejsc smiertelne zagrozenie i schowac sie w domu.
np. przyjdzie Buka :tup:
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-06, 20:33   

wolałabym Bukę, choć do tej pory mam ciarki na mysl o niej :)


naprawdę nie ma się czego bać?
i czy faktycznie zwierzak musi nas porządnie ugryźc , aby stanowiło to zagrożenie wscieklizną?

jak bylam mala ugryzla mnie mysz, ktora zlapalam w reke , wciaz sie dreczę, że mogła byc wsciekla i nie zylabym juz tyle lat ..ale podobno zakazenia od gryzoni jest rzadkie?
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5419
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2013-02-06, 22:23   

Iv napisał/a:
a prawda jest taka, ze w nocy moze sobie wejsc smiertelne zagrozenie i schowac sie w domu.


no w końcu nas rozgryzłaś :D a te wszystkie śmiertelne przypadki, które idą w miliony niewinnych istnień - dzieci, kobiet i starców (bo ich głównie nocami pożerają nietoperze) skrupulatnie ukrywamy :D a wszystkie media, z Super Expresem i Faktem na czele, są z nami w zmowie :D i dzięki temu milczą

reasumując - dobrze, że się boisz i zamiast moskitier powinnaś wstawić sobie na stałe kuloodporne szyby, najlepiej podwójne :] serio. Jak to też nie pomoże to pozostaje tylko specjalista ze wspomnianej wcześniej dziedziny ;)
_________________
Błażej Wojtowicz®
MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-06, 22:42   

to ja juz o nic nie pytam, pozdrawiam :) ))

ps nie powiem, zabawne :D
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5419
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2013-02-08, 00:12   

uffffff.... :D no to teraz daj namiar na te "gniazda" nietoperzy - sprawdzę co to za gatunek latem jak będę w okolicy - mieszkam niedaleko ;) może być na priv:

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
_________________
Błażej Wojtowicz®
MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Sybila 

Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-03-29, 21:32   

Witam,

widzę, że to nie jest odosobniony temat i trochę jestem spokojniejsza :)
dzisiaj wieczorem pojawił się u nas w domu nietoperz - już kiedyś nam się to zdarzyło - podejrzewamy, że w opuszczonym domu obok, nietoperki mają chyba swoją siedzibę, ale był to środek lata i dom był w pełni remontu - podnoszony strych - brak okien - nie było problemu, żeby sobie pobył trochę a potem sam opuścił lokal jak mu się znudziło.
Problemem jest to, że w tej chwili za oknem jest minus i pada śnieg:(
Na razie maluch zaszył się gdzieś poza zasięgiem wzroku - chcieliśmy go wynieść na strych(nie mamy kotów więc byłby tam bezpieczny), pytanie czy to jest dobry pomysł, czy możemy go tak zostawić, żeby jeszcze dospał trochę, aż przyjdzie prawdziwa wiosna?

Czy zostawić mu wodę, nie wiem jakiś posiłek na wzmocnienie? Jakiś zoologiczny z robalami jutro by się znalazł może :mrgreen:

Nie chcemy malucha wyrzucać na dwór - bo chyba jednak warunki nie do końca sprzyjające i poprawy nie widać, a na strychu - o ile znów nam nie wpadnie do mieszkania:) spokojnie mógłby doczekać jakiegoś bardziej sprzyjającego dnia lub nocy na wędrówki:)

Czekam na poradę,

Aga
 
 
Orkan 

Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-07-29, 13:35   

W sumie to nie wiem czy "dokarmianie" nietoperza to do końca dobry pomysł. Nam też swego czasu wpadł nietoperz do mieszkania (też nie wiem skąd mógł się wsiąść, mieszkamy w bloku, choć była to jednostkowa sytuacja), ale nawet przez myśl mi nie przeszło aby naszego „przyjaciela” dokarmić. Mieliśmy nadzieję, ze szybciutko się „wyprowadzi”. Na szczęście rano już go nie było, od tamtej pory mamy moskitiery założone.
_________________
Co można polecić takim osobom, które chcą wziąć kredyt, ale żaden z działających w Polsce banków nie chce z nimi nawet rozmawiać? Cóż, w takim przypadku przychodzą z pomocą parabanki, których kredyty http://dobrekredyty.com.pl naprawdę nie są kiepską opcją.
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-15, 14:03   

Witam ponownie i uprzejmie donoszę, że moja fobia związana z nietoperzami rozrosła sie w siłę :/

obecnie mam pozakładane moskitiery z twardej siatki -aluminium chyba czy cos, i rzecz jasna nie przeciśnie się nietoperz, ale moja wyobraznia podpowiada mi , że nietoperz może wędrowac sobie po tej moskitierze pazurkami i jesli byłby wsciekły może napluc lub coś w tym rodzaju, a moje łózko stoi równiutko pod oknem i nie mam go gdzie przetawić,
może także np załatwić się,
reasumując-czy nietoperz zostawia ślinę? i to w takiej ilości, że można by się tak zakazić wścieklizną ? wiem,że nie plują celowo, ale czy jest to w ogóle mozliwe? i analogicznie , jesli jest się na podwórku, nad głową latają nietoperze łapiąc owady, to czy jest możliwośc zostania oplutym ?
 
 
Pauczak 

Posty: 598
Skąd: zach-pom
Wysłany: 2014-07-15, 15:12   

Iv napisał/a:
może napluc
:res:

Nie ma takiej możliwości. Co najwyżej może się skupczyć na Ciebie. Po co zawracasz sobie głowę nietoperzami? Jest o wiele większe prawdopodobieństwo że pluskwy/kleszcze Cię pogryzą i zachorujesz.. Nie żebym Cię wpędzała z fobii w kolejną fobię.. :lol:
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-07-15, 16:57   

Serio nie ma mozliwości? naprawdę mnie to gnębi

Nie, spokojnie, nie wpedzę się w inną fobię, chociaż kazda wydaje mi się mniej okropna, niż obecna :(
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.