PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jerzyk
Autor Wiadomość
aneta99 

Posty: 7
Skąd: opolskie
Wysłany: 2018-06-29, 09:51   Jerzyk

Witam wszystkich:)
Postanowiłam założyć ten temat bo liczę na dobre rady i może ktoś zauważy , że coś robię źle i pomoże:)
Będę wklejać zdjęcia i pisać jak idzie mi wychowanie mojego małego nowego domownika.
Okolo 10 dni temu na podwórku mój pies znalazł pisklaka, Wziełam go do domu bo raczej miał marne szanse na przeżycie ( nie wiem czy wypadł z gniazda czy został wyrzucony).
To mały jerzyk. Miał troszke puchu na pleckach ale reszte piórek jeszcze w rurkach, ważył 24 gramy.
Zaczelam go karmić mieszanką bialkową, narazie po 10 dniach wazy jakieś 37 gram, ma już piórka w skrzydełkach , ogonku i na głowie, cały jest w puchu. Karmie go kilka razy dziennie, do godziny 20:00 , przez noc spi bez problemu , wstaje okolo 7 rano i na mój widok krzyczy.
Napewno będę potrzebowała pomocy szczególnie przy wypuszczaniu go na wolność. Trochę o nim poczytalam ale zawsze lepiej jak ktoś widzi i coś doradzi. Może ktoś ma też na wychowaniu takiego małego łobuza?

20180625_135513.jpg
Plik ściągnięto 7 raz(y) 146,54 KB

 
 
Justyna K 


Posty: 2540
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-06-29, 11:44   

aneta99, śliczny maluszek :) I bardzo mały ;) długa droga przed Wami.
Przede wszystkim, zmień mu dietę. Jerzyki "od zawsze" były karmione mieszanką autorstwa Desselbergera, ale ostatnio coraz częściej można usłyszeć od specjalistów, że ona nie jest dobra i może jerzykom bardzo zaszkodzić. Zdecydowanie bezpieczniejsze jest karmienie owadami, bo to jest pokarm bardziej zbliżony do tego, co jerzątka dostają w naturze. W czasach, kiedy była wymyślana mieszanka nabiałowa, zapewne ciężko było zaopatrzyć się w owady karmowe, teraz można je dostać w wielu sklepach zoologicznych, terrarystycznych, a i przez internet. Ważne, żeby to były odpowiednie owady, bo nie każdymi można karmić ("robakami wędkarskimi" przykładowo nie karmimy).

Czy znasz tę stronę? http://mto-kr.pl/szczegol...rymi-gatunkami/
Tutaj masz instrukcję opieki nad jerzykiem, opisane i karmienie, i wypuszczanie (no, chociaż akurat podrzucać jerzyka na firankę to bym się bała - lepiej mierzyć lotki, i wypuścić jak przez kilka dni nie będą rosły. To oczywiście Was jeszcze dłuuugo nie będzie dotyczyć ;) ). Na stronie http://www.ratujmyptaki.org/ też są porady na temat jerzyków. Jeżeli masz w pobliżu azyl dla ptaków, możesz też oddać tam jerzyka (o ile jeszcze się nie zapchał ptakami, jak to zwykle bywa o tej porze roku :P ) - tu mapa: http://geoserwis.gdos.gov...013013013013013
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
aneta99 

Posty: 7
Skąd: opolskie
Wysłany: 2018-06-29, 12:19   

dziękuje justyna, zmienie mu pokarm na robaczki;) głupio to zabrzmi ale łapie mu po pare komarów dziennie:P
To zdjecia z dzisiaj, tamto bylo sprzed paru dni, rośnie jak na drożdżach.
Zaraz dodam zdjecia tylko poszukam jak.
 
 
aneta99 

Posty: 7
Skąd: opolskie
Wysłany: 2018-06-29, 12:59   

zdjecia :)

20180629_120807.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 78,34 KB

20180629_120839.jpg
Plik ściągnięto 2 raz(y) 92,29 KB

20180629_120818.jpg
Plik ściągnięto 3 raz(y) 95,74 KB

 
 
aneta99 

Posty: 7
Skąd: opolskie
Wysłany: 2018-06-29, 13:42   

Dzisiaj było na wadze pokazało 44 gramy nie wiem czy na zdjeciu bedzie widac .

