PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy można trzymać lisa w domu?
Autor Wiadomość
violinman23 


Posty: 50
Skąd: Puławy
Wysłany: 2008-06-22, 16:10   Czy można trzymać lisa w domu?

Oswojony lis? http://www.digart.pl/praca/2081930/Lis.html A nie jest to przypadkiem nielegalne? Jestem ciekaw...
_________________
Pozdrawiam wszystkich ptasiarzy. :) Paweł
 
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-06-22, 22:16   

Autor zdjęcia nic nie napisał?
Na przetrzymanie dzikiego zwierzęcia trzeba mieć pozwolenie wydane - o ile się nie mylę,przez wojewodę.
Ciekawi mnie natomiast jak to jest z lisami fermowymi - czy lis wykupiony z lisiej fermy jest nadal dzikim zwierzęciem na które trzeba mieć pozwolenie,czy jest już zwierzęciem hodowlanym?
Co do legalności to w niektórych stanach U.S.A lis pospolity jest legalnym zwierzęciem,natomiast dość rozpowszechniony jest fenek,jednak w tym przypadku nie znam zasad trzymania takiego zwierzęcia i czy różnią się one od zasad obowiązujących w przypadku lisa pospolitego.
Z ciekawostek mogę powiedzieć,że ok.50 lat temu na Syberii niejaki Belyaev rozpoczął eksperyment mający na celu oswojenie dzikiego,srebrnego lisa fermowego - do rozrodu wybierano tylko łagodne osobniki,posiadające tzw.gen życzliwości:
http://www.freerepublic.c...ws/807641/posts
http://cbsu.tc.cornell.ed...viour/Index.htm
http://pl.youtube.com/watch?v=WO1qv-p97G0
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
http://www.dogproject.pl/ewolucja.html
Mnie się,jednak taka " zabawa " genetyką nie podoba - to co przez te 50 lat powstało,to już nie jest lis ... :/
A teraz o oswojonych lisach o których czytałem:
http://archive.theargus.c.../16/111542.html
Lisiczka Fritzi,która sama wybrała życie z ludźmi: http://www.fritzi.lu/ http://www.wir-fuechse.de/
Brytyjski przypadek,gdzie gościu ( prawdopodobnie pracownik The Fox Project ) uratował i wyleczył lisa pogryzionego przez psy: http://www.reuters.com/ne...y?videoId=51070
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
i inny przypadek: http://pl.youtube.com/wat...feature=related
a tu,Polski przypadek: http://img254.imageshack....lastscanvz6.jpg

Podsumowując - nie jestem za tym aby człowiek udomawiał kolejny gatunek ( niech najpierw nauczy się dbać o te,które już udomowił ),ale nie jestem też przeciwny pojedynczym przypadkom oswojonych lisów,które będą się zdarzać chyba coraz częściej,dopóki lis będzie nadal licznym i pospolitym gatunkiem
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-07-10, 21:44   

Jak widzę,temat nie wzbudził zainteresowania,a szkoda...mam jednak pytanie:
Jak to jest z lisami hodowlanymi: czy na lisa polarnego,uratowanego z lisiej fermy i trzymanego w schronisku dla zwierząt od szczeniaka jako maskotka trzeba mieć pozwolenie jak na dzikie zwierzę? - przecież,np. ten konkretny lis nie urodził się w swoim naturalnym środowisku? - co na ten temat mówi prawo?.
 
 
Czarodziejka313 


Posty: 3
Skąd: Irlandia
Wysłany: 2008-08-11, 23:21   

Mi się wydaje, że można. Za pozwoleniem.... ale takto hmmm
_________________
Młoda miłośniczka przyrody.
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-08-16, 20:23   

lis22 napisał/a:
czy na lisa polarnego,uratowanego z lisiej fermy i trzymanego w schronisku dla zwierząt od szczeniaka jako maskotka trzeba mieć pozwolenie jak na dzikie zwierzę?
Skoro pozwolenia trzeba mieć nawet na niektóre rasy psów, to bardzo możliwe, że na liska trzeba mieć tym bardziej. Ale może wystarczyłby papier z hodowli, że lis został urodzony w niewoli (tak jak u egzotycznych zwierząt dopuszczonych do hodowania w Polsce), a jeżeli trzeba by mieć pozwolenia, to raczej powinno to być formalnością - tak na zdrowy rozsądek.
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-21, 01:08   

Tez mi się tak wydaje,ale Polskie prawo jest tak pokręcone i nieczytelne,że wszystko jest możliwe ...
Ponoć nawet jeżeli ktoś przeniesie przez jezdnię ropuchę,to może zostać oskarżony o nielegalne " przetrzymanie " dzikiego zwierzęcia ... :shock:
 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2008-08-21, 08:05   

Jeśli chodzi trzymanie dzikich zwierząt w domu, można znaleźć kilka ustaw i rozporządzeń na ten temat. W stosunku do lisa ważnym artykułem jest ten zawarty w Prawie Łowieckim, art.9, ust. 1, pkt 2
"zakaz – poza polowaniami i odłowami, sprawdzianami pracy psów myśliwskich, a także szkoleniami ptaków łowczych, organizowanymi przez Polski Związek Łowiecki – płoszenia, chwytania, przetrzymywania, ranienia i zabijania zwierzyny"
Można to robić w wyjątkowych przypadkach za zgodą starosty.
To jest najważniejszy artykuł dotyczący m.in. lisów. O zakazie przetrzymywania zwierząt są jeszcze artykuły w innych ustawach (np. Prawo ochrony środowiska, Ustawa o ochronie przyrody, O rybactwie śródlądowym, O rybołówstwie morskim oraz Ustawa o ochronie zwierząt) jednak dotyczy to innych gatunków. :)
_________________
Viburnum opulus
 
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-21, 16:29   

Prawo łowieckie oględnie znam ze względu na moją dezaprobatę dla tego zjawiska,więc o tym zakazie wiem - pytanie brzmi,czy zwykły obywatel ma jakąkolwiek szanse na uzyskanie takowego pozwolenia na przetrzymanie i czy są jakieś konkretne wymogi odnośnie jego udzielenia?.
Oswojonych lisów trochę jest więc myślę,że uzyskanie zezwolenia nie jest niemożliwe,ale szczegółów,niestety nie znam - przeciętny człowiek też nie wie jak postąpić w takiej sytuacji,pamiętam przypadek gdy gościu uratował ranną sarnę lub jelonka ( wypadek drogowy ) a uczynny sąsiad na niego doniósł i sprawa trafiła do sądu.
Jestem przeciwny trzymaniu dzikich zwierząt,ale w szczególnych przypadkach jest to,chyba lepsze wyjście,niż śmierć.
 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2008-08-21, 22:03   

Wydaje mi się, ze nie, z tego względu, że musi to być odpowiednio uzasadnione a nie słowami "bo kocham te zwierzęta i marzę o posiadaniu jednego....." A odpowiedni powód do uzyskania tego zezwolenia to np. hodowla w celach reintrodukcyjnych lub opieka nad rannym zwierzęciem ale przez wykwalifikowane osoby. Co do opieki nad ranną sarenką, to prawo jest czasami dość dziwne w takich sprawach ale nie ma sie co dziwić temu z jednej strony. No bo skąd urzędnicy maja wiedzieć czy znalazca ma warunki do opieki nad nią oraz do prowadzenia ewentualnej rehabilitacji.
Od niedawna pracuje w Urzędzie Miasta w wydziale ekologii i mam do czynienia z takimi sprawami. Ostatnio pojechałem po gęgawę, która miała wypadek bo wpadła na linie wysokiego napięcia. Przeżyła ale spadając na ziemię, niefortunnie spadła na obie nogi. W jednej miała złamanie otwarte. Takie zwierzęta odbiera schronisko, które z danym Urzędem ma umowę. Taka interwencja osób ze schroniska jest dość kosztowna i nie opłaca sie urzędom, ale lepiej jest zapłacić i mieć pewność, że zwierzę trafi w dobre ręce i będzie miało zapewnioną fachową opiekę. Z chęcią sam bym się nią zaopiekował ale co mogłem zrobić przy złamaniu otwartym? Kompletnie nic. Dzikie zwierzęta to nie psy czy koty. Maja inne wymagania a weterynarze "od psów" za zwyczaj nie podejmują się takich przypadków. Szczególnie dotyczy to ptaków. W każdym razie jutro wpadnę do znajomej ze Starostwa i zapytam sie czy mieli takie wnioski a jeśli tak to jak były rozpatrywane, bo o tej godzinie nie mam siły szperać już w ustawach. Więc jutro c.d :)
_________________
Viburnum opulus
 
 
 
Namor 

Posty: 2597
Skąd: Europa
Wysłany: 2008-08-21, 22:07   

lis22 poczytaj co pisze o absurdach prawnych poseł Palikot .... i choć to może nie najlepszy wzorzec ... postępuj jak on. ;)

niektóre linki o lisach :res:
_________________
Roman Stelmach
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-22, 01:21   

Hmmm ... zgadzam się w przypadku dużych zwierząt,niektórych ptaków,ale co z małym,oswojonym liskiem?.
Jest to trochę inne zwierzę,niż reszta,jego podobieństwo do psa i kota jest zauważalne,ale tez różnice są bardzo widoczne - jest to specyficzne zwierzę,które wymaga ciągłej uwagi i nie zadowoli się zdawkowym traktowaniem,jak pies: mój pies w domu jest b.spokojny :] ,lis to istny " piorun ",wszędzie go pełno,wszędzie zajrzy,wszystko posprawdza, podejście typu: " bo kocham te zwierzęta i marzę o posiadaniu jednego...." zdecydowanie nie wystarczy,do tego trzeba mieć dużo samozaparcia i cierpliwości.

arkadio.k napisał/a:
Dzikie zwierzęta to nie psy czy koty. Maja inne wymagania a weterynarze "od psów" za zwyczaj nie podejmują się takich przypadków.


Nie wiem jak to jest u nas,ale za granicą są weci,którzy mają specjalizację w leczeniu egzotycznych zwierząt - u nas też jest trochę fretek,szynszyli - ciekawa jest sytuacja z szopem praczem: myśliwi twierdzą że szop jako zwierzę łowne nie może być trzymane bez pozwolenia,natomiast ja już dawno trafiłem na taki artykuł:

Cytat:
Szop w domu - przyjaciel czy utrapieniec? Cz. II. Żywienie i utrzymanie

Mgr inż. Agnieszka Paluch

Ostatnimi czasy zapanowała w naszym kraju moda na trzymanie szopów praczy w domu. Wiele osób chciałoby mieć takiego nietypowego przyjaciela i pyta, skąd można go wziąć. Niestety potencjalni właściciele często nie zdają sobie sprawy, z jakimi trudnościami mogą się spotkać. Czasem zdarza się, że dopiero gdy szop trafi już do ich mieszkania, zastanawiają się, jak właściwie należy się nim opiekować. Poniższe uwagi z całą pewnością nie wyczerpują tematu utrzymania szopów praczy w niewoli, ale być może pomogą przyszłym hodowcom przygotować się na przyjęcie nowego domownika.


źródło: http://magwet.pl/index.ph...&menu=2&smenu=2
Czy poważny portal weterynaryjny namawiał by ludzi do łamania prawa? - a może są,jednak jakieś oddzielne regulacje odnośnie zwierząt fermowych?.

