ze to nietoperz to akurat jestem PEWNA, bo jak wczesniej sie doczytasz byl w moim pokoju i wisial do gory nogami . Wczoraj chcialam lepsza fotke pstryknac ale sie wystraszyl jak wchodzilam na balkon i odfrunal...
ja dzisiaj rano wstalam, a tu dzwoni tata z pracy " wygonilas juz tego nietoperza"?? szczerze sie zdziwilam, nie wiedzialam o co chodzi. okazalo sie ze malutka wlochata kulka wisi nad drzwiami w duzym pokoju no i jest problem, bo tez znawca nietoperzy nie jestem i nie bardzo wiem co z nim zrobic... poczekac do wieczora, otworzyc balkon i okna i liczyc, ze sam wyleci? :)bo ruszac go nie chce, zreszta nie wiem gdzie on w dzien poleci;]
nakryj go jakimś kartonikiem i wsuń coś sztywnego między ścianę a kartonik zamykając w ten sposób nietoperza w środku. Nie zostawiaj większych szczelin gdyż nietoperz to zwierz bardzo "gibki" i mógłby się wydostać.
Po zmroku wypuść nietoperza na dwór... i po problemie
Jeśli masz aparat to może pstryknij mu kilka fotek i zamieść tutaj.
Powodzenia i czekamy na relacje jak ta niecodzienna wizyta się zakończyła
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
sprawa jak na razie nie jest pilna, tylko ciekawe co ojciec powie jak z pracy wroci zdjatka dodam pozniej, bo nie bardzo wiem jak to zrobic ale kilka wyszlo ladnych ( zwlaszcza ze "model" jest niezwyklej urody:)
kiedy ojciec przyszedl z pracy, nietoperzyk sie przebudzil (chyba wyczul że tata chcial zebym go wyeksmitowala juz rano;) i zaczal latac po pokoju, wiec otworzylismy balkon i polecial hen daleko na szczescie nie trzeba bylo go stresowac zamykajac w pudelku
A więc mam teki problem: Chciałabym pozbyć się nietoperzy z pod mojego dachu, jest ich około 50. Do kogo mam się zgłosić żeby je stamtąd zabrano ? Mam nadzieje że mi ktoś pomoże. Moj e mail: i.rudziak@wp.pl
nikt ich od Ciebie nie zabierze... jesienią same się wyniosą. Będziesz miała czas do wiosny aby zabezpieczyć strych aby w przyszłym roku nietoperze nie mogły się do niego dostać.
Masz może fotki tych nietoperzy ?
_________________ ogłoszenie:
parkę boćków (którym w głowie prokreacja) do mojej platformy lęgowej przyjmę
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Jak to czas do wiosny, mi się zdawało że one ciągle tam są, wylatują wieczorem i znow wracają.
Owszem, o tej porze roku wylatują wieczorem i wracają. Ale nietoperze w naszym klimacie mają inne kryjówki letnie, inne zimowe. Poddasza to typowe kryjówki letnie, także miejsca rozrodu. Jesienią nietoperze najprawdopodobniej opuszczą Twoje poddasze i przeniosą się do zimowiska.
Wyjątki są naprawdę nieliczne, tylko czasem, jeżeli strych jest dobrze izolowany termicznie, może stanowić całoroczną kryjówkę np. dla mroczków późnych. Jeśli rzeczywiście masz u siebie gacki (skąd wiesz, że są to gacki szare?), wyniosą się jesienią i tak jak napisał Krotom, trzeba zadbać o uszczelnienie poddasza, żeby nie sprowadziły się kolejnej wiosny.
A dzięki za info , ale moi rodzice twierdzą że nietoperze są u nas przez cały rok.
Gacki szare bo ktoś to powiedział mojemu tacie, zresztą on sam kiedyś się nimi troszkę zainteresował.
Niedawno coś nam zaczęło przeciekać z poddasza i uważamy że są to odchody nietoperzy, my ich przecież mordować nie będziemy, ale musimy coś zrobić żeby to nie przeciekało, a tam za bardzo nie ma dostępu.
Gdzieś piszą że trzeba jakieś folie zakładać u nas jest to niemożliwe bo musielibyśmy dach zdejmować, takie miejsce raczej niedostępne sobie znalazły.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum