PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rewitalizacja byłego rezerwatu "Góra Tuł"
Autor Wiadomość
actias93 

Posty: 21
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-07-21, 18:32   Rewitalizacja byłego rezerwatu "Góra Tuł"

Witam wszystkich,
Trafiłem na to forum, poszukując informacji na temat istniejących stanowisk dyptamu jesionolistnego.
Jedną z takich ostoi istniejących jeszcze w czasach międzywojennych była Góra Tuł położona w Beskidzie Śląskim. To piękne miejsce od zawsze zadziwiało rozmaitością form, jakie można było tam odnaleźć. Było stanowiskiem wielu unikatowych gatunków roślin (ogółem ponad 900 gatunków!) i zwierząt (między innymi motyli). Dlaczego? Jest to wzgórze wapienne, co dało możliwość rozwinięcia się na nim unikatowej flory. Porównywano je nawet to podolskich hal i stepów. Zachwycały przede wszystkim jednak bujne łąki, kserotermiczne stoki. Obfitość wielu rodzajów storczyków, występowanie dyptamu jesionolistnego, kosaćca syberyjskiego (jedyne stanowisko w Polsce), dzwonka bolońskiego, zimowita jesiennego, ostrożenia głowacza (na Tule stanowisko najobfitsze do dzisiaj) była powodem, dla którego wielu zajmowało się badaniem Tułu.
Rok 1945 okazał się być momentem przełomowym dla Tułu. Od tego czasu postępowała szybka śmierć tej niezwykłej ostoi Beskidów. W ciągu dwóch lat zaorano i obsiano trawami pastewnymi najcenniejsze fragmenty góry, w tym murawy kserotermiczne (jedyne w całej okolicy). Większość endemicznych roślin po prostu wyginęła. W roku 1947 postanowiono utworzyć rezerwat przyrody. Decyzja nadeszła jednak za późno. Już w 1930 roku Marian Koczwara apelował o ochronę tego miejsca i bronił przed zagrożeniami wiszącymi nad Tułem - wypas, wykaszanie łąk, wreszcie kamieniołom, pobliska huta... W kolejnych latach nastąpiła szybka degradacja spowodowana nieodpowiednią gospodarką i zarządzaniem tymi terenami. Wyginęły rzadkie gatunki motyli, dla których Tuł bym domem od wieków i gdzie świetnie sobie radziły z uwagi na obfitość roślin żywicielskich. Mowa tu m.in. o modraszku alkonie, modraszku arionie, modraszku semiargusie, wielenie plamowstęgu, ogończyku akacjowcu, biesku murzynku, i wielu innych.
Dziś niewielkie, trudno dostępne, zaniedbane łąki są niemymi świadkami dawnej świetności Tułu. Rezerwat został zniesiony kilkanaście lat temu - jak się okazało, nie mieścł się w ramach prawnych (grunty leżały w rękach prywatnych). W tej chwili znów planowane jest ponowne utworzenie rezerwatu. Pytanie tylko, po co, skoro tam już prawie nic nie pozostało? Zachwycać może jedynie kwitnąca w czerwcu lilia złotogłów oraz wrześniowy ziemowit; niektórzy zwracają uwagę na kolorowe majowe łąki, zanim zostaną skoszone latem.

W tym roku regularnie odwiedzałem Tuł i udało mi się go głębiej poznać. Wiem, w czym są problemy, a co się jeszcze da naprawić. Od wczesnej wiosny badałem faunę motyli na samym wzgórzu i w jego okolicach (moją pasją jest właśnie lepidopterologia-nauka o motylach); zainteresowała mnie też roślinność.
W tej chwili marzeniem jest przeprowadzenie rewitalizacji Tułu - reintrodukcja rosnących tu niegdyś rzadkich roślin, przywrócenie pierwotnego wyglądu murawom, a w końcu reintrodukcja wielu gatunków motyli dziennych oraz nocnych o dziennym trybie życia. Bardzo chciałbym, aby to miejsce stało się żywym pomnikiem walki o przyrodę i napawało dumą. Wreszcie chciałbym, aby wszyscy, którzy w to miejsce zawitają (wzgórze leży na często uczęszczanym szlaku na pobliską Czantorię), mogli przenieść się w czasie w lata przedwojenne, w czasy świetności Tułu.
Czy to możliwe? Wierzę, że tak. Z powodzeniem prowadzono w Polsce akcje o podobnym charakterze, choć chyba nie o tak szerokim zakresie. Jeżeli na forum są osoby doświadczone pod tym względem, zainteresowane przyrodą/botaniką, eksperci w dziedzinie storczyków i innych rzadkich gatunków roślin, mogące po prostu pomóc bądź znające się na rzeczy, prosiłbym o kontakt - drogą mailową: luke_skoczylas@onet.eu

Prawdopodobnie niezbędne będzie przeprowadzenie kolejnej inwentaryzacji flory Tułu oraz opracowanie planu działania. Liczę na to, że uda się uzyskać także pewne środki finansowe z różnych organizacji i instytucji. Każdy może tu pomóc. Wydaje mi się także, że z części pozyskanych funduszy można by sfinansować koszty dojazdu na miejsce (szczególnie to dotyczy osób mieszkających po prostu daleko - nie chciałbym, aby zainteresowanie ograniczało się do miejscowych pasjonatów, których może być po prostu zbyt niewielu).
Ze swojej strony dodam, że w tej chwili zajmuję się poszukiwaniem archiwalnych prac i artykułów dokumentujących wygląd Tułu, przede wszystkim od strony florystycznej (posiadanymi dokumentami chętnie się podzielę).

Pozdrawiam serdecznie
Łukasz Skoczylas

P1100232.jpg
jedna ze szczytowych łąk, jeszcze nie skoszona, maj 2011
Plik ściągnięto 2864 raz(y) 62,15 KB

P1100264.jpg
widok ze szczytu na Beskidy
Plik ściągnięto 2814 raz(y) 56,4 KB

P1100209.JPG
kwitnący czosnek niedźwiedzi w okolicach szczytu góry; las pokrywający częściowo górę także jest niezwykle różnorodny gatunkowo, co wyróżnia Tuł na tle okolicznych wzniesień; w pobliżu rosną też wiekowe cisy.
Plik ściągnięto 2842 raz(y) 95,25 KB

 
 
Ptyś 

Posty: 2134
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2011-07-26, 12:46   

problem z rewitalizacją w takim stylu o jakim myślisz spowoduje reakcję konserwatywnych przyrodników- nie jest możliwa reintrodukcja roślin które tam rosły a wymarły- rośliny tam wprowadzone będą miały inny genotyp. trzeba by przede wszystkim zinwentaryzować przyrodniczo okolicę góry - może gdzieś jeszcze co cennego rośnie w pobliżu i można by z takiego źródła pozyskać nasiona do rozmnożenia roślin.tu właśnie się kłania niezbyt fortunny zapis zakazujący zbioru nasion roslin chronionych - to by miało sens gdyby istniał jakiś bank genów i nasion a tak tracimy bezpowrotnie populacje czasami bardzo rzadkich roślin, drugą głupotą jest to ze chronimy jakieś populacje w skali kraju a powinniśmy chronić w skali co najwyżej regionu co mi z tego ze na przykład jakaś roślina przeżyje w wielkiej populacji pod Suwałkami skoro wyginie populacja w południowej Polsce bo wracamy do magicznego stwierdzenia: :twisted: nie ten genotyp
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
pulsatilla1214 

Posty: 4617
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2011-07-26, 15:21   

Cytat:
kosaćca syberyjskiego (jedyne stanowisko w Polsce)

..kosaćca trawolistnego, gwoli ścisłości, a i nie jedyne ;)

za reintrodukcję czegokolwiek warto się brać, gdy istnieją odpowiednie dla gatunku x siedliska, dobrze rokujące...
 
 
jerzy 

Posty: 273
Skąd: Rumia
Wysłany: 2011-07-27, 18:05   

Koślaczek stożkowaty i storczyk trójzębny to rośliny albo wymarłe,albo jak pierwszy storczyk o jednym stwierdzonym stanowisku.Nie słyszałem o reintrodukcji storczykowatych .zestaw storczyków który rósł na Tule i innych roslin kserotermicznych był zaiste imponujący ale chyba trzeba zaakceptowac fakt, że był ,gdyż materiał genetyczny jak zauważył Ptyś nie istnieje .z tego co przeczytalem na Tule jeszcze jest kilka gatunków storczykowatych i to rzadkich wiec trzeba zadbać by przynajmniej one miały się dobrze.
 
 
actias93 

Posty: 21
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-07-31, 17:35   

Słuszne stwierdzenia, bo owszem - dotychczas reintrodukcję prowadziło się w oparciu o istniejący jeszcze genotyp. Tuł jest jednak szczególny, bo kiedyś miejsce to było w czołówce polskich perełek botanicznych, a teraz zasadniczo niczym się nie różni od okolicznych wzgórz. Dlatego dochodzę do wniosku, że gdyby się brać za reintrodukcję z użyciem roślin nie pochodzących zupełnie z okolicy - cóż mamy do stracenia? Byłoby to być może zupełni pionierskie podejście, bo przywracanie wymarłych gatunków roślin i motyli byłoby zrobione dość kompleksowo. Na pewno nie stworzylibyśmy środowiska naturalnego - ale owa biocenoza byłaby na pewno w stanie sama przetrwać, bez pomocy człowieka (może nie licząc przypadku, w którym co jakiś czas odkrzaczamy kserotermy). Według mnie największym atutem Tułu jest oczywisty fakt - istnieje tam doskonałe, niezmieniony podłoże, odpowiednie dla całego wachlarza rzadkich gatunków roślin. Wciąż rośnie bogaty gatunkowo las, rosną wiekowe paklony, rosną niektóre rzadkie byliny.
Co by jednak z tego wszystkiego wyszło? Spróbowałem sobie odpowiedzieć na to pytanie i dochodzę do wniosku, że mielibyśmy tutaj w zasadzie park, bedący takim swoistym pomnikiem naszej walki o przyrodę. A co dla mnie najważniejsze - istotna byłaby tu promocja tego całego przedsięwzięcia i w ogóle efektu, tak zeby zainteresować jak największą ilość ludzi. Bo całość na pewno miałaby też duży wymiar edukacyjny, poszerzający świadomość społeczeństwa.
Sorki że tak trochę prawię jak ksiądz na kazaniu w kościele :twisted:
Pozdrawiam
 
 
lagopus 


Posty: 2481
Skąd: Środa Wlkp.
Wysłany: 2011-07-31, 18:33   

było to już chyba gdzieś wałkowane... magiczne genotypy ;) ale zadaję sobie czasami pytanie jaki sens ma walka o nie, skoro w przypadku wielu gatunków roślin wyginęły już liczne populacje a istniejące są szczątkowe... po co trzymać się twardo walki o genotypy skoro i tak w wielu miejscach (min. owy Tuł) pewne gatunki wyginęły. lepiej o wszystkich zapomnieć, czy może wprowadzić je sztucznie, nawet pomijając kwestie genotypowe... owa walka o lokalne genotypy w takich przypadkach jakoś nie jest dla mnie w pełni zrozumiała :roll:
_________________

 
 
 
Atterdag 
Śmiałek Darniowy


Posty: 3399
Skąd: Północ-Południe
Wysłany: 2011-07-31, 19:15   

Dla góry Tuł właściwym genotypem najprawdopodobniej był czechosłowacki. Mając dostatecznie duże środki można zweryfikować to stwierdzenie w oparciu o badania genetyczne materiałów zielnikowych i żywych roślin pochodzących zza południowej granicy. Rzeczywiście prowadzenie projektu reintrodukcji to droga przez mękę i slalomem wokół "ortodoksyjnych botaników" nie szczędzących sił by takie projekty na "ich terenie" utrącać. Wiem to niestety z autopsji. Pytanie jest jednak takie: Jeżeli roślina na terenie całego kraju, a przynajmniej w tym regionie wyginęła, stanowisko jest wyspowe, to jakim zagrożeniem dla genotypu gatunku będzie to powtórne wsadzenie?

Inna sprawa to to, że Góra Tuł znajduje się w regionie określanym już powszechnie jako Karpatenfestung - Twierdza Karpaty, gdzie jedyne działania prowadzić może IB UJ, IB PAN i IOP PAN za zgodą IB PAN. Większość projektów jest opiniowana przez pracowników IB PAN i najczęściej są one utrącane. Niestety...
_________________
...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
 
 
 
actias93 

Posty: 21
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-08-01, 08:07   

Właśnie z całym ty Tułem sprawa jest o tyle dziwna, ze z jednej strony miejsce jest totalnie zaniedbane, zapuszczone, nic się z nim nie robi, a z drugiej - ciągle w necie odnajduję kolejne prace naukowe, badania, wzmianki, itd.
Ale powtórna inwentaryzacja botaniczna i zoologiczna przede wszystkim.
Czyli w celu podjęcia wszelkich działań w tym miejscu lepiej kontaktować się z UJ/PAN albo ludźmi z nimi związanymi?
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 2542
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-08-01, 10:28   Re: Rewitalizacja byłego rezerwatu "Góra Tuł"

actias93 napisał/a:
Rezerwat został zniesiony kilkanaście lat temu


Rezerwat "Góra Tuł". Marzysz o bezkresnych, bujnych łąkach? Wyjedź w Beskidy. Wczesną wiosną na górze Tuł kwitną przebiśniegi, nieco później pierwiosnki. Szczególnie pięknie jest tu w maju, gdy kwitną pierwsze storczyki. To właśnie z nich słynie Rezerwat "Góra Tuł". Rosną tutaj piękne i bardzo rzadkie: buławnik wielkokwiatowy i mieczolistny, listera jajowata, podkolan biały, storczyca kulista, storczyk blady, storczyk męski i inne. Pamiętajmy, że można je podziwiać tylko z daleka. Absolutnie nie wolno ich zrywać! Przy samym rezerwacie biegnie czarny szlak od Goleszowa do schroniska Pod Tułem. Ścieżka wije się skrajem lasu i łąki, pod leciwymi klonami polnymi. Ze szlaku rozciąga się przepiękny widok na Równicę, Jasieniową i Małą Czantorię. Te wspaniałe łąki, przypominające ogrody, to raj dla owadów. Tylko tutaj, na jedynym stanowisku w Polsce, spotkamy centymetrowej długości owada - kluka nakrapianego Otiorhynchus perdix. Przywędrował on w okresie polodowcowym z południa Europy przez Bramę Morawską. Powyżej schroniska Pod Tułem jest rezerwat cisów. Niestety, nie można do niego wejść. Znajdują się tam niezwykłe okazy starych drzew. Także w samym Rezerwacie "Góra Tuł" są tereny ścisłej ochrony - niedostępne dla turystów, ogrodzone parkanem i oznaczone tablicami informacyjnymi. Taką formą ochrony objęto łąki, na których najobficiej rosną storczyki.

żródło: http://katowice.gazeta.pl...l#ixzz1TlrT0SPY

Jest tam rezerwat ,czy go nie ma ?
Pozdrawiam
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 2542
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-08-01, 13:32   

W Robalach pl znalazłem taki kwiatek :
Na terenie RDLP Katowice planowane jest utworzenie 2 nowych rezerwatów faunistycznych z przeznaczeniem ochrony rzadkich gatunków motyli. ...
... Na terenie woj. śląskiego (b. bielskiego) planowane jest połączenie istniejącego rezerwatu florystycznego "Góra Tuł" (ochrona cisa) z rezerwatem Zadni Gaj (ochrona łanów storczyków). Sąsiedztwo Bramy Morawskiej skłania do przy puszczeń (czesciowo potwierdzonych), że oprócz bogatej lepidopterofauny tego obszaru może tu wystepować kilka gatunków z rodzaju niepylak z zalatującym z południa przed stawicielem rodziny Papilionidae - zygzakowcem kokornakowcem, związanym pokarmowo z rosnącym tu kokornakiem.

Pozdrawiam
 
 
actias93 

Posty: 21
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-08-01, 16:28   

To tak dla sprostowania:
Sprawa z niepylakiem jest w tej chwili bardzo niejasna. Powszechnie uważa się, że Parnassius apollo miał swoje stanowisko w Beskidzie Śląskim, ale to może nie być prawda. Ważne dzieło nt. miejscowych motyli wydane w 1939 roku cytuje jedynie inną pracę, z 1892 roku, gdzie autor pisze o apollu. Jak jednak odkryłem niedawno, owa stara praca opisywała zupełnie inny teren (Dolny Śląsk), a autor przedwojennego opracowania źle zinterpretował owe zapiski. Dostałem też sygnały o rzekomym istnieniu kilku okazów P. apollo złowionych w XIX wieku w mojej okolicy, jednak nikt nie wie, gdzie się one obecnie znajdują ani kto je łowił. Prawdopodobnie zostały zdeponowane w NHM w Londynie, i tam się za kilka dni wybieram (tak przy okazji odwiedzin rodziny).

Ten artykuł na Robalach.pl kiedyś czytałem, tam chyba też pisano o występowaniu modraszka alkona (albo ariona?) w okolicy (chyba na górze Jasieniowej). To też nie jest prawda, w tym roku dokładnie przeczesałem okoliczne tereny.

Obecnie na Tule nie ma żadnego parkanu, ani śladu bo niegdysiejszym rezerwacie. Przypuszczam, że w jego granicach mógł się znaleźć przywierzchołkowy fragment z dwiema dużymi łąkami i ew. jeszcze dość rozległy fragment murawy kserotermicznej (obecność driakwi, lebiodki, w śladowych ilościach goryczka-to wszystko unikaty w skali mojego regionu) na południowo-zachodnim stoku. Owe dwie łąki na wierzchołku są dość dobrze odseparowane gęstym lasem i wyglądają bajecznie wiosną (maj). Dla mnie było szokiem zobaczyć tam łany wilczomlecza, mnóstwo dzwonków, firletki, złocienia, kwitnące głogi i tarniny... Niestety te dwie łąki zostały skoszone w czerwcu. Tragicznie wyglądały setki brązowych placków - pozostałości po mrowiskach. To jednak dowód na doskonałe warunki do rozwoju dla modraszków alkona i ariona, które są z mrówkami ściśle związane. Sama goryczka niestety w tej chwili rośnie tylko przy miedzach, w miejscach, które są omijane przez kombajn. Nigdzie na łąkach nie występuje ze względu na regularne koszenie. Poza tym na Tule rzekomo prowadzi się wypas owiec, ale w praktyce wygląda to tak, że stado kilkudziesięciu baranów całkowicie zadeptuje i zasypuje odchodami niewielkie, dość interesujące fragmenty łąk.

Odnoszę ciągle wrażenie, że wystarczyłoby zaprzestać koszenia choćby niektórych części góry, a jej stan diametralnie by się poprawił. Przez nieodpowiednie pory niszczone są np. szczawie czy rośliny motylkowe - kluczowe rośliny dla modraszków, czerwończyków, kraśników... Dlatego tej wiosny dane było mi obserwować dosłownie pojedyncze okazy motyli, które i tak wywarły na mnie wrażenie z racji swojej rzadkości w Beskidach.
 
 
jerzy 

Posty: 273
Skąd: Rumia
Wysłany: 2011-08-01, 21:48   

Jeśli omijamy genotyp tworzymy ogród dotyczy to gatunków których nasiona czy sadzonki są nieznanego pochodzenia.Jeśli jednak znamy genotyp utworzenie tzw. stanowiska zastępczego na obszarze który na dokładkę stwarza korzystne warunki do rozwoju jakim z pewnościa jest wapienna góra Tuł nie byłoby niczym nagannym .Tak sobie myślę o szyplinie zielnym w rezerwacie Bielinek który odwiedziłem wczoraj,jaka wielka szkoda ,że gatunek ten wyginął w Polsce i niemożliwe jest utworzenie stanowiska zastępczego w miejscu gdzie roślina ta rosła kiedyś a stanowiska naturalne są zbyt odległe od Bielinka by móc ten gatunek restytuować .Genotyp to nie tylko różnorodność genetyczna i odrębność populacji,genotyp to też przystosowanie do określonych warunków,termiki ,gleby itd.Stanowisko zastępcze zatem musi być zbliżone do wyjściowego maksymalnie.Takie wzbogacenie florystyczne jest moim zdaniem bardzo pożądane i można by się tu posłużyć materialem z terenów przyległych nawet z obszaru innego państwa w tym przypadku Czech.
 
 
wieslawbaginski 

Posty: 2542
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-08-01, 22:24   

Najwyraźniej pani doktor B .M. Buszman pisząc o rezerwacie Góra Tuł tylko słyszała,że gdzieś dzwonią, bo faktycznie w wykazie rezerwatów na stronie RDOŚ w Katowicach taki nie istnieje.
Zastanawiam się czy w świetle wypowiedzi uczestnika forum Robale pl nie warto odnowić pomysłu utworzenia rezerwatu dla motyli nawiązując kontakt w tej sprawie z niektórymi członkami Rady Naukowo-Społecznej Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Lasy Beskidu Śląskiego,” bo jak piszą tu: http://old.lp.sachiel.stx...12-2010/dz_view do zakresu działania rady należy w szczególności opiniowanie projektów objęcia ochroną prawną nowych obiektów, jest tam kilka osób takich jak np Jacek Bożek czy Robert Mysłajek, u których powinieneś znaleźć zrozumienie.
Pozdrawiam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo   - mangi
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.