Wracając do dzikich lisów: największą krzywdą dla zwierzęcia jest sytuacja,gdy opiekun takiego zwierzaka nie wie o tym że łamie prawo i trzyma zwierzę nieświadomie - jeśli zostanie nakryty,to cierpi na tym najbardziej zwierzę ...
W ubiegłym roku czytałem artykuł o lisie,który pałętał się po mieście - oczywiście wybuchła panika: wścieklizna! - lis został odłowiony i poddany kwarantannie.
Powiatowy lekarz weterynarii,który zajął się zwierzakiem stwierdził,że ten lis jest " dziwny " - nie boi się ludzi,domaga się jedzenia,je normalnie z miski,słowem - zachowuje się jak pies.
Prawdopodobnie lis był przez kogoś trzymany i przy nadarzającej się okazji " wybył " sobie na wycieczkę po mieście - nawet oswojony lis zwieje,gdy nadarzy się ku temu sposobność.
Nie wiem jak skończyła się ta sytuacja,ale opiekun zwierzęcia na pewno się nie zgłosił,obawiając się konsekwencji prawnych - oczywiście,na wszystkim ucierpiało zwierzę,dlatego uważam że każdy taki przypadek powinien być oceniany indywidualnie i że,jednak powinny być jakieś proste przepisy dzięki którym można by uzyskać pozwolenie w takich wyjątkowych sytuacjach.
Swoją drogą,z wypowiedzi pracowników Wrocławskiego zoo można wywnioskować,że na terenie miasta jest kilka oswojonych lisów - kilka lat temu było tam kilka interwencji w takich przypadkach i zawsze lis okazywał się być zwierzęciem zdrowym i oswojonym.

Namor - pana Palikota nie darzę zbytnim szacunkiem - nie tylko za zachowanie ale przede wszystkim za to,że jest myśliwym :] ,ale myślę,że jego komisja to dobra rzecz :) - chyba na czele absurdów był fakt,że kierowca mający uprawnienie na jazdę autokarem,nie może prowadzić innych pojazdów - musi ponownie zdawać prawo ... :res:
 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2008-08-22, 08:04   

Zasięgnąłem języka w Starostwie i mam już jaśniejszy obraz tego problemu. W przypadku osób fizycznych (czyli takich jak my :) ) Starostwo może wyrazić zgodę na opiekę nad znalezionym zwierzęciem, które jest ranne (zwierząt młodych, które są opuszczone przez matkę chyba również - nawet nie spytałem :oops: ) pod warunkiem, że będzie miał zapewnione odpowiednie warunki do rehabilitacji oraz opinię weterynarza, który w przypadku złamania będzie się opiekował danym zwierzęciem pod kątem medycznym. Odpowiednie warunki to oczywiście spokój, miejsce do spania, wybieg i odpowiednia karma. Niestety zezwolenie takie (wydane na podstawie wniosku złożonego przez właściciela i zaopiniowanego przez Powiatowego Lekarza Weterynarii podczas kontroli z osobami z Wydziału Ochrony Środowiska ze Starostwa) jest wydawane na czas określony, czyli taki jaki jest potrzebny do wyleczenia zwierzęcia. Po udanej rehabilitacji zwierzę musi zostać wypuszczone na wolność. Nawet jeśli jest to oswojony lisek.
Co się tyczy szopa... Skoro jest zwierzęciem łownym, w jego przypadku również obowiązuje otrzymanie odpowiedniego zezwolenia. Więc albo oni owo pozwolenie posiadali albo "naginali" prawo. Chyba, że da się go legalnie nabyć w sklepie. Może mamy na forum właścicieli lub pracowników sklepów zoologicznych, którzy przybliża nam ten temat bardziej.

Nie wiem jak to wygląda w przypadku zwierząt z ferm hodowlanych ale drążę ten temat. :)
 
 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2008-08-22, 10:22   

No i znowu ja. Zasięgnąłem języka u źródła czyli z fermy norek i lisów:-D Pani w recepcji poinformowała mnie, że zwierzęta z ferm są traktowane w myśl przepisów jako zwierzęta gospodarcze i są podstawy prawne (niestety nie pamiętała gdzie, ale wspominała o nowych dyrektywach unijnych) aby osoba fizyczna mogła nabyć zwierzę z fermy. Ferma wystawia wtedy zaświadczenie, że zwierzę pochodzi z hodowli a nie zostało pozyskane nielegalnie i trafia ono do krajowego rejestru w Warszawie. Jednak trzeba spełnić taki sam warunek jak w przypadku zwierząt dzikich wziętych pod opiekę. Musi być zaświadczenie od weterynarza, że zwierzę będzie miało odpowiednie warunki bytowe (czyli mieszkanie w bloku odpada).
I jest jeszcze mały problem (a właściwie dość duży) :? Trzeba trafić na taką fermę, która będzie miała czas i ochotę bawić się w sprzedaż pojedynczego zwierzęcia bo zazwyczaj taka transakcja dotyczy kilkuset sztuk. Nie dotyczy to ferm drobnych zwierząt (np. szynszyli) bo one dość dużo mają takich zgłoszeń. Natomiast Pani z którą rozmawiałem poinformowała mnie, że nie zna przypadku, żeby ktoś na fermę zgłosił sie po jednego lisa (chyba, że inny hodowca po samca do rozrodu) a pracowała już na kilku.
 
 
 
lis22 



Posty: 1778
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-08-22, 11:26   

arkadio.k napisał/a:
Niestety zezwolenie takie (wydane na podstawie wniosku złożonego przez właściciela i zaopiniowanego przez Powiatowego Lekarza Weterynarii podczas kontroli z osobami z Wydziału Ochrony Środowiska ze Starostwa) jest wydawane na czas określony, czyli taki jaki jest potrzebny do wyleczenia zwierzęcia. Po udanej rehabilitacji zwierzę musi zostać wypuszczone na wolność. Nawet jeśli jest to oswojony lisek.


Hmmm ... dość dziwna sytuacja,bo jak taki oswojony lis ma sobie,niby poradzić na wolności? czasem udaje się przywrócić odchowanego lisa naturze ( trzeba go dać do takiej otwartej zagrody z której będzie on mógł wychodzić i wracać i gdzie będzie on dokarmiany,aż nie nauczy się polować ),ale w wielu przypadkach taki lis nie boi się ludzi,psów i idzie tam,gdzie są ludzie - taki lis b.często staje się ofiarą ludzi / myśliwych,lub psów ...
Wygląda na to,że wszędzie liczą się " znajomości ",np.w przypadku Polskiego liska,Łapki,który mieszka w bloku w rodzinie był były leśniczy ...

arkadio.k napisał/a:
. Musi być zaświadczenie od weterynarza, że zwierzę będzie miało odpowiednie warunki bytowe (czyli mieszkanie w bloku odpada).


Chodzi pewnie o wolierę,wybieg,ale ja jestem dość dziwną osobą ... nie podoba mi się ten sposób trzymania dzikich zwierząt ( w USA w niektórych stanach trzymanie lisa jest legalne ),na youtube są filmiki i to mi się kojarzy z zoo - co to za satysfakcja,mieć zwierzę w klatce i chełpić się jego posiadaniem? - siedzenie w klatce nie różni się od siedzenia w zoo lub w azylu dla dzikich zwierząt,a przecież przy zwierzętach,szczególnie tak wymagających emocjonalnie,liczy się przede wszystkim socjalizacja i bezpośredni kontakt.
 
 
Arkadio 
Przyrodnik


Posty: 2431
Skąd: Wągrowiec
Wysłany: 2008-08-22, 12:39   

Popieram twoje podejście do trzymania zwierząt w wolierach. W zasadzie gdybyśmy mieli być fair to nie powinno się trzymać żadnych zwierząt w domu (nawet psów - kiedyś czytałem na ten temat ciekawy artykuł dr Sumińskiej).
A co do lisa (i innych zwierząt) rehabilitowanych w naszych posesjach (nie używam słowa dom bo tak jak pisałeś musi być to odpowiednia woliera), z tego co mówiła mi znajoma, każda z osób składających wniosek jest pouczona co do tego, żeby kontakt ze zwierzęciem był ograniczony do minimum (podanie karmy, zmiana opatrunku) żeby nie przyzwyczaiło sie ono do człowieka (zdaję sobie sprawę, że jeśli jest to młody osobnik to jest to nieuniknione).
W każdym razie temat jest dość drażliwy a w prawie jest dużo niedociągnięć (jak zwykle zresztą :-D ).
_________________
Viburnum opulus
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.