20180629_133711-kopia.jpg
44 gramy
Plik ściągnięto 4 raz(y) 80,78 KB

 
 
aneta99 

Posty: 7
Skąd: opolskie
Wysłany: 2018-07-10, 11:59   

Jak sie skonczyla historia mojego maleństwa? Sama nie wiem :(
Jerzyk rozwijał się super, ale pare dni po ostatnim poście przestał jeść. W pierwszym dniu wcisnełam mu pare kulek ale zdecydowanie za mało, duzo pił . Waga z 44 na 36 gram, wpadłam w panike, na drugi dzien próbowałam wszystkiego, swierszczy , komarów , mącznikow, troche zjadł ale dostał biegunki po robaczkach, waga 31.
Na trzeci dzien na siłe wciskalam kulki, i duzo wody, o dziwo zaczął tyc i biegunka się skonczyła. Na nastepny dzień już nie musiałam wciskać sam jadł jak "smok" , waga po 2 dniach wróciła do 41 gram (ważony na czczo rano) ale stało sie coś innego. Stroszył pórka ( podobno to ważne) i zaczely mu wypadać, nie ze skrzydeł, tylko takie malutkie z brzuszka. Do wczoraj :( Wypadło jedno z skrzydełka. Znowu panika. Zadzwoniłam do "ratujmypatki" taka fundacja , może ktoś pomoże. Jednak kobieta która niby jest prezesem nakrzyczala na mnie ze karmilam go kulkami i go zamordowałam :( równie dobrze moglam go zostawic na trawie, i ze ludzie to idioci bo zamiast pomagac mordują ptaki :( teraz bez lotki zabiłam go i mam sobie dzwonic tam gdzie doradzili mi jak go karmic.
No niechcialam go zabic tylko mu pomoc, godzinami siedzialam karmiąc go, sprzątajac mu pudełko i drapiąc go pod dziobem:(
Na szczescie okazało sie ze blisko mnie (pare kilometrow) mieszka weterynarz który zajmuje się dzikimi ptakami a jerzyki to jego pasja.
Zadzwoniłam , powiedziałam wszystko, jak karmiłam, o biegunce, wadze, powiedział zeby zapakować go do pudełka a on podjedzie za godzinke. Przygotowałam maleństwo do drogi i czekałam , zachowałam pórko zeby sprawdził czy wypadło jakies ważne czy mniej waźne.
Po ogledzinach małego pacjenta powiedział ze piórko to nic, wogóle sie nie przejmowac tym, martwiło go dziwne zachowanie czyli nastroszone skrzydełka i pórka , okazało się ze nie doszedł do siebie po biegunce, i spadku wagi, bo to właśnie jest objawem osłabienia. Wyszło na to że to było największe zagrożenia. Jeszcze tego samego dnia bedzie go wzmacniał ( nie wiem czym ale czymś co dla mnie nie było dostępne) i wydaje mu się patrząc na niego ze powinno być dobrze. Powiedział ze dobrze ze zadzwoniłam bo u mnie nie miałby szans bez profesjonalnej opieki. Co zrobiłam źle? On sam nie wie, to mały brzuszek, czasem drobna rzecz moze zaszkodzic, starałam sie zeby było mu ciepło ale moze za mało? też może to być powód osłabienia.
W kadym bądz razie powinno być dobrze. Cały dzień myśle co sie z nim dzieje ale nie chce przeszkadzać bo doktor ma sporo takich maluchów, i duzo pracy.
Mówiłam mu o telefonie do tej kobiety i czy mu zrobiłam jakąś krzywde, on powiedział zebym sie nie przejmowała ty co powiedziala bo nikt nie bierze zwierzątka zeby mu krzywde zrobić tylko żeby mu pomóc. I tacy ludzie jak ona zniechcecają tylko innych do pomocy . U mnie co roku jakiś jerzyk wypada z gniazda, pod dachem mam ich z 20 albo wiecej, wiec pewnie za rok znowu jakiegoś znajde, powiedział zeby odrazu zadzwonic albo jak coś sie zlego bedzie dziac. Powiedział jakie objawy mają mnie zaniepokoic, w sumie nawet bym nie pomyślała ze to było ważne .
Cudowny człowiek, jestem mu wdzieczna i super ze tacy ludzie sa jak doktor.
 
 
tusia 
Marta Ś.


Posty: 1060
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-07-12, 12:08   

Droga Aneto, niestety jeśli karmiłaś jerzyka kulkami nabiałowymi, to pióra zapewne wypadły mu właśnie od tego pokarmu.. kulki nabiałowe temu gatunkowi niestety szkodzą.. (to tak jakby dziecko paść od rana do wieczora Nutellą).
Jerzyki to bardzo specyficzne ptaki, nad którymi trzeba bardzo fachowej opieki. I jeśli jakiś weterynarz twierdzi, że jerzyk bez lotki (bo rozumiem wypadło mu duże pióro ze skrzydła??) sobie poradzi doskonale... to znaczy że niewiele od tych ptakach jednak wie. Chyba że wypadło mu jakieś malutkie piórko. Ale jeśli pióra mu zaczęły wypadać to znaczy że może mu wypaść ich więcej.
Pani z fundacji ratujmy ptaki czasem trudno się dziwić jeśli codziennie w sezonie dostaje podobne telefony. Jej zależy tylko na dobru jerzyków. Może w mało elegancki sposób zwróciła uwagę, ale jednak miała rację. Niefachowa opieka nad jerzykiem może skończyć się dla niego tragicznie. Na przyszłość, jeśli znowu znajdzie Pani jerzyka - proszę wejść na stronę fundacji Ratujmy Ptaki i poczytać protokół jak należy się jerzykiem zajmować. Bo nikt Pani nie ujmuje serca i dobrej woli. Warto jednak wiedzieć jak dobrze się ptakiem zająć bez szkody dla niego.
 
 
 
aneta99 

Posty: 7
Skąd: opolskie
Wysłany: 2018-07-14, 12:03   

Pewnie tusiu masz racje, i w 100% sie z tobą zgadzam ale doktor zna się na tych ptaszach, bo razem z przyjacielem z tego co mówił mają mini centrum w którym ratują te które niedomagają. Do tej pory wszystkie udało sie uratowac . Co do wypadających piórek to powodem najprawdopodobnie bylo oslabienie. Wiadomo , ze pokarm najlepszy dla jerzykow to owady, jednak mieszanka bialkowa tez nie zostala wymyslona przez przypadkową osobe tylko przez dr J. Desselbe
rgera i dr K. Rogaczewską , ktorzy uratowali setki jerzykow. Jest taka opowieść na jednym z blogów " Żal jerzyka, żal" Ptaszek wykarmiony na mieszance i odleciał cały i zdrowy. Wiec raczej tacy ludzie jak ja ,ktorzy sie nie znaja , pierwsze co znajdą na forum i w internecie to historie i rady z mieszanką.
Tak jak pisałam wcześniej gdzy nie chcial jesc karmilam go przez dwa dni swierczszami, mącznikiem, ale dostał biegunki, i w dwa dni stracił z 44 na 31 gram.
Wiec tu chyba zaczely sie problemy, wrócił do wagi po nastepnych 2-3 dniach ale osłabienie zostało. Czytałam na stronie jakies niemieckiej kliniki ze przede wszystkim osłabienie jest powodem wypadnia piórek oraz brak witaminy chyba `B.
Lotka ze skrzydełka to nie byla ta najwazniejsza tylko jedna z mniejszych, dlatego doktor powiedzial ze jest ok.
Nie bronie mieszanki bo jak znajde nastepnego to napewno jej mu nie podam ale wiele ludzi ratuje te ptaszki i kazdy karmi czym innym i kazdy mowi ze on ma racje. W sumie człowiek cały glupi.
A co do tej pani ,to sie jej bardzo dziwie, jeżeli jej zalezy na dobru jerzyków to powinna pomagac tym co dzwonią a jeżeli nie ma na to cierpliwosci to niech nie podaje numeru na stronie jako " pogotowie". Ja w kazdym bądz razie napewno nie odwiedze strony ratujmyptaki, bo w życiu bym nie oddala mojego malenstwa takiej osobie co nie ma cierpliwosci odpowiedziec spokojnie na telefon , a co jak czasem karmienie "małego" trwało 1-2 h? Trzeba miec cierpliwosc.

W sumie tak na zdrowy rozum to co podac malutkiemu ptaszkowi? swierszcze ? W zoologicznym pan tez ma 3 jerzyki na odchowaniu i radził karmić mącznikiem, bo swierszcze sa z chin i on by nie ryzykował podajac je pisklakowi. Jak widzisz czlowiek dookola ma roznych doradców a ze sie nie zna to jest troche zagubiony. Dlatego takie centrum z pogotowiem powinno doradzic co zrobic , a nie wydzierać sie jaki z człowieka to idiota i morderca:(
W sumie jedynie zaszkodzila tylko temu ptaszkowi, bo nic nie pomogla jedzynie co powiedziala ze mam isc sobie po rade to tch co mi doradzili karmic mieszanką. Czyli do kogo? Bo troche to dziecinne było, mam isc do strony internetowej? szukać autora blogow , czy dwonic do niemieckiej kliniki?
Jak na razie 'ten doktor co sie słabo zna" radzi sobie dobrze , jerzyk zyje i idzie ku dobremu.
Trzymam kciuki mocno za mojego malego wojownika i bardzo bym chciala zeby w sierpniu polecial do Afryki:)
 
 
aneta99 

Posty: 7
Skąd: opolskie
Wysłany: 2018-07-15, 16:35   

Wlasnie wrocilam z biegania i pod domem znalazlam nastepnego jerzyka , i nie wiem co robic, jest mlody ale juz ma dosyc dlugie skrzydelka jak dla mnie spokojnie poleci, ale jest tragicznie oslabiony, wazy 26 gram, glowa mu wisi, dalam mu pare kropel wody z glukozą ale po wypiciu tak jakby chcial zwymiotowac. . Nic nie chce jesc, doktor nie odbiera w sumie niedziela:( ogrzewam go i poje wodą . Co robic? nic nie chce jesc.
 
 
tusia 
Marta Ś.


Posty: 1060
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-07-16, 19:30   

Aneta, dopiero teraz przeczytałam.

Tak, wiem, kto wymyślił mieszankę białkową. I wówczas pewnie była najlepszym rozwiązaniem. Lata lecą a pewne badania i doświadczenia pewnych osób pokazują że jednak lepsze dla jerzyków są świerszcze. Ale te z kolei powinny być ze znanej hodowli, bo zdarzają się takie karmione antybiotykami, co może zaszkodzić ptakom.
Trochę posłuchałam ostatnio od osoby, która odchowuje co roku kilka-kilkanaście jerzyków i swoją wiedzę czerpie m.in. od ratujmy ptaki i niemieckiej kliniki.

Jeśli to było pióro ze skrzydełka (Alula) to faktycznie nie jest to najgorzej. Jeśli jednak jakakolwiek inna lotka to może to poważnie zaszkodzić jerzykowi w jego przyszłości po odchowaniu: zaburzenie jego lotu może skończyć się tragicznie.
Taki maluch powinien jeść faktycznie co jakieś 2h, wtedy najlepiej. plus delikatne pojenie, witaminy itd.
Więcej pod tym linkiem:
http://www.falciotnegre.c...ing/wrong-diets
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.