FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Pogotowie dla zwierząt
Autor Wiadomość
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2007-05-19, 10:00   Pogotowie dla zwierząt

Nie znalazłem żadnego tematu odpowiadającego pogotowiu w temacie dla ptaków więc taki wątek zakładam tutaj wierząc, że się przyda.

Od wczoraj opiekuję się małą wiewiórką w związku z czym, chciałbym podzielić się paroma sprawami o których jeszcze nie wiedziałem, a które wyszperałem w literaturze lub uzyskałem w rozmowach z fachowcami z ośrodków rehabilitacji dla dzikich zwierząt, a którym tą drogą składam serdeczne podziękowania.

* Małe wiewiórki należy karmić wyłącznie mlekiem KOZIM. Mleko krowie nie jest tolerowane i doprowadzając do biegunki powoduje śmierć zwierzątka. Dotyczy to również jeży. Można więc z grubsza przyjąć, że mleko kozie jest bardziej wskazane również przy karmienia osesków innych gatunków.

* W zależności od wieku małej wiewiórki należy karmić ją co 2 – 4 godziny przez cała dobę :!: Im maluch mniejszy tym częściej :!:

* Karmimy przy pomocy pipetki, strzykawki (najlepiej insulinówki) lub butelki ze smoczkiem takiej jak dla kociąt lub małych królików (sklepy zoologiczne).

* Nie wolno karmić na siłę, trzeba uważać żeby zwierzątko się nie zachłysnęło – grozi to zapaleniem płuc i zgonem :!:

* Karmimy do momentu uczucia sytości – to bardzo subiektywne w ocenie – nie wolno przekarmić zwierzątka, więc kiedy maluch „zwalnia” ssanie - kończymy.

* Mleko musi być ciepłe, należy też używać sterylnych buteleczek czy pipet. Najlepiej każdorazowo je wygotować. To bardzo ważne :!: Może wydawać się, że to lekka przesada, ale jeżeli na skutek niewielkiego zanieczyszczenia pojawi się biegunka – ZWIERZĘ JEST NIE DO URATOWANIA :!: :!: :!:

* Po posiłku każdorazowo masujemy wilgotnym, ciepłym wacikiem brzuszek i okolicę odbytowo-płciową :!: To również bardzo ważne :!: :!: Małe wiewiórki nie oddają samodzielnie moczu więc masujemy do momentu, aż zwierzak się wypróżni. Imitujemy w ten sposób wylizywanie malucha przez matkę. Taki masaż usprawnia perystaltykę jelit, zapobiega zaleganiu kału i pozwala na oddawanie moczu.

* Jeśli wiewiórka jest troszkę starsza, zaczyna samodzielnie chodzić, do mleka możemy włączyć dodatek w postaci pokruszonych biszkoptów. Można spróbować zostawić niewielką ilość mleka w spodeczku, żeby przekonać się czy będzie sama piła.

* Oczywiście małą wiewiórkę trzymamy w ciepłym pomieszczeniu lub dogrzewamy. Wychłodzenie tak małego organizmu spowoduje apatię, brak pobierania pokarmu i.... wiadomo :sad:

* W stanach krytycznych można podawać glukozę z NaCl 1:1 w iniekcji w ilości 1-2 ml podskórnie, 2-3 ml dootrzewnowo - oczywiście ogrzaną :!:

* Zwierzątku należy zapewnić podstawowy reduktor stresu - 3 x C (ciepło, cicho, ciemno). :smile:


Karmienie starszych wiewiórek w następnych odcinkach ;-)


Jak widać z powyższego wychowanie małych zwierzaków nie jest proste, podaję więc i polecam adresy 2 ośrodków z których pomocy korzystałem.

Fundacja Ratujmy Ptaki
ul.Szafera 196/18, 71-245 Szczecin
tel./fax (091) 439 39 59
http://ratujmyptaki.org/azyl.html

„LEŚNE POGOTOWIE”
przy Nadleśnictwie Katowice
SCHRONISKO DLA DZIKICH ZWIERZĄT
43-190 Mikołów, ul. Kościuszki 70
tel. 322-07-17; kom. 0-692-786-632, 0-605-100-179

Pamiętajmy też, że tak mały zwierzak odchowany przez człowieka w większości przypadków nie ma powrotu na wolność :!: Pomijając więc aspekt prawny, po udzieleniu pierwszej pomocy powinniśmy przekazać go we właściwe ręce :!:


A teraz kilka fotek mojego wiewióra ;-)

drzemka.JPG
Plik ściągnięto 262 raz(y) 52,44 KB

karmienie strzykawką.JPG
Plik ściągnięto 110 raz(y) 74,87 KB

wiewiórka 2.JPG
Plik ściągnięto 182 raz(y) 75,51 KB

wiewiórka 1.JPG
Plik ściągnięto 106 raz(y) 76,95 KB

 
 
Olga 
Marine Biologist


Posty: 2315
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-05-19, 10:18   

a można wiedziec jak wszedłeś w jej posiadanie :?: :]

[ Komentarz dodany przez: Rey: 2007-05-19, 15:52 ]
Tym bardziej że to gatunek ściśle chroniony :idea:
_________________

 
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2007-05-19, 20:11   

olenka napisał/a:
a można wiedziec jak wszedłeś w jej posiadanie


Oczywiście. Została znaleziona leżąca na ziemi i... trafiła do mnie.
Wstępnie oceniam jej wiek na jakieś 6 tygodni.
 
 
Olga 
Marine Biologist


Posty: 2315
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-05-20, 15:10   

Corbie napisał/a:
Oczywiście. Została znaleziona leżąca na ziemi i... trafiła do mnie.
Wstępnie oceniam jej wiek na jakieś 6 tygodni.


życze powodzenia w opiece nad tym maleństwem :oki: oczywiscie czekam też na każde wieści z placu boju ;-) czy zamierzasz sam sie nią zająć czy oddać do jakiegoś zoo :?:


Ps. Ma już ona jakies imie :?: ;-)
_________________

 
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2007-05-21, 14:43   

c.d. w temacie "wiewiórka"

Młode wiewiórki rodzą się ślepe i nagie, futerkiem porastają mniej więcej w 3 tygodniu życia, a oczy otwierają po ok. 4 tygodniach. W wieku 6 tyg. zaczynają się pierwsze spacery poza gniazdo. Do 8-10 tygodnia piją mleko matki potem stają się samodzielne.
Te fakty pozwoliły mi z grubsza określić wiek mojej wiewiórki na ok. 6 - 7 tygodni.

Do mlecznej diety włączyłem biszkopty, początkowo namaczane w mleku jak również same.

Jak wspomniałem wiewiórek został znaleziony na ziemi z podejrzeniem urazu kręgosłupa.
Na szczęście nie miał poważniejszych obrażeń niemniej ma problemy neurologiczne – prawa przednia łapka jest stale w przykurczu, a tylne łapki wykazują pewną niezborność.
Być może jest to wynik urazu przy upadku, choć bardziej prawdopodobne, że to te problemy mogły spowodować np. porzucenie go przez matkę.
Z dnia na dzień zwierzak nabiera jednak sił. O ile pierwszego dnia leżał bez ruchu na boku teraz kica (trochę niezgrabnie) po podłodze, podnosi ogon i próbuje się nawet wspinać.
Kilka razy dziennie funduję mu masaż chorych łapek ;-) , dostaje też vit. B1.
Co będzie dalej – zobaczymy, jedno jest pewne, na wolność nie wróci.
Wieczorem wrzucę jakieś zdjęcia.
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2007-05-21, 19:53   

Wiewiórek odkarmiony, więc wrzucam kilka fotek...
W ciągu trzech dni z wiewiórczego "aniołka" moja pannica robi się coraz bardziej kapryśna. W trakcie codziennych zabiegów wierci się, ziewa i pokazuje mi język... :?

IMGP0362.JPG
Plik ściągnięto 88 raz(y) 100,99 KB

IMGP0355.JPG
Plik ściągnięto 89 raz(y) 120,38 KB

IMGP0326.JPG
Plik ściągnięto 87 raz(y) 100,89 KB

IMGP0322.JPG
Plik ściągnięto 89 raz(y) 95,59 KB

IMGP0320.JPG
Plik ściągnięto 116 raz(y) 94,7 KB

 
 
BJK 


Posty: 5825
Skąd: Gorzów n/Wartą
Wysłany: 2007-05-21, 20:10   

Corbie, trzymam kciuki oczywiście :oki:
śliczny ten wiewiórek :]
a jaki los ja czeka? zostanie u Ciebie, czy ddasz ją do zoologu?
_________________
"Żywa substancja jest bytem,który naprawdę jest podmiotem,albo,innymi słowy,jest bytem o tyle, o ile substancja jest ruchem zakładania i ustanawiania siebie samego, czyli zapośredniczeniem między swoim stawaniem się czymś innym i sobą samym. " G.W.F.Hegel
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2007-05-22, 12:59   

olenka napisał/a:
czy zamierzasz sam sie nią zająć czy oddać do jakiegoś zoo

BeaJola napisał/a:
a jaki los ja czeka? zostanie u Ciebie, czy ddasz ją do zoologu?


Hmm... zobaczymy. W świetle prawa mogę się nią zajmować póki nie wyjdzie na prostą. Jeżeli nie będzie mogła pozostać u mnie na pewno znajdę jej coś fajnego ;-)
 
 
Olga 
Marine Biologist


Posty: 2315
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-05-22, 13:03   

Corbie napisał/a:
Hmm... zobaczymy. W świetle prawa mogę się nią zajmować póki nie wyjdzie na prostą. Jeżeli nie będzie mogła pozostać u mnie na pewno znajdę jej coś fajnego



to przynajmniej nazwij ją/go jakoś ładnie :smile: tak patrząc po zdjęciach widać, że ma chochlika w oczach ;-)
_________________

 
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2007-05-24, 22:51   

Małe sprostowanie dotyczące karmienia wiewiórek mlekiem.
( Podobnie rzecz ma się z innymi gryzoniami, małymi jeżami lub zajęczakami ).
Otóż okazało się, że kwestia dotyczy nie tyle gatunku mleka ile jego składu tzn. zamiast koziego można podawać również mleko krowie, ale musi być zagęszczone :!: (takie jak do kawy) ewentualnie można zagęścić normalne mleko 30 % śmietaną w ilości 9 części mleka i 1 część śmietany.
Chodzi tu głównie o ilość tłuszczu. Zbyt chude, dostępne w handlu mleko krowie nie zapewnia oseskom właściwych wartości odżywczych co może stwarzać problemy.

Mój wiewiórek oprócz biszkoptów wcina teraz również marchewkę oraz jabłko.
Powoli do diety będę też wprowadzał mielone orzechy laskowe, włoskie lub nerkowca oraz świeże, tegoroczne pędy świerka lub sosny. Raczej należy unikać słonecznika – jest ciężko strawny i gorzej tolerowany.
 
 
niunius1905 

Posty: 5
Skąd: legionowo
Wysłany: 2008-04-26, 10:20   

hym widze ze to forum juz jest zamkniete a ja tez mam od 3 dni wiewiorke spi mi wlasnie na dloni Corbie bardzo dziekuje za pomoc bo dzieki twoim postom ocalilam te zwierzatko.byla tak wyczerpana glodna i wystraszona ze z tego wszystkiego podbiegla do mojego chlopaka a ten wzial ja do domu.bylismy u weterynarza ale nasza znawczyni zwierzat nie wiedziala jak nam pomoc.sprawdzila jedynie jej stan jest zdrowa nie ma pchel czysta ale i <slepa> nie reagowala na zaden ruch.pani weterynarz powiedziala ze to moze byc od uderzenia kiedy wypadla z gniazda z przemeczenia albo poprostu jest slepa. chym co sie okazuje przedwczoraj nie miala ochoty na nic ledwo jadla wcisnelam jej na sile.wczoraj- moja kochana rano na sniadanko zjadla 7ml mleczka koziego trzymajac buteleczke w lapkach (byla taka glodna) caly dzien jadla ladnie wieczorem do mleczka na przystawke zjadla 2 bedy sosny. dzis moja cwaniara od godziny spi mi na lewej rece chcialam ja polozyc do gniazdka ktore jej zrobilismy ale ona nie 5sekund i juz siedzi u mnie na rekach a wlasciwie to spi zwinieta w klebuszek ;) a ja dostaje glupawki ze szczescia!!oki koncze bo zaraz musze przygotowac mleko mojej kuleczce
 
 
nettie 

Posty: 390
Wysłany: 2008-04-26, 12:40   

Corbie napisał/a:
olenka napisał/a:
czy zamierzasz sam sie nią zająć czy oddać do jakiegoś zoo

BeaJola napisał/a:
a jaki los ja czeka? zostanie u Ciebie, czy ddasz ją do zoologu?


Hmm... zobaczymy. W świetle prawa mogę się nią zajmować póki nie wyjdzie na prostą. Jeżeli nie będzie mogła pozostać u mnie na pewno znajdę jej coś fajnego ;-)

Myślę, że ta wiewiórka nigdy nie będzie mogła "wyjść na prostą" - czyli wrocić do naturalnego środowiska. Ten ośrodek w Mikołowie przyjmuje takie zwierzeta na stałe, więc tam można się z nimi dogadywać, bo wiewiórkę trzeba będzie stopniowo przyzwyczajać, nie można jej tak nagle oddać. Ona cię obecnie uważa za matkę, nie zdaje sobie sprawy, że "coś jest nie tak" i tak pozostanie.
niunius1905 napisał/a:
hym widze ze to forum juz jest zamkniete a ja tez mam od 3 dni wiewiorke spi mi wlasnie na dloni Corbie bardzo dziekuje za pomoc bo dzieki twoim postom ocalilam te zwierzatko.(...)

Skoro jesteś z Legionowa, to w Warszawie przy SGGW jest Klinika Małych Zwierząt, może do nich warto się udać - może przede wszystkim najpierw zadzwonić, być może mają praktykę w młodych wiewiórkach
tel.: (22) 847 37 40; 853 09 54; 59 36 104
ul. Nowoursynowska 159c
 
 
niunius1905 

Posty: 5
Skąd: legionowo
Wysłany: 2008-04-29, 08:00   

hym..... widzial kiedys ktos zeby wiewiorka spala z ludzimi w lozku heh moja spi kocham ja calym serduszkiem i nie chce jej oddac na wolnosc od tak poprostu tez jej nie wypuszcze nie jestem w stanie nauczyc ja tego co by matka ja nauczyla wiec postanowilam dac ja mamie jak ja odchowam bo moja mama mieszka w domku zrobi jej na drzewie budke duza i zawsze ja podkarmi orzeszkami i ziarenkami. chlopak sie ze mnie smieje ze jedno dziecko nosze w brzuchu (jestem w ciazy) a 2 w cyckach ;) moja mala szyszunia nie opuszcza mnie nawet na krok a jak chce ja na moment zostawic to piszczy dzis zjadla troszeczke platkow ryzowych i podkradla kawalek bulki ktory tez zjadla .nareszcie zaczela juz super funkcjonowac skika po pokoju zabawia sie pilka i palcami gdy karmie ja mleczkiem trzyma sobie smoczek i robi wygibasy. kazdy w domu bardzo ja lubi karmi i uwaza na nia oczywiscie nigdzie indziej nie usnie jak w poscieli albo na rekach.smieja sie ze mnie znajomi i rodzina ze mam zywe przyuczenie do wlasnego dziedziusia ktory pojawi sie za 5miesiecy.sluchajcie najlepsze jest ze szyszunia bardzo lubi mojego psa i z wzajemnoscia
 
 
nettie 

Posty: 390
Wysłany: 2008-04-29, 12:30   

Wiesz, to żeby cię instynkt macierzyński nie zmylił. Mała wiewiórka to dzikie stworzenie, nie powinnaś z nią spać, bo możesz ją przygnieść. Nie przyzwyczajaj jej do siebie zbytnio, bo to nie dziecko, ona jest przez naturę przystosowana do życia na wolności i wtedy najlepiej funkcjonuje. Najlepiej będzie znaleźć dla niej ośrodek, który po odchowaniu zapewni jej miejsce życia, bo raczej nie wróci ona do środowiska naturalnego. Jak urodzisz dziecko, może się okazać, że jest uczulone na wiewiórkę, a wtedy zwierzaka się wyrzuci, bo obiekt działania instynktu jest już inny. Trzymanie dzikich zwierząt jest prawnie niedopuszczalne i raczej staraj się znaleźć dla niej ośrodek. Weź pod uwagę, że ze względu na dziecko może się okazać, że wiewiórka nie będzie mogła pozostać w domu, a wtedy co z nią zrobisz - z oswojonym zwierzątkiem - tak sobie ją wtedy oddasz, lub wypuścisz w lesie?
 
 
Corbie 


Posty: 766
Wysłany: 2008-04-29, 13:00   

Cieszę się, że moje posty do czegoś się przydały.
Właśnie z myślą o takich sytuacjach pisałem to wszystko.

Mój wiewiórek niestety po paru tygodniach wybrał wolność. :cry: Wykorzystał sytuację i znalazł uchylone lufcik w sąsiednim pokoju (klasyczny przypadek ludzkiej - mojej głupoty). Niestety obawiam się, że finał mógł być smutny chociaż pomimo niesprawnej łapki, całkiem nieźle się wspinała i nauczyła jej używać.

Ale do rzeczy.
Musisz mieć świadomość, że Twoja wiewiórka nie będzie mogła wrócić bezpiecznie do naturalnego środowiska. Szybko przyzwyczajają się do człowieka, poza tym nikt nie nauczy jej samodzielności.

Co do żywienia to staraj się, żeby zawsze miała świeże pędy świerka czy sosny, także szyszki – to przy okazji element wystroju klatki. ;) Możesz też kupić w sklepie zoologicznym karmę dla burunduka (mieszanka nasion i innych rzeczy), stosuj niektóre warzywa, owoce możesz dać truskawki, poziomki, jagody, suszone grzyby, mogą być pączki drzew owocowych, jakieś młode listki – sprawdź co lubi. Zanim coś podasz zastanów się czy w naturze wiewiórka miałaby z tym kontakt.
Za orzechy laskowe da się pokroić. Moja potrafiła je wywęszyć przez zamknięte drzwi.
Generalnie karmienie w mniejszej ilości, a bardziej urozmaicone.
Oczywiście świeża woda w jakimś poidełku.
Warto kupić kostkę mineralną dla gryzoni w jakimś zoologu.

Powinnaś (tymczasowo) pomyśleć o jakiejś bardzo dużej klatce, najlepiej takiej jak dla królików, im większa tym lepsza. Jest to o tyle ważne, że wiewiórki to straszne szkodniki i będą obgryzać wszystko co znajdzie się w zasięgu ich zębów, także Twoje palce jeśli uzna, że atrakcyjnie pachną, uważaj więc na swoje przyszłe dziecko bo wiewiórka gryzie do krwi. Oczywiście nie robi tego złośliwie - gryzonie sprawdzają wszystko w ten sposób.
Moja obgryzła mi kiedyś nawet moją fajkę. ;) Mam chociaż pamiątkę.
Poza tym chodzi też o bezpieczeństwo zwierzątka :!: Nie da się pilnować go 24 h na dobę. Oczywiście żadna klatka nie jest wystarczająco wielka, więc wiewiórka musi sobie codziennie parę godzin pobiegać. Jeżeli planujesz ją zatrzymać ( tutaj musiałabyś postarać się o specjalne zezwolenie z czym dla osoby prywatnej może być spooory problem ) konieczne jest wybudowanie odpowiednio dużej woliery. Powinnaś więc mimo wszystko wziąć pod uwagę oddanie jej w fachowe ręce. :idea:
Pomysł z domkiem na drzewie raczej nie przejdzie, sądzę że wiewiórka raczej ucieknie.

I na koniec – pamiętaj, że chociaż słodkie, wiewiórka to jednak dzikie zwierzę ze wszystkimi tego konsekwencjami :!:
Nie miałem okazji sprawdzić tego w praktyce, ale z wiekiem i trzymane w zamknięciu te zwierzątka mogą się robić nieco złośliwe. Nie da się tak do końca oswoić dzikiego zwierzaka zwłaszcza, że mimo najlepszych chęci warunki, które mu stworzymy są bardzo dalekie od tego do czego przystosowała je natura. Zatem jeszcze raz pomyśl co zrobisz ze zwierzątkiem kiedy minie już pierwsze zauroczenie. :idea:

Acha, pomyśl o odrobaczeniu wiewióra za jakiś czas. Mój miał sporo robali w kale.

W razie pytań pisz, postaram się jakoś pomóc.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.