A mnie się widzi że to mógł być któryś z karlików. Sposób zachowania (lot a zwłaszcza jego wysokość o które dopytałem telefonicznie) dość typowe jak na karlika. Bo nocek rudy lub borowiec to to na pewno nie jest
Mam też zdjęcie (z dziś) strony brzusznej, a że zdjęcie jest dla ludzi z wyobraźnią to tłumaczę...to na dole to brzuch, a to ciemniejsze na górze to uniesione skrzydła
A tak wogóle Tomek to zamiast wypytywać mnie przez telefon, to mógłbyś podjechać i osobiście zobaczyć (oznaczyć), bo jeśli to któryś z karlików to musiałbym sobie zaliczyć do listy ssaków...tylko nie wiem co
IMG_0537.JPG
Plik ściągnięto 21 raz(y) 24.34 KB
_________________ Z ornitologicznego punktu widzenia:
Chodzenie po bagnach "wciąga" ;]
Z paleontologicznego punktu widzenia:
Brak dowodów istnienia nie jest jeszcze dowodem nieistnienia.
Sposób zachowania (lot a zwłaszcza jego wysokość o które dopytałem telefonicznie) dość typowe jak na karlika. Bo nocek rudy lub borowiec to to na pewno nie jest
No właśnie, nie miałem wszystkich danych behawioralnych ..
rufinus napisał/a:
a ten był mniejszy od borowca
.. i rozmiarowych.
Po prostu trochę za ciemny mi jest na daubentona.
Dzisiaj w samym centrun Wrocławia, przy ul. Świdnickiej/Kazimierza Wlk. ok. 9.30 rano niemal wydarłem Borowca z dzioba sroki. Zadzwoniłem zaraz po pomoc. Lezał na chodniku to wziąłem gazetę i chciałem go na niej położyć, jednak ten przewrócił się na brzuch, złożył skrzydła, chwile tak posiedział i wystartował.
_________________ "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach..."
Rano na tarasie (Bieszczady) znalazłem wygrzewającego się gościa.
Gdy go lekko dotknąłem zeskoczył ,na lot to nie wyglądało, na ziemię:
Nie wyglądał na pełnego życia, czy energii, raczej zaspanego;) – czyzby słońce tak działało? Dał się podglądać do woli:
Było, słonecznie i gorąco, chyba niezbyt dogodne warunki. Podsunąłem patyk, którego sie uczepił i dał się "powiesić" pod tarasem. Wieczorem go nie było, na drugi dzień rano zresztą też.
Na mój pogląd to mroczek późny. Nietoperze czasem w gorące dni słabną, siedząc wtedy właśnie w słoneczny dzień gdzieś na trawniku zamiast być ukryte w mrocznych miejscach. Dla nietoperza optymalna pozycja w spoczynku to zawieszenie się, stąd łatwo daje się zawiesić, chętnie chwyta łapkami czegokolwiek na czym mógłby zawisnąć. Najlepiej zawiesić go wtedy gdzieś wysoko, by koty czy psy go nie dosięgły.
Mam nadzieję, że odleciał, a nie został upolowany, z drugiej strony pomyślałem jedynie o zacienionym miejscu - wydawało mi się to logiczne, że zwierzę aktywne nocą nie lubi upału. No cóż, człek sie uczy całe życie.
Witajcie.
Widziałem w niedzielę w "Puszczy" Niepołomickiej od strony Kłaja nad jakimś stawem rybnym latającego nietoperza (godz. ok.17:30) Był niewielki, skrzydła (jak u wszystkich) czarno-szare, futerko na grzbiecie miał rudo-brązowe (chyba, że lekko czerwonawe słońce pomieszało mi w oczach). Zapewne po tym opisie nie da się oznaczyć gatunku, ale widziałem nietoperza w dzień
Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum