Wysłany: 2004-02-23, 20:09 Gacek szary poza zasięgiem
trochę póĽno ale...
więc dzisiaj dostałem zdjęcie gacka szarego Plecotus austriacus znalezionego w tym miesi?cu poza zwartym zasięgiem występowania. Zasięg ów w tej częci Polski kończy się tak mniej więcej na Bugu. Ten osobnik został znaleziony w okolicy Łomży.
Stwierdzenie jest o tyle ciekawe, że jeĽdzimy tam praktycznie dwa razy w roku od bardzo długiego czasu i gatunek ten stwierdzany był tam jedynie (z tego co pamiętam) pod koniec lat 80.
zdjęcie tego osobnika było BARDZO ciemne, więc żeby było cokolwiek widać musiałem go doć mocno rozjanić w programie graficznym
Stwierdzenie jest o tyle ciekawe, że jeĽdzimy tam praktycznie dwa razy w roku od bardzo długiego czasu i gatunek ten stwierdzany był tam jedynie (z tego co pamiętam) pod koniec lat 80.
Prawie. W sumie mamy trzy obserwacje z fortu w Piatnicy z lat 1986-1992 oraz jedna z wypluwki plomykowki z kosciola w tejze miejscowosci. Zatem od bardzo dawna go tam nie bylo.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
a czy zwrociliscie uwage, (choc u Was macie go b. malo) na dwa typy morfologiczne Pas?
U mnie juz od 2 sezonow widuje gacki szare troche inne od klasycznych - ciut mocniej rozdete nozdrza, bardzo jasne foterko - stalowoszare na grzbiecie snieznobialy brzuch, relatywnie mniejsze, cecha brodawek i ta ktora sprawdza sie u samcow jednoznacznie Pas- niestety brak plamki na wardze
widuje je w czasie spisu wiec nie ma juz mozliwosci okreslenia czy sa to juv.
Marfu, Mopek - co Wy na to??
Wszystkie "znaki na ziemi i niebie" (a właciwie pod ziemi? ) wskazuj? na to, że 18.02.05 popełniłem falstart przy oznaczeniu nietoperza . Tutaj powinno być więc 7 Pa i 1 Pas, a nie 8 Pa. Biję się w pier Gacek z łomżyńskiej piwnicy od razu wydawał mi się innym, niż brunatny (ciemny i słabiej rozdęty pyszczek, małe brodawki nadoczne), a więc szarym, który to gatunek w stanie hibernacji widziałem tylko raz ( tzw. tanie usprawiedliwianie się). Jeszcze będ?c w piwnicy skontaktowałem się z Marfu, który przypomniał mi ( ), że przy "w?tpliwych" gackach należy też zwrócić uwagę na wielkoć i owłosienie stóp, które jak wiecie, s? większe i bardziej owłosione u P. auritus, i tak w tym przypadku było. Za mocno i zbyt pochopnie się t? cech? zasugerowałem. W zał?czeniu zamieszczam zdjęcia, a dzi, coby rozwiać w?tpliwoci, jedziemy do nietoperza z suwmiark? i spróbuję zrobić lepsze fotki do dokumentacji.
edit krotom:
echen, sprecyzowałem odnonik do posta do którego się odwołujesz (jak to się robi zobacz tutaj)
coby rozwiać w?tpliwoci, jedziemy do nietoperza z suwmiark? i spróbuję zrobić lepsze fotki do dokumentacji
No przydałoby się - jak możesz (a widzę że możesz) to porób foty pyska z profilu - tak, żeby były widoczne (ostre) oczy i pysk.
A wogóle to dla Ciebie, Echen, za konkretne podejcie do sprawy.
_________________ _______________________________________
Ku pamięci Winera
Foty s? już chyba zbędne w tym momencie ale na probę mopka jeszcze ze dwie wrzucę. W dniu znalezienia (18 lutego) nietoperz z pewnoci? już nie żył, pyszczek był już pociemniały, a brodawki, nozdrza i cała reszta miały pewnie już trochę czasu, żeby się skurczyć post mortem. Nie zauważyłem tego wtedy. Dzisiaj były już te zmiany dużo lepiej widoczne. Przykro mi, że jest tak a nie inaczej, sam miałem nadzieję...
Włacieciel posesji wpuszcza do piwnicy kota i to prawdopodobnie ten drapieżnik tak okaleczył nietoperza, być może to było powodem jego mierci.
Jeszcze podam wymiary, które tylko potwierdzaj?, że to P. auritus: pazur - 2,95 mm; kciuk - 7,25; przedramię - 37,80.
jednak się potwierdziło to co przypuszczałem... czyli, że może to być osobnik martwy... szkoda
Najbardziej mi nie pasował na Pas ten pazur - strasznie dłuuuugi
dodam, że to jest niestety dodatkowy problem w pracy chiropterologa. Mielimy już kilka takich przypadków. Również w Drozdowie (dokładnie w Kossakach) gdzie z Marfu postanowilimy dokładnie obejrzeć nocka, który był niebywale ciemny (a tam nigdy nie było brandtow?satków) i też się okazało, że był martwym nockiem rudym... Przy takich gatunkach, gdzie istotne różnice gatunkowe to pigmentacja skóry na pyszczku to potworne utrudnienie...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum