PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: krotom
2012-12-09, 22:09
Jak wyeksmitowć nietoperze z domu?
Autor Wiadomość
BJK 


Posty: 5891
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2012-12-05, 19:58   

Iv napisał/a:
czytałam, że lubią ciepło
gdzie to mianowicie wyczytałaś :?:
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-05, 20:04   

A tutaj na forum, ktoś pisał, że wszedł nietoperz, bo lubi ciepło
 
 
BJK 


Posty: 5891
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2012-12-05, 21:01   

Iv napisał/a:
A tutaj na forum
poproszę link do wpisu.
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-05, 22:23   

Poddaję się :) to było w trakci emoich netowych poszukiwań czy wchodzą do mieszkań, tam ktoś tak się wypowiedział, biję się w piersi ..
 
 
BJK 


Posty: 5891
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2012-12-05, 22:29   

Iv napisał/a:
to było w trakci emoich netowych poszukiwań czy wchodzą do mieszkań, tam ktoś tak się wypowiedział, biję się w piersi ..

wiele podobnych bzdur znajdziesz w internecie, od Ciebie zależy czy będziesz je brała na poważnie, czy nie.
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-05, 22:45   

fakt, że o końcu świata nie wspomnę :)
 
 
WJG 
Rzekomy Dewastator


Posty: 1812
Skąd: Gorlice/Kraków
Wysłany: 2012-12-06, 00:48   

Iv napisał/a:
A tutaj na forum, ktoś pisał, że wszedł nietoperz, bo lubi ciepło

Niedźwiedzie i rysie też lubią ciepło. Nie zostawiałbym otwartych drzwi.

Lubia ciepło ale ciepło ciepłu nierówne - nie przylecą na zimę do pokoju gdzie jest 25st.C, za to latem lubią siedzieć na poddaszach w temperaturach powyżej 30.
_________________
Niewłaściwy pogląd na naukę zdradza się
w dążeniu do tego, by mieć słuszność

K. Popper
 
 
 
kryniu25 

Posty: 1
Skąd: Biłgoraj
Wysłany: 2012-12-06, 10:45   

Witam. Ja mam problem innego typu. Wpadł mi nietoperz do piwnicy i siedzi na żarówce. Normalnie zostawiłbym go ale muszę włączać światło więc co zrozumiałe muszę go przenieść. Jak to zrobić? Nie mam zielonego pojęcia o nietoperzach
 
 
 
WJG 
Rzekomy Dewastator


Posty: 1812
Skąd: Gorlice/Kraków
Wysłany: 2012-12-06, 13:18   

kryniu25 rękawiczka skórkowa, niewielkie pudełko i lekko go tam zagonić (znaczy się do pudełka). Wynieść w inne miejsce i wypuścić po zmroku. Chociaż teraz już dość zimno... albo w inne miejsce piwnicy, jeżeli nie masz nic przeciwko nietoperzom.
_________________
Niewłaściwy pogląd na naukę zdradza się
w dążeniu do tego, by mieć słuszność

K. Popper
 
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-09, 17:37   

A ja znów pomarudzę :)
Rozmawiałam z dr weterynarii o tej wsciekliznie i powiedzial, ze teoretycznie mam racje, wirus jest zakazny jeszcze 14 godzin! nie tylko ugryzienie badz bezposrednie oslinienie moze nas zakazic..ale znow nie do konca w to wierze, bo najpierw mowil, ze suchej slinie, potem , ze w suchej ginie od razu, wiec mam znow kołowrotek w głowie. Podobno np zbieramy soie grzyby, na grzybie jest sluzowata niewyschnieta slina wscieklego lisa , mamy skaleczenie, badz wsadzimy ten material nie wiedzac o tym w oko, nos itp ( mi na przyklad podczas grzybobrania wciaz leci z nosa i musze wciaz wycierac), nieraz mozna sie tez zaciac nozem przy wycinaniu grzybow i co? gotowe, prawda?

czy stek bzdur?

rozumiem, ze mowicie , że mam fobię, ale po prostu wciaż jakieś sprzeczne informacje i zagrozenia ..

Pamiętam, że ktoś kiedys na forum znał się na wsciekliznie, jakis zakażnik, a teraz nie moge znależc, czy ktoś ma może kontakt to takiej osoby? albo sam ma wiedzę w tym temacie?

jesli tak jest z ta slina, to nawet choinka na Wigilie może stanowic zagrozenie-jest z lasu, stoi w chłodzie, wirus sobie nie wysycha, hibernuje, a potem ubieramy drzewko i gotowe, prawda?

nie mam az takiej fobii, zauwazcie, ze moje lęki mają teoretyczne podstawy, pytanie tylko, czy tez praktyczne?

nie mam zupelnie kogo spytac, chyba, ze internista da mi skierowanie do szpitala zakaznego, w celu pogadanki z zakaznikiem, a wiadomo-nie da..
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-09, 18:16   

Przewertowałam net..szukając odpowiedzi, ale znow to samo-bezposredni kontakt ze slina,
ale slina na lawce to tez bezposredni kontakt ze slina? slina na grzybie, na oknie - to bezposredni kontakt czy chodzi o bezposrednio z pyska na przyklad?

hm, czy tylko ja się boję?:)
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5394
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2012-12-09, 18:22   

to niesamowite, że większość ludzi traktuje każdego, nawet niedouczonego weterynarza jak wyrocznię lub głos Boga Ojca :twisted:

Iv napisał/a:
mi na przyklad podczas grzybobrania wciaz leci z nosa i musze wciaz wycierac


no to uważaj na lisa22 bo on gotów oskarżyć cię o celowe zakażanie okolicznych lisów smargilem... choć to z pewnością bardziej prawdopodobne niż twój ciąg logiczny względem zarażenia się wścieklizną przy obieraniu grzybów :haha:

Iv napisał/a:
gotowe, prawda?


nie


Iv napisał/a:
czy stek bzdur?


tak

Iv napisał/a:
mam fobię


tak

Iv napisał/a:
a potem ubieramy drzewko i gotowe, prawda?


nie, nieprawda

Iv napisał/a:
moje lęki mają teoretyczne podstawy


nie, nie mają

Iv napisał/a:
nie mam zupelnie kogo spytac


no jak nie? przecież dr weterynarz doradził :haha:


Iv napisał/a:
skierowanie do szpitala zakaznego


mam dla ciebie super rozwiązanie tak żebyś przestała wpadać w obsesję paranoidalną i my żebyśmy mieli spokój :) idź do szpitala zakaźnego albo sanepidu i powiedz, że ugryzł cię nietoperz i odleciał. Wścieklizna jest chorobą zwalczaną z urzędu więc mają obowiązek cię zaszczepić. Szczepionka jest bezbolesna i zabezpiecza na przyszłość w razie jak byś znowu poszła na grzyby... jedyny minus to koszt który opłaci szary kowalski (podatnik) ;)

powodzenia

dopisane po chwili:


Iv napisał/a:
hm, czy tylko ja się boję?:)



tak
_________________
Błażej Wojtowicz®
MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-09, 18:33   

:)
Dzięki,
co do szczepienia -boję sie o dziecko, jak mam mu pozwolić biegać po lesie, dotykać drzew, mchu, grzybów..chciałabym ZNÓW zyć normalnie, stad moje dopytywanie się. Tylko tyle.
Było ok, póki latem nie miałam tej inwazji nietoperzy, wtedy zaczelam przeszukiwać net, trafiajac na coraz to nowe informacje. Bałam się odchodów, potem juz śliny..teraz śliny każdego mijanego mnie zwierzaka, a nawet przedmiotow..boje sie podnieść jak mi cos upadnie, bo moze tam jest ta zakazna slina?
dlatego -jest źle i proszę o pomoc.
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5394
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2012-12-09, 18:40   

Iv napisał/a:
dlatego -jest źle i proszę o pomoc.


tak więc:

mopek napisał/a:
idź do szpitala zakaźnego albo sanepidu i powiedz, że ugryzł cię nietoperz i odleciał. Wścieklizna jest chorobą zwalczaną z urzędu więc mają obowiązek cię zaszczepić. Szczepionka jest bezbolesna i zabezpiecza na przyszłość w razie jak byś znowu poszła na grzyby...


uzupełniając - powiedz w sanepidzie, że nietoperz ugryzł też dziecko. Kilka zastrzyków i możecie wspólnie do woli biegać po lesie parę lat (będziecie mieć przeciwciała na grzyby, tfu, przepraszam, na wirusa wścieklizny) bez ryzyka odgrzybicznego porażenia wścieklizną ;)

ps
tylko nie mów, że boisz się zakażenia wścieklizną bo wraz z dzieckiem obierałaś grzyby, dotykałaś mchu itp bo umrą ze śmiechu
_________________
Błażej Wojtowicz®
MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Iv 

Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-09, 18:52   

Wszystko zabawne, przyznaję, a pytałam w sumie o to :

Czy wirus wscieklizny może nas zakazic także w postaci śliny -zaschnietej ( znalazlam info, ze 14 godzin)

badz tez sliny mokrej ( znalazlam info, ze 24 godziny)

wiec teoretycznie mogacej byc wszedzie i bez naszej wiedzy

czy JEDNAK powodem zakazen jest bezposredni kontakt ze zwierzeciem

TYLKO TYLE, a reszta to zbędna otoczka , z której mozna kpic..
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.