W marcowym numerze Przyrody Polskiej natkn?łem się na notkę pt. "Uratowany nietoperz". Miesięcznik ten przytacza za Faktem epizod z życia pewnego mroczka póĽnego, który to został wyrwany 4 lutego ze snu zimowego przez straż miejsk?, pi?c sobie na jednym z gliwickich strychów. S? m.in. takie dwa zdanka: "Nie każdy wie o tym, że obudzony z zimowego snu nietoperz zginie, jeli przed powtórnym zanięciem nie dostanie odrobiny pokarmu, np. mleka. [...] Po napojeniu mlekiem nietoperz został ulokowany w odpowiednim miejscu na innym strychu, gdzie powinien szczęliwie dotrwać do wiosny."
Poproszę "forumowidzów" o komentarz, bo szczerze mówi?c wczeniej nie słyszałem (ani nie czytałem) o karmieniu mlekiem nietoperzy, którym przerwano hibernację, a tym bardziej o tym, że jest to warunek niezbędny do przeżycia. Łykn?ć co przed zanięciem niektóre ssaki lubi?, ale akurat to co przeczytałem w PP nie za bardzo mogę... przełkn?ć. Oj, chyba nie wszystko tu zdaje się być... faktem. A co na to "rękoskrzydłolodzy"
A przy okazji - znacie może adresy firm, które maj? w swojej ofercie lornetki zwane teatralnymi?
"Nie każdy wie o tym, że obudzony z zimowego snu nietoperz zginie, jeli przed powtórnym zanięciem nie dostanie odrobiny pokarmu, np. mleka. [...] Po napojeniu mlekiem nietoperz został ulokowany w odpowiednim miejscu na innym strychu, gdzie powinien szczęliwie dotrwać do wiosny."
oczywicie bzdura na kółkach To było raczej napojenie i taki substytut wody niż nakarmienie Oczywicie wskazane jest w takiej sytuacji podanie pokarmu ale robi się to nie mlekiem tylko owadami - najlepiej i najwygodniej dostępnymi w niektórych sklepach zoologicznych larwami m?czników.
A czym to już ludzie nie próbowali karmić nietoperzy znalezionych w domach? najczęciej zdarzało się chyba chlebem, ale też owocami, warzywami a nawet paluszkami (nie pamiętam czy słonymi czy z makiem - Marfu może pamiętasz? )
A prasa jak to prasa... Faktowi nie ma co się dziwić ale PP? Żenada... ale lepsze jaja były już w PP opisywane - nie pamiętam szczegółów ale zdaje się rewelacja, że nietoperze to ptaki
A czym to już ludzie nie próbowali karmić nietoperzy znalezionych w domach? najczęciej zdarzało się chyba chlebem, ale też owocami, warzywami a nawet paluszkami
Jak w tamtym roku póĽn? jesieni? odbierałem mroczka póĽnego, który przeszkadzał komu w garażu, to był zamknięty w pudełku (na szczęcie kto zrobił dziury w wieczku) razem z kawałkami wędzonej ryby.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum