Wysłany: 2003-10-11, 21:49 Co zrobić z nietoperzami w budce lęgowej?
Mam pod swoj? opiek? kilkadziesi?t budek lęgowych. Podczas czyszczenia często znajduję odchody nietoperzy (czasem nawet kilkucentymetrowe warstwy) oraz pojedyncze osobniki. Ostatnio w jednej z budek znalazlem aż pięć nietoperzy (to mój rekord!). Niestety nie jestem wprawnym chiropterologiem i nie potrafię oznaczyć dokłanie gatunku tych zwierz?t bez wyjmowania. Czy można wyjmować nietoperze z budek? Czy nie wypłosze ich z tego terenu? Czy można usuwać stary materiał gniazdowy i odchody kiedy nietoperze s? w budzie?
Wysłany: 2003-10-11, 23:19 Re: Co zrobić z nietoperzami w budce lęgowej?
mender napisał/a:
...często znajduję odchody nietoperzy (czasem nawet kilkucentymetrowe warstwy) oraz pojedyncze osobniki.
to bardzo ciekawe obserwacje! nietoperze generalnie w budkach znajdowane s? niezbyt często. Trzeba by się kiedy umówić żeby takie kontrole/czyszczenia przeprowadzić wspólnie - na pewno znajdziemy wród nas chętnego chiropterologa
Ja sam, jeli tylko będę miał czas, z mił? chęci? służę pomoc?!
mender napisał/a:
Ostatnio w jednej z budek znalazlem aż pięć nietoperzy (to mój rekord!).
jak na wrzesień to ładny wynik. Pod koniec lata, niektóre gatunki nietoperzy odbywaj? gody w dziuplach drzew lub włanie w budkach (karliki, borowce). Samce tworz? wtedy własne haremy. W międzyczasie zaczyna się powoli ich migracja do "ciepłych krajów" czyli na zachód/południe Europy. Inne nietoperze również migruj? tylko na mniejsze odległoci.
We wrzeniu, spotykane przez Ciebie nietoperze, to najprawdopodobniej osobniki przemieszczaj?ce się pomiędzy letnimi a zimowymi kwaterami.
mender napisał/a:
Niestety nie jestem wprawnym chiropterologiem i nie potrafię oznaczyć dokłanie gatunku tych zwierz?t bez wyjmowania.
Oznaczanie nietoperzy jest niezwykle trudne i wymaga dużego dowiadczenia... niektórych gatunków bez wyjęcia po prostu nie da się oznaczyć w 100%
mender napisał/a:
Czy można wyjmować nietoperze z budek?
tak, ale można to robić tylko będ?c w posiadaniu odpowiedniego zezwolenia Ministra ?rodowiska, ponieważ wszystkie krajowe gatunki nietoperzy podlegaj? ochronie gatunkowej
mender napisał/a:
Czy nie wypłosze ich z tego terenu?
z terenu to raczej nie. Nietoperze często potrafi? zmieniać lokum, każdy dzień spędzaj?c w innej kryjówce. Poza tym wypłoszone z jednej budki potrafi? przelecieć kilkanacie metrów dalej do następnej.
We wrzeniu nie jest to aż tak groĽne jak w okresie rozrodu, kiedy nie powinno się w ogóle zagl?dać do budek! PóĽniej, kiedy kolonie rozrodcze zaczynaj? się rozpraszać, a młode nietoperze s? już lotne, nie ma tak wielkiego zagrożenia. Pamiętajmy jednak, że nietoperze poruszaj?ce się w dzień mog? stać się łatwym łupem ptaków, które z pewnoci? nie przepuszcz? takiej okazji
mender napisał/a:
Czy można usuwać stary materiał gniazdowy i odchody kiedy nietoperze s? w budzie?
Lepiej nie... nic się nie stanie jak ta jedna budka będzie jeszcze przez rok ze starym materiałem. To oczywicie mój punkt widzenia - ornitologów pewnie będzie ciut inny
Budki wisz? na skraju 40-60 letniego drzewostanu modrzewiowego, służ?cego jako plantacja nasienna. Raj dla małych ptaszków i nietoperzy:) Budki wisiały tam dużo wczeniej, ale nie konserwowane, szybko się rozpadaj?. Razem z kolegami je naprawilimy i nietoperki przylatuj?.
Pewnie dlatego, że od wielu lat były tam budki, nietoperze występuja tak licznie. Poza tym wisi też tam kilkanacie bud dla nietoperzy typu Issel, ale rokrocznie rozdziobywane s? przez dzięcioła (prawdopodobnie czarnego, bo czesto go widzielimy). Ten leń po prostu robi sobie tam dziuple! Zalepia tyln? szczelinę mchem i na nietoperki nie ma miejsca. Postaramy się w najbliższym czasie powiesić kilka bud typu Stratmann, żeby nie mógł ich rozdziobać
a pilchów żadnych nie spotykałe? najprędzej to by tam się mogła orzesznica trafić...
mender napisał/a:
(...) nie konserwowane, szybko się rozpadaj?.
fakt, wtedy kiedy zaczynaj? być atrakcyjne dla nietoperzy kończ? swój marny żywot
Na jednej z konferencji chiropterologicznej Rafał Szkudlarek z ProNatury pokazywał budki specjalnie obite pap? - s? trochę droższe ale za to żywotnoć maj? nieporównywaln?. Trzeba by się nad tym faktycznie zastanowić... Czy mimo wyższego kosztu jednostkowego na przestrzeni lat nie wychodzi się i tak na plus?
Wiem, że Adam Tarłowski też niektóre zabezpiecza.
W przypadku nietoperzy wydaje się to wyj?tkowo uzasadnione ponieważ do budek najczęciej wchodz? dopiero po kilku latach od momentu zawieszenia
mender napisał/a:
(...)rokrocznie rozdziobywane s? przez dzięcioła (prawdopodobnie czarnego, bo często go widzielimy). Ten leń po prostu robi sobie tam dziuple! (...)
no niestety to jest nagminne i to nie tylko w nietoperzowych budkach ale i w zwykłych ptasich. Najczęciej jednak nie jest to podyktowane chęci? przejęcia dziupli, a zdobyciem "fast fooda". Z obserwacji wynika, że dzięcioły stanowi? doć duży odsetek drapieżników pl?druj?cych gniazda w budkach lęgowych dla ptaków
mender napisał/a:
(...)Zalepia tyln? szczelinę mchem i na nietoperki nie ma miejsca. (...)
może i na ich szczęcie... nie s?dzę żeby dzięcioł się zawahał jak by zobaczył takie tłuste k?ski
mender napisał/a:
(...)Postaramy się w najbliższym czasie powiesić kilka bud typu Stratmann, żeby nie mógł ich rozdziobać
oczywicie jak najbardziej jest to wskazane, jednak często gatunki, które wchodz? w Isselki niechętnie zamieszkuj? Stratmanny i na odwrót
oczywicie jak najbardziej jest to wskazane, jednak często gatunki, które wchodz? w Isselki niechętnie zamieszkuj? Stratmanny i na odwrót
Proszę o rozwinięcie tego tematu:
1) jakie gatunki zasiedlaj? budki lęgow?
2) jakie typy budek preferuj? poszczególne gatunki?
3) gdzie można znaleĽć jakie opisy techniczne budek dla nietoperzy?
Najchętniej korzystaj? ze skrzynek: gacki wielkouchy (brunatne) Plecotus auritus, karliki większe Pipistrellus nathusii i malutkie P. pipistrellus, borowce Nyctalus noctula, borowiaczki N. leisleri, nocki Natterera Myotis nattereri, Brandta M. brandti, Bechsteina M. Bechsteini i rude M. daubentoni. W różnych rejonach kraju i Europy udział poszczególnych gatunków może być różny.
po okreleniu wielkouch wnioskuję, że pisał to Z. Urbańczyk
Cytat:
2) jakie typy budek preferuj? poszczególne gatunki?
Nocki Bechsteina preferuj? raczej skrzynki obszerniejsze, nawet ptasie, z kolei karliki większe szczególnie chętnie zajmuj? budki cianiejsze o szerokoci wnętrza nawet 2,5 cm. Niektórzy specjalici s? zdania, że powinno się stosować skrzynki obszerniejsze aby umożliwić nietoperzom skupianie się, co jest niezbędne dla utrzymania odpowiednich warunków termicznych, zwłaszcza w przypadku kolonii rozrodczych. Jako minimalne wymiary wnętrza skrzynki przyjmuje się 100 x 100 x 100 mm.
dodałbym tutaj jeszcze chyba nawet bardziej zapalone "szczelinowce" niż karliki: nocka w?satka i Brandta.
Poza tym wydaje mi się, że jest tutaj pewien bł?d na który już dawno zwracałem uwagę ale nie doczekałem się wyjanień a mianowicie rozmiary minimalne. Dla uzmysłowienia 100x100x100 - jest to wielkoć pudełka po dyskietkach, więc jak na sugestie aby były większe to chyba trochę mało
Cytat:
3) gdzie można znaleĽć jakie opisy techniczne budek dla nietoperzy?
Dzięki za szybk? odpowiedĽ. Jeszcze jedna kwestia - jak z czyszczeniem takich budek (ISSEL, ANGIELSKA)? Wyobrażam sobie, że najlepiej jest zrobić otwierane dno?
Generalnie z budkami nietoperzowymi nie ma takiego problemu jak z ptasimi. Wiadomo, ptak rokrocznie znosi materiał budulcowy na gniazdo a nietoperze właciwie tylko... hmm... ten, no... defekuj?
Oczywicie jak jest kolonia rozrodcza to fakt faktem potrafi? trochę tego naprodukować. W Stratmannie problemu wcale nie ma bo wszystko wypada na ziemię. Ma to swoje plusy i minusy. Na 100% nie zapcha się otwór wlotowy (i ptak się nie zagnieĽdzi), ale i prawie na pewno, jeli nie ma tam w danej chwili nietoperza, nie jestemy w stanie stwierdzić czy ta skrzynka jest w jakikolwiek sposób wykorzystywana. W Isselku (ta szersza) pod otworem na dole jest półeczka, na któr? spada guano. Wiemy zatem czy co odwiedza czasem skrzynkę czy wisi sobie ona jedynie edukacyjnie Teoretycznie istnieje możliwoć zapchania odchodami, ale ja, powiem szczerze, z takim przypadkiem się jeszcze nie spotkałem. Owszem, spotykałem budki zafajdane po sam sufit ale zawsze były to budki ptasie. W końcu nietoperze nie mog? tak zapchać sobie wlot żeby nie móc przez niego wyjć Najprędzej po prostu wychodz?c z Isselka sukcesywnie i bezwiednie usuwaj? guano. Najpoważniejszym natomiast problemem w tym typie budki jest częste zajmowanie przez ptaki. Zapychaj? one wtedy materiałem gniazdowym dziurę i po ptokach (na nieszczęcie lenicy często produkuj? te budki najczęciej w wersji nieotwieralnej) no i na dokładkę jeszcze dzięcioł czasem przywali o czym wspominał wczeniej Mender
Zdarzaja sie i Stratmanny zapchane. Czasami jakis bardzo maly ptaszek sie wciska i nanosi mchu. po czym sie zaklinuje w wejsciu... Niestety, zdarzaly sie takie przypadki... wowczas trzeba przepychac...
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
Aby uprzykrzyć dzięciołom życie polecam skrzynki trocino-betonowe. Wiem, że lenicy niechętnie ich używaj?, gdyż za bardzo kojarz? się z wielk? płyt?, ale według moich dowiadczeń s? naprawdę skuteczne. W zał?czniku fota takiej skrzynki, nie jest to jedyny (czytaj najładnieszy) model, ale działa bez zarzutu. Drewniane denko można wymienić co kilka lat.
Pozdr
Noctilio
Ps. Jak nie będzie zał?cznika to znaczy że co schrzaniłem........
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum